Ernst & Young
"Jakie są państwa potrzeby biznesowe?"
-U nas możecie otrzymać wszystko co chcecie.
-Możemy zdublować i opracować każdy rządowy temat.
Wszystko można potraktować jako biznes.
-Tylko u nas. Niedrogo, za kilka, kilkanaście milionów baksów.
Wy w tym czasie będziecie mogli zajmować się swoimi gierkami, zabawami politycznymi, już my wszystko zrobimy.
-Dla Was sława reformatorów.
A więc- Ministerstwa zlecają.
-Gdybym w wyborach głosował na Platformę, to teraz bym się zastanawiał :
na kogo głosowałem
-na politykę, czy na Ernst & Young.
Czy to ważne kto opracowuje założenia reformy: ministerstwo działające w oparciu o wytyczne polityki państwa, czy firma konsultingową działająca w oparciu o zasady biznesowe?
Kłopot z neoliberalizmem w polityce jest taki,że zawłaszcza ją po to: aby nie było w polityce polityki.Dlań, polityka powinna być zredukowana do tworzenia warunków dogodnych dla...biznesu -nie dla społeczeństwa.Bo przecież, jak wiadomo: "dla społeczeństwa jest dobre to co jest dobre dla biznesu", a więc hulaj dusza!
W oparciu o tę zasadę, nie koniecznie trzeba się ze społeczeństwem liczyć (chyba,że wtedy gdy staje się zagrożeniem).
Gdy biznes osiąga to czego się domagał-politykę wobec niego konkurencyjną -odrzuca w imię wolności,i ceduje to co z niej pozostało do oczywiście biznesowych agencji konsultingowych.
Idea uniwersytetu otwartego, niezależnego
musi iść wtedy w zapomnienie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz