Szukaj na tym blogu

sobota, 24 maja 2014

Słownik pojęć:" rozpad Związku Radzieckiego był największą katastrofą XX wieku."

http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/rosja/20140524/levy-putin-chce-rewanzu
Tekst aż odrzuca...... głupotą. Pokazuje do czego prowadzi
nie umocowanie myśli w rzeczywistości.
Pozwalając na .....  swobodę  niczym nieograniczoną.
Na to nie może sobie pozwać ani nauka ani inżynieria.
 -Pozazdrościć braku .... śmietniczki  na  kiepskie pomysły.

W  Polsce funkcjonuje  nie dotknięty   krytyką mem
 wkładany  w intencje Putina dosłownie , bez zrozumienia:
" rozpad Związku Radzieckiego był największą katastrofą XX wieku."
A przecież wystarczy szczypta  empatycznej wyobraźni
aby zrozumieć o co chodzi. Ruskim.
Bo gdy mówisz, że
 CCCP rozpadł się w wyniku przegranej, to co przez to rozumiesz?
Semantyka głupcze!
Czym innym jest przegrana
wtedy gdy mówisz pomyliłem się, a czym innym
gdy przyciskają cię siłą do ziemi i nie masz ruchu.
Rosji nikt nie zmuszał do  rozpadu w granicach na jakie wyraziła zgodę.
Nie była  przymuszona
ani wojskowo, ani ekonomicznie.
Mogła sobie zachować rosyjski etnicznie i historycznie  Krym  itp korekty granic
 i nikt by jej w tym nie przeszkodził,
-tylko od niej to  zależało.
Nie mogą sobie teraz wybaczać
swojej naiwności i głupoty. Tego czasami najtrudniej... sobie  wybaczyć.



piątek, 23 maja 2014

"Okupacja" - ze słownika pojęć

Pojęcie okupacji oznacza sprawowanie władzy administracyjnej przez przedstawicieli obcego państwa
oraz jej utrzymywanie siłami obcego państwa.

czwartek, 22 maja 2014

Postęp pół wieku Ziemi

http://www.project-syndicate.pl/artykul/wyznaczamy-cele-globalne,837.html

Przepływy

http://www.project-syndicate.pl/artykul/miedzynarodowe-przepywy-i-globalny-wzrost,838.html

O szkodliwości nieprawidłowego używania pojęć


Pojęcia używane przez polskich polityków i dziennikarzy nie są adekwatne.
Weźmy takie zdanie
(które nie jest niczym nadzwyczajnym, ale wyrażeniem  z którym możemy spotykamy się  na co dzień):
" Dawaliśmy sobie radę z zaborami, okupacją niemiecką i sowiecką,
dajemy sobie radę z eurosocjalizmem i złodziejskim rządem."
-jedno zdanie i....aż  kilka nieprawidłowo użytych pojęć:
-  Polska nie  była pod okupacja sowiecką! -Nieprawidłowo użyte pojęcie.
-Użycie pojęcia eurosocjalizm   prowadzi do przekłamań, więc nie powinno być używane.
- Użycie  pojęcia "zodziejski rząd" nie opisuje zjawiska lecz  prowadzi do błędnego opisu
-myli ocenę rzeczywistości z jej opisem.
 Nie ma  racjonalnego działania,
gdy nie ma
adekwatnego  opisu rzeczywistości
- Nie ma adekwatnego  opisu rzeczywistości
gdy  nie ma
adekwatnych pojęć.

Wieś -międzywojnie

http://www.kpsw.edu.pl/menu/pobierz/RE4/21_firlej.pdf

środa, 21 maja 2014

Finlandia miała podatek dla bogaczy, ale z niego zrezygnowała. Podobnie jak Austria, Dania, Niemcy, Szwecja czy Hiszpania.


Zaufanie do amerykańskich instytucji publicznych

 jest głęboko zakorzenione 
w otwartym i transparentnym systemie demokratycznym, w oparciu o który zostały one zbudowane. Zaufaniu temu sprzyja swoboda wypowiedzi i wolność mediów, bynajmniej niezwiązana z podkreślaniem silnych stron systemu, ale ujawnianiem jego słabości, co z kolei prowadzi do wprowadzania odpowiednich korekt. 

Z cyklu dyskusja o pieniądzu

fv pisze:
@ jacek # 344

Dotyczy kraju z własną walutą.
Gdy jeden z krajów z euro, zaczyna mieć kłopoty to wcale nie oznacza spadku wartości euro (no chyba że są to Niemcy)

-----------
W uproszczeniu:
Żeby sfinansować deficyt emitujesz obligacje (głownie w swojej walucie), które musi ktoś kupić. Mogą to być inwestorzy zagraniczni i krajowi.
Popyt zależy od ryzyka i premii (oprocentowania, odsetek). Od oceny wierzycieli zależy ile będzie kosztowało Cię sfinansowanie deficytu.
Przyrost długu nie jest czynnikiem, który z automatu podnosi ryzyko, ważny jest stan gospodarki i jej możliwości do obsługi długu. Jednak wzrost zadłużenia to czynnik, który nie zmniejsza ryzyka, nie poprawia oceny. Przeciwnie.
Byłoby super gdyby teoria sprawdzała się w praktyce i gospodarka rosła w nieskończoność co najmniej tak szybko jak dług.
Tylko opieranie swoich decyzji na takim teoretycznym założeniu jest delikatnie mówiąc nierozsądne. Na gospodarkę ma wpływ milion czynników (technologia, potencjał pracowników, zasoby, geopolityka, katastrofy, demografia itp). Poza tym, pieniądze wydaja politycy, których bardziej interesuje kupowanie poparcia niż sensowne wydawanie.
Wcześniej czy później wzrost dług nie przyczyni się do modelowego wzrostu PKB.
Wtedy rośnie ryzyko, popyt na obligacje spada, trzeba dawać wyższe premie, obsługa długu kosztuje coraz więcej.
Dalsze zadłużanie się traci sens bo tylko przyspieszy bankructwo. Tniesz wydatki. Jeżeli masz własną walutę robisz dewaluację = wzrost inflacji.
Kryzys. Cofasz się w rozwoju. Na długo tracisz możliwość zadłużania się.

----------
Co powinno się wg Ciebie zrobić, gdyby np. nagle odnaleziono u nas ogromne złoża cennego surowca, dzięki którym do budżetu wpływałoby o 100 mld więcej?
A. zlikwidować deficyt
B. pozostawić deficyt na obecnym poziomie
C. skoro możemy więcej i taniej pożyczać należy podnieść deficyt
353

Cezary Michalski



[Z drobna zmianą.]

"warto się czasem przyjrzeć językowi, 
który coraz bardziej wydaje się nam przezroczysty. 
To pokazuje, w jakiej czarnej dziurze w Polsce się znaleźliśmy. 
I jakiego wysiłku potrzeba, żeby z tej czarnej dziury kiedyś wyjść."
"Nie istnieje jedna racjonalność. 
Racjonalność rynkowa powinna być 
równoważona przez racjonalność społeczną. 
Bywają epoki, kiedy nikt takiego równoważenia 
nie nazywa „końcem kapitalizmu”, ale bywają też epoki 
mroczniejsze, prostsze i głupsze."
.... każdą patologię rynku zwalają na „socjalizm”, 
a każdą próbę regulacji rynku .....„socjalizmem” 
wobec 
„absolutnej racjonalności” sektora finansowego, „no bo jest prywatny”."
daras pisze:
Ciekawe zestawienie:
"Zaludnienie Polski zwiększyło się w latach 1990-2011 nieznacznie z 38,2 mln mieszkańców do 38,5 mln mieszkańców. Natomiast liczba pracujących zmalała z 16,474 mln w 1990 r. do 14,376 mln w 2011 r. Liczba pracujących w przemyśle zmniejszyła się w tym okresie z 4620 tys. w 1990 r. do 2458 tys. osób w listopadzie 2012 r. Podobnie liczba pracujących w budownictwie zmniejszyła się z 1243 tys. do 467 tys. osób w listopadzie 2012 roku, pracujących w badaniach i rozwoju (B+R) z 96 tys. osób w 1990 r. spadła do 85 tys. osób w końcu 2011 r. W konsekwencji współczynnik pracujących (udział pracujących w wieku 15 lat i wyżej) zmniejszył się z 57,5% w roku 1990 do 43,9% w końcu 2011 r. Zmniejszeniu liczby pracujących towarzyszyła emigracja zarobkowa oraz wzrost bezrobocia. Szacuje się, że w poszukiwaniu pracy wyemigrowało z Polski ok. 2 mln osób; liczba zarejestrowanych bezrobotnych wzrosła zaś z 1126 tys. bezrobotnych w 1990 r. do 2058 tys. bezrobotnych w listopadzie 2012 roku, a stopa bezrobocia wzrosła z 6,3% w 1990 r. do 12,9% w końcu 2011 r.

Udział przemysłu w tworzeniu dochodu narodowego spadł z 42,6% w 1990 r. do 21,9% w 2011 roku, a budownictwa z 12,1% w 1990 r. do 7,1% w 2011 r.

W obrotach towarowych z zagranicą w 1990 r. występowała nadwyżka wynosząca 50 mld zł, a w latach następnych deficyt w obrotach towarowych z zagranicą w 1012 r. szacuje się na ok. 40 mld zł.

Budżet państwa wykazywał w 1990 r. nadwyżkę 2,4 mld zł, a w 2011 r. deficyt budżetu państwa wyniósł 25,1 mld zł.

W 1990 r. na obsługę zadłużenia krajowego i zagranicznego przeznaczone zostało 7,6% wydatków budżetu państwa, a w 2011 r. 11,9% tj. 36 mld zł.

Zadłużenie zagraniczne Polski wyniosło w 1990 r. 48,5 mld USD, a w 2010 r. ponad 280 mld USD.

Państwowy dług publiczny wzrósł z 280,3 mld zł w 2000 r. do ponad 840 mld zł w końcu 2012 r."

Cały tekst:
http://www.plp.info.pl/2013/02/25/stanowisko-polskiego-lobby-przemyslowego-w-sprawie-podjecia-dzialan-na-rzecz-ochrony-oraz-rozwoju-przemyslu-polskiego-w-kontekscie-redukcji-w-fabryce-fiata-w-tychach/
 
-na blogu PK
Holder is already notorious for his declaration last year that the president of the United States has the right to order the drone-missile assassination of any person on the planet, without any judicial review and regardless of international law.

http://www.globalresearch.ca/vladimir-putin-and-the-de-dollarization-of-russia-china-trade-mutual-payments-in-rubles-and-renminbi/5383064

wtorek, 20 maja 2014

Ciekawe komentarze internautów pod nieciekawym tekstem

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/rinat-achmetow-wysyla-pracownikow-na-proukrainskie-manifestacje/tjcl3

poniedziałek, 19 maja 2014

Ale pikettyzm nie wymaga obciążeń dochodowych, tylko raczej opodatkowania bogactwa.

Myśl, by za pomocą podatku dla najzamożniejszych pokonać kryzys zadłużenia w Europie, ma też znaczące poparcie po wschodniej stronie Renu, ale z innych powodów. Niemcy nadal martwią się, że będą zmuszone do ratowania nadmiernie zadłużonych państw z południa Europy. Taki transfer długu publicznego byłby nieuczciwy – twierdzą Niemcy – także dlatego, że wysokiemu zadłużeniu publicznemu często towarzyszy wyższy poziom zamożności gospodarstw domowych niż na północy Europy. Ten argument, podnoszony przez Bundebank, to „tak” dla podatku majątkowego.

Reforma z roku 1999 to jest prawdziwe dzieło sztuki propagandy medialnej,

Na tym właśnie polegał zamach na polskie emerytury i finanse publiczne, że uniemożliwiono tym i wielu innym osobom publiczną prezentację poglądów. Przygotowując tę książkę, rozmawiałam z wieloma osobami, świadkami historii po prostu, którzy powiedzieli mi, co wtedy było robione. Jak odsuwano dziennikarzy od prezentowania tematyki reformy emerytalnej, jeśli mieli inne poglądy niż te, które propagował Bank Światowy. A media dostały wtedy wielkie pieniądze na reklamy. Sponsorowano także całą klasę polityczną, różne instytucje, naukowców. A jeszcze do tego proces legislacyjny został tak skrócony, że ograniczono w ogóle jakąkolwiek dyskusję. 

Uważam, że reforma z roku 1999 to jest prawdziwe dzieło sztuki propagandy medialnej, sztuki wprowadzania w błąd całego społeczeństwa.

Twierdzi Pani, że to świadome budowanie cywilizacji nierówności?

Nastąpiła ogromna oligarchizacja gospodarki chilijskiej. Właściwie można by ją porównywać z oligarchizacją na Ukrainie, chociaż chyba nawet Ukraina nie osiągnęła takiego stanu. W Chile nieliczne rodziny przechwyciły większość majątku narodowego, w tym prawa do eksploatacji zasobów naturalnych, połowu ryb, dystrybucji produktów rolnych 
              L.   Oręziak

Dług to nie to samo co dług

jacek pisze:
Zostałem wielokrotnie, grzecznie poproszony o wytłumaczenie się ze stwierdzenia, że słowo dług ma inne znaczenie potoczne, a inne w odniesieniu do zobowiązań państwa. Zrobię to więc jeden raz.

Istnieje zasadnicza różnica pomiędzy pożyczką udzieloną osobie fizycznej, firmie, a udzieloną rządowi. Niestety w języku polskim istniej tylko jedno słowo "dług", które nie oddaje zasadniczych różnic pomiędzy realną sytuacją stron umowy pożyczki.

1) Pierwsza kwestia jest czas życia umowy. Osoby fizyczne są śmiertelne. Oznacza to, że pożyczkodawca musi brać pod uwagę spłatę długu w perspektywie ograniczonej liczby lat, w najlepszym przypadku przeciętnego czasu pracy zawodowej swojego dłużnika. Łatwiej natomiast udzielić pożyczki firmie mającej własną osobowość prawną, w tym przypadku pożyczkodawca może liczyć na spłatę zobowiązań nawet po potencjalnej śmierci właścicieli firmy. Perspektywą spłaty jest potencjalny czas życia firmy na rynku.

Zupełnie inna sytuacja ma miejsce w przypadku państwa. Jego byt mam charakter historyczny i nie jest z góry czasowo ograniczony. Można powiedzieć, że państwo jest wieczne i z tego względu zawsze będzie zdolne do zwrotu długu. Wprawdzie organizmy państwowe także, jak pokazuje historia, niekiedy kończą swoje istnienie, ale w tak potencjalnie odległej perspektywie, bardziej prawdopodobne jest unicestwienie samego pożyczkodawcy, pieniądza, prawa, niż państwa.

2) Drugą kwestią jest wypłacalność. Osoba fizyczna musi zdobyć środki na zwrot długu. Konkuruje o nie na rynku pracy i podlega wielu niezależnym od niej czynnikom środowiskowym. Podobnie jak osoby fizyczne, firmy muszą wypracować środki na zwrot długu. Zarówno osoby fizyczne jak i firmy mogą, z natury rzeczy, znaleźć się w sytuacji, gdy nie mają możliwości spłaty zobowiązań z powodu braku pracy, niskich przychodów, nieprzewidzianych wypadków, braku koniunktury, czy też wielu innych powodów.

W zupełnie innej sytuacji jest państwo, jeżeli posiada własną walutę fiat. Państwo, w przeciwieństwie do osób fizycznych i firm, nie jest użytkownikiem pieniądza, ale jego emitentem. Jeżeli osoba fizyczna, firma, pożycza państwu swoje pieniądze (kupując obligacje skarbowe) to zawsze, dopóki fizycznie istnieje państwo, bezwzględnie otrzyma zwrot swoich pieniędzy. Państwo nie potrzebuje, przeciwnie niż firmy i osoby fizyczne, zdobyć potrzebnych na spłatą pieniędzy. Bo to państwo te pieniądze emituje. Dlatego zawsze najbezpieczniejszą z istniejących na świecie form lokaty pieniądza są obligacje skarbowe.

W języku potocznym używa się słowa "dług" zarówno wobec zobowiązań użytkowników pieniądza, jaki i wobec państwa, które jest tego pieniądza emitentem. Ponieważ prawie całe społeczeństwo postrzega znaczenie słowa "dług" na podstawie osobistych doświadczeń i z własnej perspektywy użytkownika pieniądza, to nie rozumie i nie jest świadome różnic pomiędzy swoim prywatnym długiem a tym, co nazywa "długiem państwa".

Na tej ignorancji bazują szarlatani i polityczni populiści wykorzystujący do własnych celów naiwność i niewiedzę przeciętnego obywatela. Popularyzują pogląd, że "dług państwa" ma taki sam charakter jak dług osoby fizycznej, to znaczy, musi być w ograniczonym czasie spłacony, a państwo musi "zdobyć" pieniądze na spłacenie tego "długu" niczym zwykły człowiek, oraz że może tych pieniędzy "zabraknąć", co spowoduje bankructwo państwa. Kwintesencją tego nonsensu jest niesławny licznik "długu".

Nie oczekuję żadnej polemiki z tym wpisem i nie odpowiem na zaczepki. Jeżeli ktoś poczuwa się do bycia wspomnianym szarlatanem, lub wypiera z własnej świadomości istotę różnicy pomiędzy długiem a "długiem", to jego problem i niech kopie się z nim sam.

Polska papugą

w Polsce pilnym zadaniem jest wytworzenie czegoś w rodzaju własnej kultury myślenia o gospodarce, państwie czy społeczeństwie.
Trzy czwarte ekonomistów amerykańskich uznało na przykład, że deregulacja służy gospodarce, ale już w Kanadzie z takim stawianiem sprawy zgadzała się ledwie połowa ankietowanych. Z kolei we Francji większość (56 proc.) uważała nawet, że deregulacja nie zwiększa efektywności ekonomicznej. Czy te różnice nie są dziwne? Przecież badani naukowcy żyją w krajach znajdujących się na podobnym poziomie rozwoju, czytają nawzajem swoje prace, spotykają się na międzynarodowych konferencjach. A jednak się różnią. Dlaczego? Bo każdy, oceniając choćby problem deregulacji, odnosi się do realiów własnej gospodarki.
Peryferie nie mają innego wyjścia, jak naśladować bogatszych i potężniejszych. Nawet wtedy pozostaje jednak pytanie, do którego momentu takie kopiowanie pomaga, a kiedy zaczyna szkodzić. Bo procesy modernizacyjne raz wprawione w ruch mają tendencję do tego, by stawać się celem samym w sobie, a nie środkiem do tego celu prowadzącym
Rafał Woś

Likwidacja przemysłu w Polsce

http://www.sprawynauki.edu.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2446:co-si-stao-z-polskim-przemysem&catid=303&Itemid=30
"Rosja jest zdolna do szybkiego stworzenia w dowolnym miejscu zagrożenia militarnego o wymiarze lokalnym lub regionalnym" - czytamy w dokumencie, do którego dotarła redakcja tygodnika
http://balder.org/judea/George-Soros-The-Secret-Financial-Network-Behind-The-Wizard--By-William-Engdahl.php

Bóg, honor, ojczyzna

Polska jako naród/państwo przetrwała,
porywając się na sprawy beznadziejne,
bo  podejście realistyczne jako możliwość....... możliwe wtedy nie było.
Dzięki temu przeżyliśmy.
Ale po odzyskaniu państwowości tak dalej się nie da.

W świecie zdominowanym przez interesy honor (nie myl go  z honorem jednostki)
po Polsku
jest anachronizmem.
(nie myl go  z honorem jednostki)
Honor po Polsku
sprowadzony jest  do formuły:
"nie będziemy ruskimi rozmawiać na kolanach", co oznacza,że
nie będziemy
brać pod uwagę tego co oni myślą i jakie są ich interesy, co więcej
nie możemy się wyrzec  swoich ulubionych antyruskich fobii.
Anty ruskie wychowanie zaowocowało np. tym, że dowództwo AK na Wileńszczyźnie
odrzuciło jako niehonorowe propozycje gen. Czerniachowskiego
walki z  Niemcami pod wspólnym dowództwem,
skończyło się wywózką i śmiercią młodych ludzi.
Rosną nowe pokolenia nastawione antyrosyjsko,
gotowe  powielać błędy poprzedników.

Polski internet już nie ten co dawniej, coraz bardziej rzeczowy

Przykładowy wpis z ONET
 1. Kto w kwietniu 2010 był zwierzchnikiem SZ?;
2. Za co odpowiada Zwierzchnik SZ?
3. Kto w kwietniu 2010 był Dowódcą Sił Powietrznych?
4. Za co odpowiada D-ca SP?
5. Kto w kwietniu 2010 sprawował bezpośredni nadzór nad 36 spec. pułkiem?
6. Za co odpowiada w SZ. RP bezpośrednio sprawujący nadzór?
7. Jakie były warunki atmosferyczne na lotnisku Siewiernyj (2010 w godz. 7.00-10.00)
8 Jakie były na dzień 10.04.2010 r. minimalne warunki ww. lotniska
9. Warunki minimalne dla samolotu TU-154M
10 Kiedy i od kogo załoga otrzymała ostrzeżenie, że nie ma warunków do lądowania?
11. Który pilot miał uprawnienia do DTWA?
12 Który z członków załogi miał uprawnienia do prowadzenia korespondencji w języku rosyjskim?
13. Czy podczas manewru podejścia do lotniska w kabinie załogi przebywały osoby postronne?
14 W jakim reżimie załoga podchodziła do lądowania?
15. Czy załoga słyszała ostrzeżenie, że samolot niebezpiecznie zbliża się do ziemi?
16. Inne jak; poziom wyszkolenia załogi, procedury przedlotowe, technika pilotowania przy skandalicznie słabym wyposażeniu lotniska, zgranie załogi, szkolenie na symulatorach, procedury dopuszczenia pilotów do wykonania zadania.

niedziela, 18 maja 2014

Zapowiedź powstania..." Słownika memów":

Będą  tym blogu i później na wydzielonym, zbierane i objaśniane
-polskie memy,
-międzynarodowe memy

Społeczeństwa zachowują się odpowiednio do memów (pojęć),
występujących   w ich obszarze językowym,
Badając występowanie określonych memów
można  nieźle przewidywać
reakcje i zachowania:
jednostek, grup, społeczności, narodów.

sobota, 17 maja 2014

polityka klimatyczna

Choć wejście w życie bardziej odpowiedzialnej polityki klimatycznej może wydawać się odległe, to w wielu krajach rozwiniętych wysocy rangą urzędnicy i przywódcy biznesu już rozpoczęli poważne prace nad jej tworzeniem. To dlatego, że w przeciwieństwie do cyklów medialnych (mierzonych w dniach i tygodniach) czy wyborczych (rozkładających się na miesiące i lata) przemysł wydobywczy planuje inwestycje zwykle w perspektywie 20-25-letniej.

Oznacza to na przykład, że wystarczy zapowiedzieć znaczące podatki węglowe w 2020 r. – co oznacza okres, w którym dokonują się dwie zmiany rządu w większości krajów OECD – by takie podatki wpłynęły na zyski z inwestycji planowanej dzisiaj. Jak przygotowywać się na takie ewentualności? To po prostu kwestia zarządzania ryzykiem.

„węgiel niewydobywalny” może stanowić część szerszego programu politycznego, który objąłby kwestie takie jak ład korporacyjny, zgoda społeczności lokalnej, przejrzystość w kwestii wpływu na lokalne środowisko, zmiany klimatu czy zrównoważony rozwój. To wyszłoby wszystkim na dobre.
        Lili Fuhr

piątek, 16 maja 2014

Masz zdanie odrębne od Radka ministra,

 skoro dopuszczasz nie kontrowersyjność pomników
żołnierzy radzieckich  wyzwalających Polskę spod okupacji hitlerowskiej.
-Odradzanie Rosji imperialnej?
Rosja jest imperium czy ktoś tego  chce, czy nie. Warto o tym pamiętać, tak jak kierowca powinien uważać na pociąg , bo nie ma z nim szans. (nie ma się co łudzić, że ma słabą gospodarkę, gdy jej się popędzi kota będzie miała silniejszą),
to głupia politykatych, którzy nie chcą aby rosła w imperialną siłę.
-Rosja chciała wejść do struktur NATO, które zostało stworzone jako pakt wojskowy skierowany przeciwko CCCP.
Po jego rozpadzie logicznym było,że albo zostaje rozwiązane NATO albo R do niego wchodzi.
Przyjaźń między kolejnymi przywódcami Rosji i USA była  manifestowana, ale  wtedy gdy Bush  ściskał się Putinem instalacje i sojusze NATO podchodziły coraz bliżej granic Rosji.
Czy można się zatem dziwić, że KGBowiec na chytrość Amerykanów odpowiedział chytrzejszym dozbrajaniem i unowocześnianiem swojego  potencjału wojskowego,
a po tym jak Ukraina stała sie niepewnym sojusznikiem sięgnął
po strategicznie istotny Krym.

Po roku 1945 chadeków i socjaldemokratów

łączyła idea zjednoczonej pokojowej Europy, w której solidarność całego kontynentu – zaangażowanie na rzecz równości ekonomicznej, państwa dobrobytu i wielokulturowości – stopniowo miała zastąpić nacjonalizm.
Ta ideologiczna budowla została poważnie naruszona w latach 90., gdy rozpad Związku Radzieckiego zdyskredytował nie tylko socjalizm, ale wszelkie formy idealizmu kolektywnego. 

Przywódcy państw będą musieli powiedzieć ludziom, że niektóre problemy mogą rozwiązać tylko instytucje ponadnarodowe. Czy ich przekonają? To pytanie sięga wstecz do dawnych oświeceniowych dyskusji: umowa społeczna Johna Locke’a oparta na mądrze rozumianym interesie własnym versus pogląd Davida Hume’a, że tradycja i uprzedzenia kulturowe są głównym spoiwem społeczeństwa.

Ja swoje sympatie lokuję po stronie pierwszej z tych teorii. Historia dowodzi jednak, że druga z nich może mieć większą siłę przyciągania. Ta sama historia pokazuje, że tradycje często wytwarza się w interesie klas rządzących. To właśnie problem europejskiego zjednoczenia: zawsze było to przedsięwzięcie podejmowane przez członków elity politycznej i urzędniczej. Zwykłych ludzi pytano o zdanie rzadko. A teraz zyski z tego czerpią populiści. 
                                Ian Buruma

Merkel - Rosja

"Obywatele oczekują od nas, szczególnie w tym roku, gdy obchodzimy okrągłe rocznice wybuchu pierwszej i drugiej wojny światowej, że wykażemy gotowość do dialogu z Rosją - wyjaśniła szefowa niemieckiego rządu."
Knclerz podkreśliła, że negocjując z Ukrainą, Bruksela przedkładała też Rosji oferty współpracy. Należy samokrytycznie oceniać własne działania - powiedziała Merkel i dodała: "To nie zmienia faktu, że Rosja nie ma prawa naruszać terytorialnej integralności Ukrainy".
O sankcjach:
"Sankcje nie są dla nas celem samym w sobie, lecz gdy ich zastosowanie stanie się nieodzowne, to wspólnie o nich zdecydujemy"
"Jestem przekonana, że powinniśmy kontynuować bliskie partnerstwo z Rosją w krótszej i dłuższej perspektywie" - powiedziała Merkel"
 Niemiecka kanclerz odrzuciła sugestię sekretarza generalnego NATO Andersa Fogha Rasmussena, który apelował do członków Sojuszu o zwiększenie wydatków na obronę. Merkel przeciwna jest też przywróceniu przez jej kraj obowiązkowej służby wojskowej. 

czwartek, 15 maja 2014

Kołomojski

– kontroluje strategiczne dziedziny życia państwa: sektor bankowy, linie lotnicze, petrochemię. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby był przeciw Kijowowi – mówi Romanienko.
Kołomojski swoje imperium budował już od lat 80. Jak większość dzisiejszych magnatów, zaczynał na fali liberalizacji Gorbaczowa od handlu deficytowymi towarami. Gdy rozsypał się ZSRR, stworzył jeden z pierwszych nowoczesnych banków, Priwat Bank, dziś największy bank na Ukrainie. Wszyscy mówiąc Priwat, mają na myśli nie tylko bank, ale całe imperium finansowe, tzw. grupę Priwat. Grupa, której istnieniu właściciel zaprzecza, to kilkaset rozsianych po całym świecie firm. Największa, ukraińska sieć stacji benzynowych, linie lotnicze MAU, banki, zakłady chemiczne i metalurgiczne, inwestycje w rolnictwo i przemysł ciężki, a także media, m.in. telewizja 1+1 i agencja informacyjna UNIAN.
fot. RIA 
Gdy Rosjanie zajęli Krym, interesy Kołomojskiego znalazły się w niebezpieczeństwie. Nowe władze w Kijowie, chcąc ratować sytuację na wschodzie kraju, zdecydowały się na śmiały ruch – na początku marca dały Kołomojskiemu stanowisko gubernatora obwodu dniepropietrowskiego. Tym samym oligarcha dostał władzę w rodzinnym mieście i mateczniku swojego biznesu.
Odessa
Odeska milicja albo nic nie robiła, albo wręcz pomagała separatystom. Zwolennikom jedności Ukrainy udało się pokonać separatystów. Kosztem ponad 40 ofiar, które zginęły w tragicznym pożarze. Cztery dni po pożarze w domu związków zawodowych w Odessie pojawił się Ihor Kołomojski. – Całe szczęście, że za porządek w mieście wziął się Kołomojski, to daje nadzieję – mówi Ludmiła Jamszczikowa, dziennikarka i działaczka Euromajdanu z Odessy.
Czarne ludziki
działające w miastach wschodniej Ukrainy niewielkie, sprawne grupy czarnych ludzików to ludzie opłacani przez Kołomojskiego. Oficjalnie oligarcha opłacił jednak jedynie dwa bataliony specjalne – Wschód i Sztorm. Do obu jednostek wstąpili byli bojownicy samoobrony Majdanu. Dowodzą nimi weterani radzieckiej wojny w Afganistanie.....
Pojawiają się nagle.
 Podjeżdżają nieoznakowanymi samochodami, wyskakują, strzelają w powietrze i rozpędzają gromadzący się tłum z rosyjskimi flagami. Tak działają choćby w Mariupolu, gdzie w ostatni piątek trwały ciężkie walki o komendę milicji. Bronią jednostek ukraińskiej armii i arsenałów przed przejęciem przez podburzony tłum. Powstrzymują realizację pierwszej fazy separatystycznego buntu. To czarne ludziki. Nazwa bierze się stąd, że są ubrani w czarne kombinezony bez jakichkolwiek oznaczeń i napisów. Mają też czarne kominiarki i kałasznikowy. Nikt nie wie, kim są, ale na wschodzie kraju separatyści boją się najbardziej ich, a nie ukraińskich sił wewnętrznych. – To tacy antyseparatyści, działają metodami tamtych, dlatego budzą strach – mówi Dmytro Tymczuk, ekspert wojskowy z dziennikarskiej grupy śledczej Sprzeciw Informacyjny.
-Już dziś gromadzi kapitał polityczny, np. wzywając do nadzwyczajnego zjazdu gubernatorów południowo-wschodnich obwodów Ukrainy. Wśród liderów tych regionów Kołomojski wyrasta na przywódcę obrony przed rosyjską ekspansją. Rachunek wystawi później.

środa, 14 maja 2014

Wysoka sprawność polskiej polityki antyrosyjskiej

Rosja  kopie nam dołki. 
-Ona nam dołki -bo my im doły.
Syriusz Wolski profesjonalny polityk od lat w Parlamencie Europejskim głównie zajmuje się otwieraniem oczu durnym Europejczykom, jak bardzo Rosja jest niedobra.
-Przecież robi to co powinien,!
bo Rosja to samo zło, a Putin to diabeł; 
-imperium które jest agresywne i chce pochłonąć  "Ukrainę, Gruzję, Kraje Bałtyckie,a potem Polskę"
i łamie wszelkie cywilizacyjne normy  międzynarodowe 
-Tak, oczywiście, może być 
ale 
wyobraźmy sobie coś bardzo absurdalnego, że mamy do czynienia nie z diabłem ale z ideałem.
Jak powinien zachowywać się idealny przywódca Rosji?
Czy nie musiałby robić tego samego co robi ten morderca Putin (jak go nazwała niedwuznacznie Monika Olejnik)
 Rosja po 91 bardzo chciała wejść do struktur zachodnich,.... posmakować kapitalizmu,
dobrobytu  i  demokracji, myślała że Amerykanie, będą tak dalej przyjacielscy jak  wtedy gdy przyjmowali Gorbaczowa, jak bohatera, że  Ukraina zawsze będzie pamiętać o wspólnym rodowodzie i przyjaznym sąsiedztwie. 
-Pozbyli się marksistowskiej  wiary w interesy klasowe, ale nie zorientowali się,że interesy już nie klasowe ale np. geopolityczne albo handlowe, korporacyjne nie przestały odgrywać decydującej w polityce  roli.
Zaczęlo sie pięknie , a potem-schody
Przed Putinem:
"W tamtym czasie w Rosji brakowało praktycznie wszystkiego - sera, mydła, butów, papieru toaletowego, magnetowidów. W wojskowych mieszkaniach brakowało ciepłej wody, a lodowata strużka cieknąca z kranów była z jakiegoś tajemniczego powodu słona, jak woda morska. Jednym słowem brakowało nawet wody do picia.
brakowało wszystkiego. 
....Nosili tłuste, spłowiałe mundury, bez pasa, wysłużone kamasze ze sztucznej skóry. Wyglądały tak, jakby ich właściciele nigdy nie zzuwali ich z nóg. Żołnierka była nieogolona, brudna jak nieboskie stworzenie i poorana bliznami. Myślę, że musieli odpierać zmasowane ataki tabunów pcheł." (pisze rosyjski oficer mieszkającyw Niemczech)

Zakłady pracy i wszelkie bogactwo  albo padły albo znalazły w rekach oligarchów.
Chodorkowski był  najlepszy, najinteligentniejszy  i momentalnie najbogatszy. Jednym słowem wypisz wymaluj dzisiejsza Ukraina
........I  teraz tytuł
Człowieka Roku, odbierze Michaił Chodorkowski
- przyznany przez organ Adama Michnika, 
-Lech Kaczyński w Gruzji i w Osetii. 
-Radek Sikorski zapowiadający likwidacje pomników 
-Sławek Sierakowski w NYT ostrzegający Amerykę przed "pożytecznymi idiotami"
-Donald Tusk skutecznie zorganizował nakładanie sankcji europejskich i amerykańskich na Rosję i rozbił polityczny (choć nie biznesowy)  sojusz niemiecko- rosyjski.
Różne środowiska polityczne ale ton zgodny -antyrosyjski.
I to co w Rosjan godzi najbardziej.
-Gdy stracili imperium, ideologiczne przywództwo, pozostała im  duma ze zwycięstwa nad 
wspaniale zorganizowaną, wyszkoloną armią, na którą pracował przemysł Europy.
Pod koniec wojny w lotnictwie, czołgach i artylerii Rosjanie mieli przewagę. 
To trzeba docenić!
Główny nurt polskiej propagandy  szargającej pamięć  sześciuset tysięcy 
poległych prostych żołnierzy, którzy wyzwalali Polskę z rąk Hitlerowców,
których pomniki się bezcześci.
Funkcjonuje powszechnie  przekonanie, że ci rosyjscy żołnierze, którzy polegli
 jedną okupacje zastąpili inna okupacją 
-jest podłością i 
intelektualną klęską tych kręgów inteligencji polskiej, 
która na tę podłość nie chciała lub nie potrafiła zareagować.
Bo
 ci żołnierze przynieśli Polsce wyzwolenie spod okupacji niemieckiej.
I nie są w najmniejszym stopniu winni temu co się w Polsce później działo.






Ostrzeżenie

Niebezpieczeństwo wolności....
Jeszcze przed wybuchem globalnego kryzysu finansowego w 2008 roku chiński wskaźnik rocznych inwestycji do PKB utrzymywał się na wyjątkowo wysokim poziomie 40 proc., a ekonomiści nawoływali do przejścia do modelu wzrostu w większym stopniu opartego na konsumpcji. Niestety, wprowadzone w 2009 roku potężne bodźce kredytowe poprowadziły gospodarkę w odwrotnym kierunku: do roku 2012 stopa inwestycji osiągnęła 47 proc., a udział budownictwa w produkcji przemysłowej wzrósł do obecnych 30 proc. Wielkość kredytów ogółem zwiększyła się ze 130 do 200 proc. PKB, przy jednakowo dynamicznym rozwoju akcji kredytowej zarówno banków, jak i parabanków. 

Joe Stuwell w książce How Asia Works (Jak funkcjonuje Azja), 
....jeśli chodzi o podaż kredytów, to
 ani Japonia, ani Korea Południowa nie oparły sukcesu gospodarczego
na trzymaniu się zasad wolnorynkowych. 

Przeciwnie, świadomie pokierowały akcję kredytową w stronę rozwoju przemysłowego, a nie 
inwestycji w nieruchomości czy konsumpcję. 

Kiedy w latach 80. Japonia złagodziła nałożone na system bankowy ograniczenia,

 rezultatem był potężny boom nieruchomościowy i, co za tym idzie, nieuchronny krach, po którym nastąpiły dwie dekady powolnego wzrostu i deflacji.
Cechą uniwersalną jest natomiast to, że 

banki, jak wszędzie na świecie, są w stanie 
wykreować prywatny, niegdyś niedostępny kredyt, 
pieniądze i siłę nabywczą. 
A o ile nie zostaną na nie nałożone ograniczenia publiczno-polityczne, 
wykazują naturalną skłonność do alokowania środków 
w finansowanie nieruchomości,...

Można mieć tylko nadzieję, że
 chińskie władze mają świadomość 
niebezpieczeństw i korzyści, jakie stwarza wolny rynek, 
dużo większą niż przywódcy krajów rozwiniętych 
przed kryzysem 2008 roku.
 W przeciwnym razie czeka nas nieuchronnie kolejny krach, 
o wiele poważniejszy niż ten poprzedni. 
                                 Adair Turner 

Błąd klasyfikacyjny zatacza kręgi

 ABR  upomniała się  o brak dyskursu  uniwersalistycznego
 i dominacje "tożsamościowego dyskursu"
( jest to upomnienie  jak najbardziej pilnie, dotkliwie potrzebne).
ale
wrzucając do worka  tożsamościowego jak leci:    "klasę, rasę i płeć"
popełnia zasadniczy błąd:
pojęcie klasy jest pojęciem uniwersalnym..... względem pojęć: rasy i płci.
-Bład ABR  powiela  Cezary Michalski w ostatnim felietonie zamieszonym w Krytyce. .

Odnosi się to szczególnie do Chin,

ponieważ ich stabilność wewnętrzna i wpływy w polityce międzynarodowej 
zależą głównie od możliwości utrzymania szybkiego wzrostu gospodarczego,
który wymaga coraz więcej importowanej energii i surowców naturalnych.

By zapewnić sobie wolny dostęp do tych kluczowych zasobów, 
Chiny potrzebują stabilności
 w krajach, z których mogą je uzyskać, 
na rynkach, na których mogą inwestować, 
i na drogach łączących ich z dostawcami. 
Jednak możliwości zachowania tych warunków 
są w ich przypadku niezwykle ograniczone 
– a bywa, że (tak jak w Zatoce Perskiej) 
całkowicie zależne od amerykańskiej potęgi militarnej. 

świat wchodzi w epokę ograniczonych oczekiwań.

Jeśli zgodnie z prognozami średni roczny wzrost PKB w przewidywalnej przyszłości sięgnie 3 proc., to światowa gospodarka będzie potrzebowała 25 lat, by zwiększyć się dwukrotnie – o 10 lat więcej niż przed globalnym kryzysem gospodarczym, kiedy to średni przyrost PKB sięgał 5 proc. Niełatwo będzie nauczyć się żyć z wolniejszym wzrostem.
                              Bruce Jones

poniedziałek, 12 maja 2014

Taka była armia rosyjska przed 2008rokiem

W tamtym czasie w Rosji brakowało praktycznie wszystkiego - sera, mydła, butów, papieru toaletowego, magnetowidów. W wojskowych mieszkaniach brakowało ciepłej wody, a lodowata strużka cieknąca z kranów była z jakiegoś tajemniczego powodu słona, jak woda morska. Jednym słowem brakowało nawet wody do picia. Na tyłach środkowego bloku z wielkiej płyty, w pobliżu garaży znajdowało się ujęcie wody pitnej pod postacią rury, wystającej z ziemi. Spotykaliśmy się tam, żeby pogadać i wymienić najnowszymi nowinkami. Chmary komarów odganialiśmy liśćmi paproci. Czasami przy rurze pojawiali się żołnierze z jednostki.
Tym brakowało wszystkiego. Nosili tłuste, spłowiałe mundury, bez pasa, wysłużone kamasze ze sztucznej skóry. Wyglądały tak, jakby ich właściciele nigdy nie zzuwali ich z nóg. Żołnierka była nieogolona, brudna jak nieboskie stworzenie i poorana bliznami. Myślę, że musieli odpierać zmasowane ataki tabunów pcheł.

Na Krymie już było tak

Żołnierze jednostek specjalnych, stacjonujących na Krymie nie nosili oznaczeń wojskowych, ale robili bardzo profesjonalne wrażenie. Żołnierze regularnych jednostek armii rosyjskiej mieli porządne umundurowanie i błyskawicznie przerzucano ich z miejsca na miejsce nowoczesnymi środkami transportu. Najwyraźniej dobrze ich karmiono i wyszkolono.
                   opowieść Rosyjskiego oficera mieszkającego w Niemczech

czwartek, 8 maja 2014

Gdyby wszyscy chcieli jeść tyle mięsa co Amerykanie,

potrzebowalibyśmy sześciu takich planet jak Ziemia,
żeby uprawiać tyle zboża, ile potrzeba 
do nakarmienia tych wszystkich przyszłych steków 
(tymczasowo w stanie krowim). 
Hmm. Chyba nie mamy sześciu planet. 
Hmm. Chyba większa część ludzkości 
chciałaby jeść tyle steków co Amerykanie. 
Hmm. Chyba mamy problem.

 Jas Kapela

Radek Sikorski nazwał gen. Czerniachowskiego katem Polaków

Generał Iwan Czerniachowski  operował na odcinku frontu
 na którym   walczyły z Niemcami oddziały AK
-Zaproponował dowództwu AK uczestnictwo w walce z Niemcami
w regularnych strukturach wojskowych
(chodziło o wcielenie do armii Berlinga)
Dowództwo oddziałów AK odrzuciło  ofertę.
Co oznaczało  w tamtych warunkach wyrok.
Na rozkaz Czerniachowskiego oddziały partyzanckie
zostały rozbrojone.
Potem Akowcami zajęło się  się NKWD.

-Każdy  dowódca byłby zmuszony postąpić  identycznie,
bo na linii frontu działania prowadzone  przez uzbrojone,
autonomiczne  grupy, niepodlegające wspólnemu dowództwu stanowią zagrożenie.

-Dowódca realizuje  cele na odcinku powierzonego mu frontu
i nie odpowiada za działania, które do niego nie należą.

Czerniachowski  nie katował Polaków i
nie miał takiego zamiaru skoro proponował
walkę z  Niemcami pod wspólnym dowództwem
i to nie on jest winien temu, że
jego propozycja została odrzucona.

Sam akt rozbrojenia  oddziału nie jest działaniem katowskim.





Semantyka to dzikie pola niezagospodarowane przez filozofów.


A w ogóle to gdzie oni są(?) wyjechali na urlop(?) bo mimo,że kilka(u) z nich wygląda sensownie
udziela się publicznie,
to jakby nie bardzo wiedzieli do czego mogą się przydać.
Tymczasem dla filozofów szczególnie w Polsce jest masa roboty do zrobienia.
Na polu, bądź co bądź, filozoficznym, jakim jest semantyka.
Znamienne jest, jak słabe, żadne, są definicje pojęć uniwersalnych w encyklopediach.
Jeżeli tam ich szukasz, to masz niemal gwarancje, że nie znajdziesz tego czego masz prawo oczekiwać.
Choćby  takie pojęcia jak Polak, wróg, wojna,  propaganda (ktoś powie, że o propagandzie napisano setki książek i co i nic)........Ciągle używane i ....pełne zamieszanie,
bo  można je używać nieprawidłowo jako tożsamościowe lub jako  uniwersalne.
Te pierwsze prowadzą do totalnego zamieszania i całkiem realnych negatywnych skutków. Żal d.ściska gdy  patrzy się na bezradnych, pogubionych polityków i dziennikarzy, którzy nie mogą sobie w konkretnych sytuacjach dać rady z własnym zasobem pojęciowym i  próbują  wybrnąć
z prostych sytuacji, które ich  przerastają   na skutek nieznajomości uniwersalnej strony używanych pojęć.

Słownik -"Wojna"

Współczesna wojna: to taki stan,
w którym wszelkie zasady moralne i prawne zostają zawieszone
-podporządkowane celowi wojny -zwycięstwu.

Przeciwnicy i konkurenci zmieniają się we  wrogów
dążących  do wzajemnego  unicestwienia:
fizycznego i moralnego.


Słownik -"P"

-Polakiem jest
"ten kto uważa się za Polaka".




Semantyka, dział filozofii zajmujący się znaczeniową stroną języka.

Jeśli przywódcy co najmniej jednego z tych krajów nie poradzą sobie z gospodarką, mogą poczuć polityczny przymus, by zrzucić winę na „wrogów” z zagranicy.
 Z braku odpowiednich regionalnych instytucji nie można liczyć na siłę, która sprawi, że pokój i współpraca zatriumfują nad ciągotami do konfliktów i wojny.
                                                   Nouriel Roubini

środa, 7 maja 2014

Nie jedzcie mięsa!

http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20140507/biedaki-jedza-soczewice

Czy idea uniwersalna w XXI wieku jest możliwa?

-Autobus wiozący obrońców pomników i cała menażeria wykluczonych się poglądów prezentowanych podczas wielogodzinnej jazdy
Słyszę jak skądinąd sympatyczny , nie stary, wykształcony, facet opowiada o zagrożeniu powstaniem na terenie Polski  i Ukrainy chasydzkiego państwa  od morza do morza .
 Taki  wariant,  w stylu Jarosława, opowieści o wrogu, którego zniszczenie doprowadzi do wyzwolenia.
-Człowieku to co mówisz i w co wierzysz -to beznadzieja, zero szans na jakąkolwiek poprawę czegokolwiek. Czy tego nie widzisz!
Uświadomiłem sobie, gdy tego słuchałem, potęgę rewolucji uniwersalistycznej  jakiej dokonał K. Marks, zastępując  język tożsamościowy  językiem  uniwersalnym. Pokazując,że jest to w ogóle możliwe.
Nacje, religie, inne wierzenia., przekonania,  barwy i odcienie zastąpił jeden język uniwersalny.
Można się czepiać do szczegółów marksowskiego projektu można go odrzucić ale nie da się zanegować odwiecznie klasowego charakteru stosunków międzyludzkich.
Uniwersalistycznej rewolucji opisu rzeczywistości przeciwstawionej
stosunkom  międzyludzkim ujmowanym  w kategoriach tożsamościowych.


.......Brak współczesnego języka uniwersalnego zagraża  cywilizacji.
.......narracje  tożsamościowe........ wyparły -uniwersalne.
Z jednej strony:
świat staje się coraz bardziej trudny do zrozumienia,
mimo dwudziestowiecznej, racjonalizującej  eksplozji wiedzy naukowej.
Różnorodność tożsamościowa, daje się multiplikować w nieskończoność.
Potrzebuje  zatem porządkującej  idei uniwersalnej.
Pytanie czy takowa jest możliwa. Zawsze jest!
Z drugiej:
rozwarstwienie społeczne z braku idei uniwersalnej
cofa nas na koniec dziewiętnastego wieku, a więc powstają napięcia, które się nakładają.

Nawet w końcu lewicowy S. Sierakowski angażując się na 100% w kampanie antyrosyjską.
posługuje się wyłącznie  argumentacją tożsamościową
nie próbując nawet   dotknąć aspektu klasowego sytuacji,
a tylko z pozoru odnosi się do kryteriów uniwersalistycznych.


Gdzie żyje się najlepiej na świecie?

Pierwsza piątka.
Niezmiennie Australia (połączenie luzu i dobrze działających instytucji)
Dalsze miejsca okupują Skandynawowie:
-Norwegia
-Szwecja
-Dania
I kolejny kraj wielkich możliwości
post angielski
-Kanada

poniedziałek, 5 maja 2014

Abp Henryk Hoser nauczał w Rwandzie przez dwadzieścia lat

Pamiętam taką sytuację. 1976 rok, trzy lata po zamachu stanu, który zakończył kolejną fazę krwawego rozwiązywania konfliktów etnicznych. Jadę wąską drogą wiejską, po bokach drzewa kawowe i sorgo, a naprzeciwko mnie – duży mercedes. Przyglądam się, a za kierownicą siedzi prezydent, obok niego małżonka. Jadą swobodnie, bez obstawy, po odludziu. To była Rwanda tamtych czasów. Gdy dochodziło do przypadków napaści, rabunków, to każda taka sytuacja stanowiła sensację na cały kraj. Później rozszalał się kryzys ekonomiczny i sytuacja znacząco się pogorszyła.
Po ludobójstwie, gdy przez Rwandę przejeżdżał prezydent Paul Kagame, jego kolumna była otoczona przez wozy pancerne, jeepy i motocykle. A nad nim dodatkowo leciał helikopter.

Antitrust Act,

Przejęcia korporacji telekomunikacyjnej Time-Warner przez Comcast za 45 mld dol. jest szczególnym powodem do niepokoju

 Antitrust Act, proponowany przez senatora Shermana, bez sprzeciwów przeszedł przez Izbę Reprezentantów i został podpisany przez prezydenta Harrisona 2 lipca 1890 roku.
Po objęciu urzędu prezydenckiego w 1901 roku Roosevelt użył prawa Shermana przeciwko czterdziestu pięciu gigantycznym firmom, m.in. Northern Securities Company pragnącej zdominować rynek transportowy Północnego Zachodu. William Howard Taft poszedł w ślady Roosevelta, rozbijając trust Standard Oil w roku 1911.

Jeśli filmowcy, producenci telewizyjni, reżyserzy i agencje medialne nie mogą rozprowadzać treści inaczej niż przez Comcast, korporacja trzyma w żelaznym uścisku to, co Amerykanie mają usłyszeć i zobaczyć.


W nowym wieku pozłacanym powinniśmy pamiętać o głównym celu pierwszych amerykańskich praw antytrustowych i posługiwać się nimi równie śmiało, co nasi przodkowie.
                                            R.Reich

sobota, 3 maja 2014

To wiele wyjaśnia

http://wyborcza.pl/duzyformat/1,138063,15877798,Artem__kim_ty_jestes_.html

Niemcy,Dla kręgów przemysłowych – każdy spór polityczny z Rosją jest zły.

W jednym z kulminacyjnych momentów kryzysu w Moskwie miała miejsce wizyta szefa Siemensa, który spotkał się z wysokimi urzędnikami państwowymi oraz ludźmi wielkiego biznesu, np. z Jakuninem, szefem rosyjskich kolei. Robili sobie zdjęcia i zorganizowali głośną konferencję prasową, na której przedstawiciel strony niemieckiej stwierdził, że wydarzenia w Ukrainie to tylko „drobne turbulencje”, że przecież Siemens od 150 lat jest obecny w Rosji i nie takie już wstrząsy przeżyli –  trzy rewolucje i dwie wojny. Krótko mówiąc, inwestujący w Rosji przedsiębiorcy nie chcą konfliktów.
 Ale czy Rosja nie potrzebuje niemieckich inwestycji bardziej niż niemieckie koncerny tamtejszych rynków? Wolfgang Schäuble powiedział, że ta relacja jest asymetryczna i że to Rosja ma więcej do stracenia.
Tak mówią ci politycy w rządzie, którzy gotowi są grozić Rosji sankcjami, i Schäuble niewątpliwie do nich należy. Inni mówią co innego – że mamy właśnie tyle samo do stracenia, czyli dużo.
  Później jednak relatywizował swe stanowisko wskazując, że przecież nasze uzależnienie od gazu z Rosji jest tak duże, że nie mamy alternatywy możliwej do uruchomienia z dnia na dzień; nie róbmy sobie zatem złudzeń, że jesteśmy zupełnie niewrażliwi rosyjski nacisk, bądźmy realistami. 
Niemal cały niemiecki przemysł myśli krótkowzrocznie. Nie chcemy „upolitycznienia” relacji gospodarczych z Rosją tak samo jak z Chinami. Jesteśmy gospodarką eksportową obecną na niemal całym świecie; działalność na wielu z nich jest zagrożona tym „upolitycznieniem”, co wiąże się oczywiście z naciskami na rząd, by utrzymywał z poszczególnymi państwami dobre stosunki.   
                                  J. Lau

Paweł Pieniążek w Krytyce politycznej

"W końcu kibice przedarli się przez pozycje prorosyjskich chuliganów i wdarli się na plac, gdzie stały ich namioty. Wszystkie zniszczono lub spalono. Stojący tam budynek związków zawodowych został podpalony"
Podpalający to kibice, a paleni żywcem to prorosyjscy chuligani.
Pekinie i strasznie!

Sławek Sierakowski dla NYT

-"Szanowany publicysta Stephen Cohen w tygodniku „The Nation” pisze, że to nie Putin zaczął ten konflikt, a wręcz go nie chciał."
-Nie ma żadnych, że chciał  (wojskowych, wywiadowczych, publicystycznych -jakichkolwiek).
Jeżeli nawet Rosją rządzi "wszechmocny autokrata", co jak rozumiem -człowiek nie zasługujący na jakiekolwiek pozytywną ocenę, to nie dowód, "że  chciał".
Sławek nie wchodzi w spór z Stephen F. Cohenem, tylko ocenia.
W wypowiedzi  intelektualisty.........  oceny są  niedopuszczalnym argumentem.

-"W państwie, które walczy o demokrację i niepodległość, podziały polityczne stają się wtórne i ludzie o najróżniejszych poglądach się jednoczą."
-Nie wątpię, że na Majdanie ludzie walczyli o jak najlepiej pojętą demokracje (lecz "niepodległość" u autora wzięła się chyba z  publicystycznego rozpędu) .
Czy obecny rząd na Ukrainie walczy o demokrację?
Co na to wskazuje?
-Dąży do włączenia się  w struktury Zachodu. Czy to jest patent na powstanie państwa demokratycznego?
Czy to tylko chciejstwo klerków Sierakowskiego i Michnika.
Ukraina dziś.
 to-dwa odrębne  światy.
Oligarchowie w swoich pałacach z możliwościami wpływu na rządzących
i biedota pozostawiona sama sobie, bez pracy, bez pieniędzy i bez podstawowych świadczeń urzędniczych.
Na razie zmiana rządu wywołana rewolucją Majdanu wobec braku możliwości
zmiany struktury klasowej plus zamieszki na Wschodzie i Południu wywołane brakiem wiary w rząd
z Kijowa, to nie tylko długa łapa Putina, lecz obawa o miejsca pracy w przemyśle skooperowanym z Rosją,
także niebagatelne interesy nafciarzy i lobby wojskowego USA -wszystko razem nie wróży nic dobrego dla Ukrainy.

Oddłużanie przez zadłużanie

Włochy miałyby  obniżyć wskaźnik długu do PKB ze 121 proc. w roku 2011 do 112 proc. w 2014 r. Zamiast tego wskaźnik włoskiego zadłużenia ostro poszedł w górę. Według prognoz Komisji Europejskiej ma osiągnąć w tym roku 134 proc. 

Wskaźnik zadłużenia Hiszpanii powinien spaść z 71 proc. do 69 proc., ale prawdopodobnie wzrośnie do 99 proc., zaś Grecji urośnie ze 170 proc. do 177 proc. (mimo przyjętego w 2012 roku planu obniżenia zadłużenia o 58 pkt proc.), w przypadku Portugalii zwiększy się on ze 108 proc. do 127 proc., a Francji – z 86 proc. do 96 proc

Chińczycy w USA

http://biznes.onet.pl/wideo/chinczycy-zastepuja-rosjan-w-nowym-jorku,149359,w.html

czwartek, 1 maja 2014

MFW prowadzi politykę nie tylko gospodarczą

Jeśli rząd centralny utraci efektywną kontrolę nad wschodem kraju, program zostanie zrewidowany" - zapowiada MFW w raporcie na temat szczegółów pomocy finansowej dla Ukrainy

Tahiti


Nie mogę pojąć, jak ci sami ludzie niezmiennie pewni
-że ideologiczno-wojskowe imperium pod doktryną Breżniewa.....pozwoliłoby sobie  na  nieinterwencje,
....na zrobienie  wyrwy w jego centrum..... skutkujące  rozwaleniem  Paktu Warszawskiego
-teraz są równie pewni,
że w planach i możliwościach  Rosji kapitalistycznej, wolnorynkowej  jest okupowanie terytorium Polski.


 David Beckham - na emeryturze od 2013 roku,
 w zeszłym roku zarobił 37 mln dol.
https://wikispooks.com/wiki/Document:Battleground_Ukraine

Chińska super biurokracja

Chiny chcą utrzymać tempo tworzenia rocznie ponad 13 mln nowych miejsc pracy. 
http://www.project-syndicate.pl/artykul/czy-chinski-sen-moze-stac-sie-jawa,787.htm
http://biznes.onet.pl/praca/czarna-lista-zawodow,18493,5634877,16463838,fotoreportaze-detal-galeria