Szukaj na tym blogu

niedziela, 23 lipca 2017

Leder ....... egzotyczne...... nie ma polityk wyrównujących szanse

Dla partii mieszczańskich, PO i Nowoczesnej, uwzględnienie konieczności poważnego potraktowania postulatów socjalnych, nie tylko w formie rozdawnictwa, ale rzeczywistych polityk wyrównujących szanse, jest nadal egzotyczne. Co więcej, liberalna klasa średnia też tego nie rozumie.

Leder logika wydarzeń będzie spychała go w spiralę represji, oporu i większych represji. I – inaczej niż w przypadku Orbana –


Leder Będzie....

Ponieważ wie, że za jakiś czas zacznie przegrywać wolne wybory, tworzy warunki do tego, żeby wolnych wyborów nie było. Ponieważ wie, że reżimowej telewizji będzie „spadać”, a mediom prywatnym, opozycyjnym, rosnąć, będzie dążył do zniszczenia niezależnych mediów. Ponieważ wie, że inteligencja uniwersytecka już jest przeciw niemu, będzie starał się założyć ideologiczny i administracyjny kaganiec uczelniom. Ponieważ wie, że kobiety przyzwyczaiły się już do – co najmniej deklarowanej – równości, będzie je chciał zastraszyć ustawami dotyczącymi praw prokreacyjnych. Ponieważ wie, że prawa pracownicze są groźne dla każdej władzy oligarchicznej, a taką buduje, będzie ograniczał prawa pracownicze.

Ledwr "w Polsce Kaczyński nie ma mandatu większości. I już raczej go nie uzyska.

Orban może sobie pozwolić na miękki autorytaryzm, bo w parlamencie ma większość konstytucyjną, a na dodatek popiera go większość Węgrów. Ale w Polsce tak nie jest, w Polsce Kaczyński nie ma mandatu większości. I już raczej go nie uzyska.

Leder porównawczo

Orban po roku rządów uzyskał 70 procent poparcia. Putin ma w sondażach mniej więcej 80 procent. Nawet Erdogan, po wsadzeniu do więzień tysięcy ludzi, a wyrzuceniu z pracy jeszcze większej liczby – w referendum uzyskał ponad pięćdziesięcioprocentowy rezultat.


Kaczyński, po dwóch latach, nie może przebić 40 procent. Powtórzmy, po dwóch latach korzystania z owoców światowej koniunktury gospodarczej, po dwóch latach uprawiania rozdawnictwa socjalnego, obniżeniu wieku emerytalnego, podwyższeniu płacy minimalnej i wreszcie przypominaniu wszystkim Polakom, że są jedną rodziną, najfajniejszą oczywiście… A „szklany sufit” 40 procent nie do przebicia.

Jakby początek końca Leder "

W odpowiedzi na niekonstytucyjny zamach na ustrój na ulicach konsoliduje się ruch demokratyczny, łączący wiele nurtów i – po raz pierwszy – wiele pokoleń. Jest to trwała zmiana, która działać będzie długofalowo, bowiem ludzie, którzy po raz pierwszy włączyli się w życie polityczne, swoją inicjację w tym obszarze będą już zawsze łączyć z obroną demokracji i walką przeciw PiS-owi.

Jaś Kapela

Jeśli nie chcemy, żeby PiS rządził tutaj przez następne trzydzieści lat, warto by ludziom przedstawić jakiś alternatywny program, a nie tylko pohukiwania, że Jarek jest zły. Może i zły, ale może nie trzeba się było na niego obrażać? Teraz już nic nie poradzimy, że Kaczyński jest tak bardzo obrażony, że aż przekonany, że brata mu zabiliście. Niegdyś absurdalne oskarżenia o zamach stanu nagle nabierają sensu, więc może to dobry momenty, żeby się zadumać nad tym, że warto wspierać i przytulać mniejszych, zanim wyrosną z nich duzi i źli.

Jaś Kapela" media boją się nawet socjaldemokratów z Partii Razem i dla równowagi wolą przeważnie zaprosić jakiegoś faszystę.

Nie wierzę, żeby brak reprezentacji młodych na KODowskiej scenie, był jakąś celową strategią. Po prostu zaproszono dawnych kolegów i koleżanki. Ale jak widzimy na przykładzie Kaczyńskiego, czasem warto też zaprosić młodszych kolegów, nawet jeśli nie do końca się ich lubi. Być może nie ma wśród nich aż takich paranoików, że następnie staną się Kaczorem-Dyktatorem, ale niewątpliwie mają trochę pomysłów, których opozycji dziś brak. Ostatecznie nie jesteśmy już tacy młodzi. Moi rówieśnicy i rówieśniczki są już po trzydziestce i można z nami sensownie pogadać o wielu rzeczach. Tymczasem media boją się nawet socjaldemokratów z Partii Razem i dla równowagi wolą przeważnie zaprosić jakiegoś faszystę.

Jaś Kapela: "wolałbym już nie słuchać profesora Balcerowicza, ani Andrzeja Celińskiego,

powtarzającego, że trzeba dokończyć prywatyzację. Czy naprawdę nie ma nikogo, kto mógłby przedstawić jakiś sensowniejszy program dla Polski, niż ten, który się nie udał trzydzieści lat temu?
Osobiście znam co najmniej kilka takich osób. Więc może jednak rację ma Jarosław Kaczyński, że elity tak bardzo boją się utraty władzy, że na scenę nie wpuszczą nikogo, z kim nie piliby wódki jeszcze w latach siedemdziesiątych?

Jaś Kapela"

Kaczyński oczywiście wyznaje spiskową wizję dziejów, zgodnie z którą Michnik marzył o wspieraniu kolegów komunistów, a Lech Kaczyński został zamordowany w Smoleńsku przez Putina, we współpracy z Tuskiem i innymi działaczami PO. Obserwowanie tej towarzyskiej kołomyi, byłoby nawet całkiem zabawne. Sam też lubię wiedzieć, kto kogo nie lubi, a z kim nie gada. Jednak świadomość, że po dwudziestu ośmiu latach w Polsce być może zostanie zniszczona demokracja, bo ktoś na kogoś kiedyś krzywo spojrzał albo nie odpowiedział na zaproszenie, trochę mnie jednak przeraża. Chciałbym żyć w świecie, w którym polityka nie opiera się na paranoicznych podejrzeniach, tylko na rzetelnej debacie, jak można poprawić otaczająca nas rzeczywistość. Niestety wygląda na to, że jestem w mniejszości.

 „Michnik był na mnie obrażony od czasu przyjścia Mazowieckiego do rządu, przestał się wtedy do mnie odzywać i spoglądał na mnie zawsze ciężkim, nienawistnym wzrokiem.” Kaczyński
Zacytujmy jak wspomina swoje stosunki z Mazowieckim: „odniosłem wrażenie – być może błędne – że chciałby ze mną porozmawiać. Tylko pewnie chciałby, żebym ja jego o to poprosił. A przecież on na jesieni 1989 roku wyraźnie odmówił mi przyjęcia, nie wypadało mi go prosić pierwszemu o spotkanie. Przez całe te dwa lata była to moja jedyna, półtoraminutowa rozmowa z Mazowieckim.”

Płace , jawność , psychologia

"w Norwegii w 2001 roku zdecydowano się opublikować w internecie zarobki wszystkich obywateli. Efekt? Najmniej zarabiający – nawet jak na ich branże – zaczęli wypowiadać umowy o pracę i zmieniać miejsce zatrudnienia na takie, gdzie oferowana płaca zbliżała się do średniej w ich sektorze. Zgodnie z wyliczeniami Mari Rege i Ingeborg Solli, norweskich ekonomistek, płace najniżej opłacanych wzrosły wówczas o 4,8 proc. W Szwecji od 2006 roku serwis ratsit.se pozwala sprawdzić zarobki wszystkich obywateli.”

piątek, 21 lipca 2017

Znacząca część obywateli wciąż udziela poparcia formacji, która tworzy autorytarny porządek i prowadzi nas na margines polityki europejskiej.

 Większość zwolenników PiS-u nie zdaje sobie sprawy ani z tych celów, ani z ich konsekwencji. "Aleksander Hall

Prezesowi PiS-u udało się obudzić w wielu Polakach irracjonalny lęk

przed zalewem muzułmańskich imigrantów, pobudzić zawiść wobec elit – ostatnio sędziów, w tym najwybitniejszych polskich prawników. Udało mu się także wywołać narodowe kompleksy kryjące się za retoryką „wstawania z kolan”."Aleksander Hall
Zdjęcie numer 1 w galerii - Zamach na Sąd Najwyższy. Co warto wiedzieć, gdy podczas demonstracji zatrzyma cię policja

Protesty

czwartek, 20 lipca 2017

Bendyk"

 Polską rządzi człowiek, który nie panuje nad sobą. I który właśnie rozmontowuje ostatnie bezpieczniki, które mogły ograniczać władzę jego emocji. Rodzi się psychokracja.

Piotr Kuczyński

Widziałem komentarze mówiące o tym, że rynek amerykański powinien być o nawet 60% tańszy niż jest obecnie (historyczne C/Z jest na poziomie 14,5). Nie wiem, czy to jest 60 czy 30%, ale z pewnością to jest największe zagrożenie – przewartościowane akcje.

A wiec Jaruzelskiemu zawdzieczamy wprowadzenie instytucji demokratycznych, które teraz likwidują byli członowe Solidarności

Prof. Anna Rakowska-Trela, UŁ:
 na przełomie lat 80-tych i 90-tych.
"... mimo że obowiązywała archaiczna Konstytucja z 1952 roku, mieliśmy 
sprawnie, wręcz wzorcowo działające instytucje demokratyczne. [!]
Był już Rzecznik Praw Obywatelskich, sąd administracyjny, Trybunał Konstytucyjny."
"... gdy PiS nie będzie już rządzić, znajdziemy się w skrajnie trudnej sytuacji. 
Znacznie gorszej niż tuż po "komunie", na przełomie lat 80-tych i 90-tych."

wtorek, 18 lipca 2017

Marnotrawstwo. Strzelamy sobie w stopę


 Tylko 
-w Sztabie Generalnym wymieniono 
90 procent oficerów na stanowiskach dowódczych, a 
-w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych 
- 82 procent. -Rewolucja!
Czy złych wymieniono na dobrych, czy   czy zarówno dobrych jak złych wymieniono na  swoich?
Jacy będą ci nowi to się dopiero okaże. 
Kryterium partyjne, a nie kompetencyjne stosowane wobec zawodowców, obniża poziom uprawianego zawodu. 
Ewolucyjnie  eliminowanie tego co złe zostawiając to co przydatne
sprawdzone tworzy postęp.
 Rewolucja wyzerowuje, a to oznacza, że niszczy dorobek ewolucji.
Załóżmy, że wśród wywalonych generałów było powiedzmy 70% złych i 30%dobrych. Sprawdzanych w praktyce dowódczej,
wyselekcjonowanych  z pośród złych, dobrych i średnich.
Zaczynając od zera  upłynie kilaka dekad zanim dorobimy się porównywalnej liczby generałów dorównujących poziomem tym, których wadą było tylko to, że nie zawdzięczali swojej kariery  PIS-owi. 




Gdy ministrem został Antonii Macierewicz, z armią pożegnało się około 40 generałów i ponad 300 pułkowników. Tylko w Sztabie Generalnym wymieniono 90 procent oficerów na stanowiskach dowódczych, a w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych - 82 procent. Minister Macierewicz, nie ukrywał, że pozbywano się generałów awansowanych w czasach PO.

poniedziałek, 17 lipca 2017

DNA jako wehikuł informacji

 w laboratorium prof. Churcha na Harvardzie żyje dziś szczep bakterii, które noszą w sobie zapis pionierskiej XIX-wiecznej animacji. Naukowcy sprawdzili, że jest on trwały - kopiuje się wraz z DNA i został odczytany niemal bez błędów z kolejnych pokoleń bakterii.

niedziela, 16 lipca 2017

Sędzia Łączewski

"W dniu 2 kwietnia 1997 roku ustanowiliśmy konstytucję jako najwyższe prawo Rzeczypospolitej Polskiej (art. 8 ust. 1). Ustanowiliśmy ją my – Naród Polski, wszyscy obywatele Rzeczypospolitej. Uczyniliśmy to w referendum, przyjmując, że Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich (!) obywateli (art. 1), zarówno wierzących w Boga, jak i niepodzielających tej wiary. Zrobiliśmy to w trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny, odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o jej losie.

W końcu firmy, które "są na tyle proste, że nawet głupiec mógłby nimi zarządzać", są bezpiecznymi inwestycjami – nawet, gdy to właśnie głupcy nimi zarządzają.


artur 17,
Czy nie zauważyłeś, że PIS nie ma za złe Platformie tego co robiła ,
tylko to, że robiła to bez ich udziału. 
Przecież PIS nie mówi: "Platforma robiła paskudne rzeczy ale my tak nie będziemy postępować"
Nie będziemy obsadzać niekompetentnymi ale partyjnymi ludźmi spółek skarbu państwa, i administracji państwowej 
Czy uważasz, że legitymacja partyjna może zastąpić kwalifikacje i kompetencje?
TKM  Kto powiedział? 
Winą a Platformy jest, to że nie dopuszczała do podziału łupów politycznych i finansowych ludzi z PIS. 


WYBORCA W wyborach 2015 Na PIS głosowało w zaokrągleniu wg. wieku


26%          18 -29
30%          30-39
39%          40 -49
47 %         50  -59
49%
- połowa bez jednego procenta ludzi powyżej sześćdziesiątego roku życia i tylko nieco mniej powyżej 50-ki
A więc na PIS głosowało - im starsi tym głupsi-wykres głosujących na PIS pnie się w gorę wraz z wiekiem-( to trochę inaczej niż wg. PK) zaczynając od 25% kończąc na niema 50 procentach.
a to oznacza, że na PIS głosują przede wszystkim ludzie, którzy  przeżyli kawał życia w PRL-u 
Młodzi (ok. 36%) głosowali na egzotykę: Kukiza i Korwina
Nasza konstytucja opierała się między innymi o zasadę, że jesteśmy społeczeństwem otwartym. Czyli takim, które godzi się na swoją różnorodność. To oznacza, że większość nie będzie opresjonowała mniejszości, a ta  przynajmniej będzie miała zagwarantowany pewien poziom ochrony swoich własnych interesów. Tymczasem taką ideę zastępuję się wizją społeczeństwa zamkniętego – kto nie jest z nami, ten jest przeciwko nam. Jeśli ci się to nie podoba, to wyjedź." Ewa Łętowska

Zwróćcie uwagę na daty

Rzecznik nie był akurat najważniejszym elementem transformacyjnym, tylko jednym z wielu. Pierwszym było założenie sądownictwa administracyjnego w 1980 roku, którego rolą jest kontrola zgodności z prawem decyzji administracyjnych. Drugim było powołanie sądownictwa konstytucyjnego w 1986, którego zadaniem jest kontrolowanie zgodności z konstytucją efektów pracy parlamentu." Ewa Łętowska

sobota, 15 lipca 2017

w 2015 r. poparcie dla przyjmowania uchodźców sięgało 70 proc.

 W ciągu dwóch lat panika moralna spowodowana tym mgławicowym zagrożeniem kompletnie zmieniła nasze postawy.
" Proces „odczłowieczania” pewnych grup pojawia się w każdym społeczeństwie, bo w każdym w jakiejś mierze istnieją nierówności. Tylko uzasadnienie, dlaczego ktoś ma mieć znacznie gorzej niż my, zmieniało się w zależności od epoki."

piątek, 14 lipca 2017

Każdy widzi,że wiele trzeba poprawić. PIS wie czego chce,a opozycja odpowiada krytyką, a nie programem pozytywnym

To co napisał artur 17 to na pierwszy rzut oka to poplątanie z pomieszaniem, aaaaaaaaaale tak myśli 
spora część Polaków.
Rzecz w tym,  że zadziałało prawo próżni  - PIS zagospodarowuje pustkę zaniedbań stworzoną przez dotychczas rządzących.
I próżnię programową  obecnych  partii opozycyjnych. 
W zmieniającym się gwałtownie świecie Polsce  najpilniej potrzebna jest reforma edukacji na kształt tej, która robią choćby Finowie. PIS proponuje naprawę szkolnictwa. A co proponuje opozycja?
Polskiej szkole podstawowej niezbędnie potrzebne są
 podstawowe przedmioty: 
-"myślenie naukowe" z położeniem   nacisku na spójność wypowiedzi i konieczność odnoszenia się bezpośredniego do meritum kontrowersyjnej wobec nas wypowiedzi. I nauczenia tego jak odróżniać argument od tego ci argumentem nie jest.
- wyjaśnienie  uczniom o co chodzi w "trójpodziale władz" 
- niezbędna nauka o funkcjonowaniu państwa .
Nie widzę aby którakolwiek partia  przedstawiła ofertę programową
 dla:
-Edukacji
-Zdrowia ( niezbędnego podniesienia składki zdrowotnej, zamiast  przelewania  pustego w próżne.) 
-Usunięcia z systemu prawnego 
przeciążenia sędziów ilością spraw, której  żaden człowiek nie jest w stanie podołać.
Jakby wypowiedzi artura17 i anonima były nieporadne to zawierają  coś  czego nie można zlekceważyć.
Opozycja nie przedstawiając własnych propozycji  bazując wyłącznie na krytyce 
nie proponuje nic poza powrotem do status quo ante.
A przecież jest tyle do poprawiania ! 
I to  widzą Artur 17 i anonim.
a skąd mają wiedzieć czy to dobry kierunek czy zły.  





( z ONET) Prawo w służbie partii Czy służby powinny być niezależne i apolityczne, czy zależne od partii? BNW

mogłoby prowadzić własne czynności operacyjne. Dlaczego? Bo z formalnego punktu widzenia nie byłaby nową służbą, a jedynie organem wspomagającym ministra. Natomiast sam minister nie jest organem ścigania i nie ma uprawnień dochodzeniowo-śledczych.
To jednak nie koniec zastrzeżeń. RCL zwraca uwagę, że kompetencje szefa BNW miałyby być podobne do tych, które ma np. Komendant Główny Policji. Tymczasem nie przewidziano żadnej odpowiedzialności (poza dyscyplinarną) za działania biura i jego dyrektora (takiej, jaką ponosi właśnie KGP).

..- Politycy nie są od tego, żeby nadzorować działania operacyjne. Cywilny nadzór ministra nad służbami powinien dotyczyć powoływania szefów tych służb i nakreślania kierunków działania. Tyle. Tak naprawdę w normalnym, demokratycznym kraju, tego typu mechanizmy, które chce przeforsować szef MSW, są niedopuszczalne"

czwartek, 13 lipca 2017

Z internetu jak wygląda pomieszanie z poplątaniem

W kwestii sądów. Sądy, stosowanie prawa to konkretni sędziowie. Większość robi swoje, ale jest spora grupa i to tych na świeczniku z PRL-owskimi korzeniami oraz ich potomkowie (bo tutaj dzieci przejmują pałeczkę) którą dawno należało usunąć bo są nowotworem systemu. Grzechem pierworodnym nowego systemu było traktowanie „swoich”jak świętych krów. Gdyby prawidłowo prowadzono postępowania jak w sprawie Janusza Lewandowskiego za prywatyzację Techmy i Krakchemii (sprzedane kolegom z KLD za pieniądze należące do tych spółek) nie było by może złodziejstwa na dziesiątki miliardów przy prywatyzacji, NFI itd. Ale system był zawsze pod swoich, to znaczy góra systemu kierująca wymiarem sprawiedliwości. Te wszystkie reaktywowane przedwojenne spółki, reprywatyzacje, przejmowanie ziemi i kamienic, przymykanie oka na złodziejstwo przy przetargach (ile osób siedzi? ). Trzeba nowych nie skorumpowanych ludzi bez uwikłań w PRL-u i pseudoelitach z nadania Magdalenki.

Z internetu

 
Gdyby któraś z partii obecnie opozycyjnych będac przy władzy robiła takie machloje jak teraz PiS, przejmowała sady, lekcewazyła konstytucję, łamała prawo, obsadzała wszystkie stanowiska pociotkami i dawała im niebotyczne apanaze, robiła sesje sejmowe po nocach, wycięła Białowieżę i zadłuzyła kraj w takim tempie jak PiS to już sobie wyobrażam ten jazgot pisowców. A te 38% tepaków jeszcze im klaszcze. Ale cóż, jakas część społeczeństwa musi miec IQ poniżej przeciętnej. Szkoda tylko, że ta część jest u władzy.

Życie jak :książka zapisana za pomocą ciągu czterech liter - nukleotydów

W kwasie DNA zapisana jest instrukcja budowy i rozwoju organizmu. Można go porównać do książki zapisanej za pomocą ciągu czterech liter - nukleotydów  oznaczonych jako A, C, G, T (adeniny, cytozyny, guaniny i tyminy). Natura ma uniwersalny kod, który tłumaczy sekwencję tych „liter” na konkretne instrukcje, np. skład i kolejność aminokwasów w białkach.

Rosja Europa, Polska cz.3 z (cyklu Rosję będziecie mieli taką.......) "Jeśli nas nie chcą szanować -to niech się nas boją"

Ci, którzy próbują Rosję wykreślić i podporządkować...... 
Rosja to wielki kraj, dwa razy większy od największych: Stanów,  Chin , Indii, czy Kanady
Kraj, który przez ostatnie stulecia był rozgrywającym w polityce światowej.
Kraj, który ma wszelkie powody aby być dumnym z pokonania Niemiec, w Drugiej Wojnie Światowej, na wszystkich możliwych polach wojny, także na polu zaopatrzenia walczącej armii (Rosja pod koniec wojny produkowała więcej samolotów i czołgów, niż Niemcy dysponujące zapleczem przemysłowym prawie całej Europy).
Kraj, który na własnym społeczeństwie 
przeprowadził i porzucił europejski, humanistyczny, marksistowski, projekt.
Projekt którego realizacja stała się doświadczeniem ludzkości, dała światu nowe impulsy
i wyrządziła, jak każda rewolucja, która zjada własne dzieci, najwięcej szkód nacji, która ja zrodziła. 

wtorek, 11 lipca 2017

 skład gabinetu Prezydenta Trumpa – zasiada w niej wielu przedstawicieli Wall Street, w tym banków inwestycyjnych takich jak Goldman Sachs. Pozytywna rekomendacja od Rezerwy Federalnej i przychylnie patrzący na sektor gabinet Prezydenta to dwa czynniki, których sektor bankowy dawno nie miał w USA.

poniedziałek, 10 lipca 2017

Samochodem po EuropieJazda bez naklejonej na szybę winiety ciągnie za sobą grube ryzyko

http://biznes.onet.pl/wiadomosci/ue/autostrada-tunelem-i-mostem-ile-kosztuje-jazda-po-europie/hs1pye
. Kary za zapomnienie czy też próbę wymigania się od płacenia dochodzą do 16-17 tys. zł. Dlatego lepiej pamiętać o dodatkowych kosztach, albo zaplanować trasę: np. Niemcy, Holandia, Belgia, Luksemburg, czyli przez państwa, w których korzystanie z dróg i autostrad jest z reguły bezpłatne. Wyjątki tworzą tu tylko tunele

niedziela, 9 lipca 2017

 zadają pytanie, ty odpowiadasz, zaczyna się pogawędka. Może uśmiechniecie się do siebie, może będziecie się razem śmiać. I gotowe, ulotna chwila hygge! Jeżeli jesteś otwarty, to naprawdę nie jest trudne.

Często mamy wybór, jak wydać pieniądze – dla mnie czas jest najlepszym nabytkiem.


Hyggejest skupione wokół relacji między dwiema osobami, rozmowy o tym, co mają wspólnego, a nie czym się różnią.

Następczyni tronu Danii praktykuje hygge.

 Oczywiście jej status jest nieporównywalny z pozycją reszty kraju. A jednak odwozi swoje dzieci do szkoły rowerem bagażowym i karmi je makaronem z ketchupem. 

tamtejsi ludzie tańczą, śpiewają, dobrze się bawią.

 Niektóre badania poziomu szczęścia na pierwszym miejscu umieszczają kraje takie jak Buthan (najszczęśliwszy kraj na ziemi, jego mieszkańcy posiadają olbrzymi spokój wewnętrzny i wiedzą, jak go pielęgnować!), Kostaryka, Argentyna, Brazylia czy Kuba.

Dla mnie hiszpańska sjesta jest hygge. Marokańska herbata pita w towarzystwie jest hygge. I polski czas spędzany z rodziną też.

 inne kraje też świetnie radzą sobie z hygge, tylko o tym nie wiedzą i nie potrzebują „naszego” słowa.

trawa jest zieleńsza tam, gdzie dobrze się ją podlewa.


Hygge skupia się na tym, co mamy. Nie na tym, czego nam brakuje.

. W swojej istocie hygge nie ma nic wspólnego z konsumpcjonizmem, opiera się na prostych wartościach: byciu razem, przyjaźni, rodzinie, czasie na cieszenie się tym, co kochasz. Polega na równowadze i postrzeganiu jako wartości samego czasu, a nie pieniędzy czy rzeczy, które możemy za nie kupić. Nie potrzebujemy akcesoriów, żeby zagłębić się w hygge, ono może rozwijać się bez nich. Z drugiej strony ładny kubek, koc, świeczka rzeczywiście pomagają stworzyć atmosferę, w której łatwiej się odprężyć. Ale to nie musi być kosztowne czy wiązać się z wysiłkiem. Hygge skupia się na tym, co mamy. Nie na tym, czego nam brakuje.

„to nasza tylko, nie gwiazd naszych wina”


Szczyt

barykady rozjeżdżano opancerzonymi transporterami, do akcji rzucono też armatki wodne. Policja musiała szturmować kamienice, dochodziło do tego, że funkcjonariusze ścigali bojówkarzy na dachach pięciopiętrowych budynków.

"Afryka to jest to."

Pioter : Kenia i Tanzania nie są znowu takie niebezpieczne.Mieszkałem w Tanzanii w latach1989-1997,teraz tylko tam pomieszkuję ale do Europy nie zamierzam wracać.Afryka to jest to.

Żaden wywiad nie zobrazuje afrykańskiego smrodu, brudu i ubóstwa

Tu nie ma w ogóle sklepów mięsnych. Idzie się do kiosku, w którym przez cały dzień wisi mięso. Sprzedawcy, mimo upału, nie trzymają go w lodówce, a ciągnące do niego muchy, odpędzają batami z włosia. W takich miejscach sprzedaje się też krowie żołądki i jelita. Zielone, nieoczyszczone. One są zjadliwe, ale gumowate.

I z Netu:
~Bobo-Fruit : Żaden wywiad nie zobrazuje afrykańskiego smrodu, brudu i ubóstwa. Nade wszystko smrodu ze wszechobecnych rynsztoków oraz rzek, które służą jednocześnie za wychodki i miejsca kąpielowe.

Ale też trzeba przyznać, że ludzie są z reguły przyjacielscy, pod warunkiem, że nie mają powodu lub ochoty cię zabić. Życie ludzkie w Afryce nie jest jakąś szczególną wartością i widok trupa płynącego rzeką lub rozkładającego się przy drodze to codzienność.
 Dla ugandyjskich protestantów pójście do kościoła to zabawa. Podczas mszy klaszczą, śpiewają, a nawet tańczą. Jedna z sekt protestanckich - "Born Again", stała się bardzo popularna za sprawą tego, że ich msze są formą rozrywki. Wielu ludzi przeszło do nich z innych wyznań. W Ugandzie chrześcijanie bardziej ostentacyjnie obnoszą się z religią. Normą jest dla mnie widok sprzedawczyni w sklepie, czytającej Biblię. 
 W ostatnich latach Ugandyjczycy ulegli też wpływom amerykańskim, które przenikają do języka przez muzykę, filmy i kulturę. 

Nie spotkałem w Ugandzie osoby, która nie posiada telefonu komórkowego.

Płatności za pośrednictwem telefonu komórkowego są tutaj normalnością. Punkty "mobile money" są co 500 metrów i każdy z operatorów oferuje takie usługi. Gdy chcę doładować konto, w budce podaję numer telefonu i wręczam obsłudze gotówkę. W ten sposób można płacić w Ugandzie praktycznie za wszystko - od zakupów po prąd. Nie spotkałem w Ugandzie osoby, która nie posiada telefonu komórkowego.

W Ugandzie są miejsca bardzo zacofane, ale są też dzielnice niezwykle rozwinięte

. Gdy przyjechałem do Kampali, byłem zdziwiony wysokim poziomem życia. Z drugiej strony, w stolicy jest sporo dzielnic, które można określić mianem slumsów. Są w nich parterowe budynki, bez sufitów, pokryte blachą falistą. Nocą w takich miejscach jest niesamowicie zimno, a w dzień przeobrażają się w prawdziwą saunę. Toaleta i woda jest dostępna tylko na zewnątrz. W takich domach pokój można wynająć za ok. 100 tys. szylingów (120 zł) miesięcznie. 
Przed przeprowadzką do Ugandy zawsze myślałem, że w slumsach mieszkają biedacy, ludzie mający konflikt z prawem. W Kampali to po prostu dzielnica, w której można tanio wynająć lokal. 
Mieszkają w niej normalne rodziny. Często 
spotyka się w niej eleganckie, pięknie ubrane kobiety, które wychodzą ze slumsów i jadą do swoich biur.

Coraz więcej osób zaczyna dostrzegać inwestycyjny potencjał Afryki.

Dane, które pani przytoczyła, są dla mnie zadziwiające. Ani ja, ani moja żona, nie dostrzegamy tego rozwoju. Co więcej, powiedziałbym wręcz, że jest tu recesja. Ziemia, działki budowlane są bardzo drogie. Ceny wzrosły nawet dwukrotnie, a pensje prawie wcale. Pensja nauczyciela w szkole podstawowej wynosi 300 tys. szylingów (350 zł). Za tę kwotę trzeba wynająć pokój lub mieszkanie i utrzymać się. Kilka lat temu była mowa o podwyżkach - 25 tys. szylingów (30 zł) i wiadomo, że po nich przez wiele lat nie będzie kolejnych.

Damian Małaszewski ..........Uganda Ludzie tu nie narzekają

Słońce, a raczej - nadmiar słońca! Witamina D w organizmie sprawia, że ludzie są większymi optymistami niż Europejczycy. Wielu mieszkańców Ugandy żyje w biedzie, ale nie ma między nimi zawiści, rywalizacji, zazdrości. Żyje im się trudniej, ale dzięki pozytywnemu nastawieniu do życia łatwiej jest im stawiać czoła codziennym troskom. Ludzie tutaj nie narzekają.

Podczas spaceru po chodniku można wpaść do dziury, bo klap chodnikowych nikt nie przykrywa, a nocą ulice bywają nieoświetlone.

 W Ugandzie trudno znaleźć dom, w którym nie ma krat w oknach i drzwiach. Dzięki temu czujemy się bezpiecznie, choć gdyby wybuchł pożar, to zostalibyśmy w tych czterech ścianach uwięzieni.


  • Uganda jest jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek na świecie i przewiduje się jej ponad 6-proc. wzrost rocznie aż do 2024 roku.
  • Panuje nepotyzm, więc szansę na zatrudnienie mają głównie ci, którzy znają kogoś wpływowego. Przyrost naturalny jest ogromny. 

  • Wiele osób kończy uniwersytety. 
  • Co prawda, zazwyczaj na poziomie licencjatu, ale konkurencja jest tak duża, że nawet osoby z wyższym wykształceniem mogą mieć trudności ze znalezieniem pracy.


sobota, 8 lipca 2017

Rosję będziecie...........cz2

Aktualna polityka europejska wobec Rosji opiera się o 
polityczną interpretacje  historycznych przyczyn wybuchu Drugiej Wojny Światowej.
Według tej interpretacji, niezdecydowane, uległe,   zachowania polityków europejskich wobec  Adolfa Hitlera spowodowały wybuch tej wojny.
Jest to interpretacja myląca skutki z przyczynami
i nie sięga do źródeł Drugiej Wojny Światowej.
Oczywiście gdyby w odpowiedzi na zbrojenia i przygotowania do wojny Europa odpowiedziała własnymi przygotowaniami do wojny, to nawet gdyby do niej doszło, to Hitler nie mógłby wygrać,
z większym od siebie przeciwnikiem.
Lecz te z pozoru  racjonalne rozumowanie nie nie uwzględnia, faktu, że  Europa po okropieństwach Pierwszej Wojny Światowej chciała pokoju,.......a Niemcy rewanżu. 
Polityka przygotowywania do nowej wojny
 przez  nie-Niemców  po prostu nie była możliwa.
 Państwa europejskie poza upokorzonymi i przygniecionymi kryzysem i reperacjami ponad możliwości Niemcami  nie były w stanie prowadzić przygotowań do nowej wojny.  
-Czy to znaczy, że wówczas  nie było  dobrej polityki europejskiej wobec pokonanych Niemiec?!
Odpowiedzią na to pytanie  jest 
odmienne traktowanie Niemców przez  aliantów po zakończeniu IIWŚ
Okazało się,  że jest  możliwa polityka, która uczyniła  z Niemców  przodująca demokrację  i pokojowo nastawiony naród. 





   
  

piątek, 7 lipca 2017

w Polsce to małe i średnie przedsiębiorstwa wytwarzają 67 procent PKB i zatrudniają 70 procent pracowników.


Dobra djeta

Kontrola

Krążące po całym ciele armie komórek immunologicznych patrolują okolicę w poszukiwaniu wszelkich odstępstw od normy. Wypatrują obcych, czyli wirusów i niektórych bakterii, a także buntowników, tj. komórek nowotworowych. Rozróżniają komórki poprzez podział na „swój” i „nie swój”.

A jednak

hipotetyczne życie może być ukryte głęboko pod powierzchnią Marsa, bez kontaktu z promieniowaniem UV, atmosferą i Słońcem.
To nic niezwykłego. Na Ziemi całkiem niedawno odkryto wielką podziemną biosferę - kolonie tzw. archeonów metanogennych mieszkających w szczelinach skał, czerpiących energię z wodoru. Pojawiły się bardzo wcześnie, ok. 3,5 mld lat temu, i przez długi czas - wspólnie z bakteriami - samotnie zasiedlały Ziemię.
Życie jest śmiertelne, ale nadzieja umiera ostatnia.

Woda=życie ale to warunek konieczny ale nie dostateczny

Na Ziemi podstawowym warunkiem istnienia życia jest woda, tylko woda. Wszędzie tam, gdzie jest woda, znaleziono życie. W najzimniejszych rejonach Arktyki i bardzo gorących źródłach, głęboko pod ziemią bez dostępu atmosfery. Tlen nie jest niezbędny.

Kluczowa dla toksyczności wody była obecność promieni UV. Bez nich bakterie radziły sobie całkiem nieźle w zasolonym środowisku. Jednak pod wpływem promieniowania nadchlorany stawały się silnym środkiem bakteriobójczym, sterylizującym badane próbki.

Mars miejscem toksycznym dla zycia

W swoim laboratorium odtworzyli marsjańską glebę i panujące na tej planecie warunki (na tyle, na ile je znamy), a potem sprawdzili, czy to miejsce jest gościnne dla laseczki siennej, czyli pospolitej ziemskiej bakterii glebowej Bacillus subtilis.

http://www.forbes.pl/kto-zyska-na-prezydenturze-donalda-trumpa-w-usa-,artykuly,209175,1,1,11.html


Realizacje Trumpa

zmniejszył produkcję nowych regulacji i ograniczył prawo do lobbingu.

Amerykańska ropa naftowa

 Kryją się one po ziemią, a dokładnie pod największą tajgą na świecie, w której żyje wiele gatunków zwierząt. Wydobycie następuje metodą odkrywkową, a więc trzeba zedrzeć ziemię, wydobyć czarny szlam, a następnie go przetworzyć. W całym procesie zużywa się potężne ilości wody, a toksyczne odpady wnikają w glebę, co odbija się na zdrowiu tutejszej ludności. W Albercie jest ponoć więcej ropy niż dotychczas zużyliśmy w historii. Dalsze wydobycie to zarzynanie i środowiska, i ludzi, i klimatu.

czwartek, 6 lipca 2017

Sowa " W społeczeństwie kapitalistycznym klasy niższe są pozbawione kapitału nie tylko materialnego ale także kulturowego

Jeśli klasom niższym odmawia się dostępu do edukacji i kultury , skazując ich na debilną papkę , jaka wylewa się z telewizji i tabloidów, nie można po tym oczekiwać , żeby po  tym dokonywały oświeconych wyborów.

Sowa nie Kaczyński

Liberalne elity atakują populizm nie w imię lepszego świata, tylko po to aby otrzymać status quo ante, w którym miały pozycje dominująca 

Populizm jest symptomem braku czegoś istotnego w ofercie politycznej politycznej Jan Sowa "


właśnie te formacje wyrażają wiele słusznych dążeń klas niższych
...poczucie,że elity nie reprezentują tych ludzi.
Biedni mogą poczuć sie podmiotem w polityce.
Odpowiadając na potrzebę populiści budują emocjonalną więź z wyborcami. 

Nikt tak nie upraszcza rzeczywistości społecznej jak liberalne centrum


techniczny

techniczny

Węgry podłączone do Gazpromu i ich interes narodowy inny niż polski

znacząco zwiększy bezpieczeństwo energetyczne Węgier, bo budowa tego gazociągu leży w naszym interesie narodowym. Jest to również wielka okazja gospodarcza dla Węgier, bo wbrew całej komunikacyjnej hipokryzji zapotrzebowanie Europy na gaz z Rosji dramatycznie rośnie - powiedział Szijjártó, cytowany na portalu rządu Węgier. Dodał, że Węgry mogą zarobić na tranzycie gazu z Rosji do Europy i na magazynowaniu surowca Gazpromu.

środa, 5 lipca 2017

tech3
techniczny2

techniczny

Aleksandra Przegalińska posty poniżej o osobliwości ale także o wizji rozwoju PIS...http://krytykapolityczna.pl/nauka/przegalinska-sutowski-przyszlosc/

 Można oczywiście sobie przećwiczyć takie „zamknięte państwo handlowe”, mieć nadzieję na swojego polskiego mikro-Facebooka i polską mikro-Teslę, ale przecież autarkia dziś się zwyczajnie nie sprawdza. To jest wizja rodem z XIX-wieku… Druga rzecz to jakość administracji, która miałaby ten plan wdrażać – nawet ta anachroniczna strategia może się wywrócić na bylejakości państwa, co dopiero więc mówić o strategii prawdziwie nowoczesnej. No i wreszcie – ta propozycja nie osadza nas geopolitycznie, nie skłania do aliansów, w których moglibyśmy wyinkubować coś naprawdę poważnego.
A z kim te alianse?
Naturalnym partnerem są Niemcy – bo nasza gospodarka jest z nimi ściśle powiązana, a zarazem oni sami mają ambicję przebijania się do awangardy rewolucji przemysłowej 4.0., czyli internetu rzeczy. Są blisko i są wysoko jednocześnie. Przy odpowiedniej polityce można w takim układzie przesuwać się w górę łańcucha produkcji, a nawet z czasem się wyemancypować do roli bardziej samodzielnej.

Maszynie -trzeba jej tylko dać

na początku strukturę mentalną do absorbowania, kategoryzowania i przyznawania wag poszczególnym danym – a dzięki ekspozycji na masową ilość danych może testować mnóstwo wariantów, co działa a co nie. Teraz jeszcze mamy kontrolę nad całością, ale zakres czarnej skrzynki będzie rosnąć, 

Watson może też komponować muzykę, którą możemy usłyszeć na Spotify, zaczyna pisać opowiadania…

niedawno sam zrobił całkiem dobry trailer filmowy do horroru, na podstawie innych dostępnych trailerów; może też komponować muzykę, którą możemy usłyszeć na Spotify, zaczyna pisać opowiadania… Krótko mówiąc, jest omnibusem. Wiemy, że nauczył się maszynowo wykonywać różne zadania, ale sposoby egzekucji, tzn. poziom decyzji o nowych krokach jest już przed nami zakryty. 

Watson, czyli wielofunkcyjny program IBM – tylko do pewnego stopnia wiemy, jak działa.


Nikt nie wie jak AlphaGo to zrobił!

AlphaGo, który wygrał z mistrzem słynnej chińskiej gry w go, wielokrotnie bardziej skomplikowanej niż szachy. Inżynierowie i programiści z DeepMind, notabene spółki-córki Google’a, nie wiedzą, jak to zrobił, choć go skonstruowali. Podobnie Watson, czyli wielofunkcyjny program IBM – tylko do pewnego stopnia wiemy, jak działa.
czym jest ta osobliwość?
To moment, w którym technologia uzyska samoświadomość, własną logikę, a więc i podmiotowość, celowość… Przestanie być ludzkim narzędziem, tylko zajmie się swoimi sprawami. Nie czuję się władna opowiadać o tym, co wtedy nastąpi.

Wychodzimy od maksymalizacji ludzkiego potencjału, ale na końcu jest niezgoda na śmierć i to wszystko, co konstytuuje człowieka jako istotę ograniczoną.


Elon Musk uważa, że źródła energii znajdą się gdzie indziej i kieruje gigantyczne środki na inwestycje w tym kierunku.

To nawet wygląda wiarygodnie, o ile oczywiście te jego programy misji kosmicznej faktycznie mają przygotować technologie eksploracji kosmosu, a nie tylko wyinkubować technologię, która pozwoli dziesięciu tysiącom bogatych przetrwać katastrofę ekologiczną. W technohumanizmie kryje się założenie, że wszechświat jest duży, a Ziemia to tylko jedno z miejsc, na których możemy żyć – równie dobrze możemy krążyć po galaktyce jak w Star Treku…

w wariancie technohumanistycznym nie ma „końca pracy”

, za to my jako ludzie się udoskonalamy – to my jesteśmy tymi komputerami, my obsługujemy swoje potrzeby dzięki technologii skoncentrowanej na człowieku stajemy się wręcz nad- czy trans-człowiekiem, nieprzypominającym znanej nam istoty ludzkiej.

nawet bezrobotny obywatel mógł pozostać konsumentem.

 Oczywiście, jego zachowania  
będą sterowane pod kątem pożądanych przez kapitalizm i wyzyskiwane. 

Nawet jeśli przemysł do Ameryki na większą skalę powróci, to będą miejsca pracy dla maszyn nie dla ludzi.


zmiany niszczą dziś więcej miejsc pracy niż tworzą nowych


zmiany niszczą dziś więcej miejsc pracy niż tworzą nowych


poniedziałek, 3 lipca 2017

Adam Leszczyński niżej


Paradoks tej logiki polega na tym, że PiS może być tym bardziej pewny bezkarności, im bardziej zawłaszczy struktury państwa i im bardziej brutalnie będzie łamał reguły demokracji.


Zrobią wszystko, żeby wygranym rozliczanie PiS się politycznie nie opłaciło.


PiS i Kaczyńskiego będą bronić jak własnego życia i własnego konta bankowego.

 Od Trumpa i Fox News nauczyli się, że można zbudować medialny świat równoległy — z własnymi faktami, własnymi autorytetami i wymyślonymi przez siebie aferami — i znaczna część elektoratu będzie wierzyć w każdą bzdurę, którą opublikują. 

Nie narzekać. Kuba Czekaj Funkcjonują specjalne programy wspierające debiuty pełnometrażowe… możliwości jest dzisiaj bardzo wiele – nic tylko brać się do roboty i nie narzekać!

Jak w tym kontekście oceniasz polski system dofinansowania?
Myślę, że działa bardzo dobrze, ponieważ na każdym etapie pracy nad filmem można dostać dofinansowanie. Istnieje nawet program przyznający stypendia doktoranckie dla osób piszących o kinie. Dzięki stworzonemu systemowi, młodzi i starsi koledzy mogą jeździć po świecie, rozwijać się, profesjonalizować i pokazywać swoje filmy. Wielu zagranicznych twórców może nam tego pozazdrościć. Na rynku amerykańskim nie ma podobnego wsparcia – zresztą tam się tworzy filmy na zupełnie innych zasadach. Do tego mamy jeszcze szkoły państwowe, w których rok w rok otrzymuje się budżety na realizację ćwiczeń, etiud czy półgodzinnych filmów absolutoryjnych – podobną możliwość zapewnia również Studio Munka. Funkcjonują specjalne programy wspierające debiuty pełnometrażowe… możliwości jest dzisiaj bardzo wiele – nic tylko brać się do roboty i nie narzekać!


Wybór Jarosława jest racjonalny,


bez pokazania wroga,  przed którym ON nas obroni,  nie da się  utrzymać  władzy  na dłużej.
Jest na tyle realistą, że musiał wyciszyć propagandę  antyniemiecką, 
 bo to przełożyłoby się na kłopoty gospodarcze,  
także antyrosyjską , bo PIS faktycznie Polskę rozbraja,
ale uchodźcy, których w Polsce nie ma, nadają się  do tego znakomicie, bo niebezpieczeństwo nieznane działa silniej od znanego (60% polskiej PIS-owskiej wsi boi się panicznie  terrorystów muzułmańskich).
Obrona przed uchodźcami ,
będąc oddzielonym kilkoma granicami i do których można strzelać z byle czego   
-ma same zalety.

"tylko z nami możesz zginąć szlachetnie."


Chaos pokolenia Cezarego Michalskiego

"jak się przyjeżdżało do Warszawy, to od razu trafiało się na oba „nurty” opozycji, gdzie pierwsi mówili, że ci drudzy to endecy, antysemici i ubecy. A ci drudzy mówili, że ci pierwsi to żydokomuna i ubecy. Ja w ten sposób poznałem pierwszy raz napięcie po stronie opozycji. Obie strony mówiły, że ci drudzy to są agenci i „nie nawiązujcie z nimi żadnego kontaktu”."

niedziela, 2 lipca 2017

Kilka fragmentów poniżej ale to trzeba przeczytać w całości w Krytyce Politycznej

Polska prawica jest nie tylko zaczadzona, podobnie jak radykalni muzułmanie, chorą wersją religii, ale też i bezdennie aintelektualna

 – te obie grupy więcej łączy, niż dzieli. Migracje odbywały się zawsze i zawsze biedni szli tam, gdzie myśleli, że będą mieli większe szanse na lepsze życie dla swoich dzieci. Ten zwrot, że to wszystko robimy nie dla siebie, ale dla dzieci niezwykle często słyszę zarówno od Polaków, jak i od Turków. Jesteśmy kulturowo bardzo podobni, nawet kobiety przy stole podobnie wszystkim usługują, gdy tymczasem niemieckie koleżanki piją kawę i prowadzą ciekawe rozmowy.

Ta fala,

 która doszła do Europy w 2015 roku, była pierwszą, ale na pewno nie ostatnią. Afryka jest przeludniona. Bliski Wschód, Afganistan też nie staną się bardziej bezpieczne. Wszystko to kraje pełne młodych ludzi bez perspektyw zawodowych, ale za to z dostępem do internetu i telewizji, gdzie oglądają nasz piękny, dostatni, kolorowy świat.

Polka z Berlina

Mieszkam od 14 lat w Berlinie – w mieście, w którym z 3,6 mln ogółu mieszkańców 658 tysięcy ma obywatelstwo innego państwa i aż 1,123 mln ludzi ma pochodzenie migracyjne (w samym Berlinie mieszka więcej cudzoziemców niż w całej Polsce – ok. 250 tys.). Co piąty berlińczyk legitymuje się innym niż niemieckim paszportem, w tym również i ja. 


Miewałam grupy z czterema Mohammedami, dwoma Abdullahami, Abdulrahmanem, Hasanem, Fatimami i Hatice z Turcji; panem Wojtkiem budowlańcem z Opola; Polakiem w potrzebie, który nigdy nie oddał mi pożyczonych 100 euro; uzdrowicielem z Ukrainy, który był z zawodu inżynierem w kołchozie i przy windzie nakładał mi ręce na głowę, lekarstwo na ból życia w mieście; niemieckim Rosjaninem nielubiącym Niemiec; Libańczykiem marzącym, by mieszkać w najbardziej niemieckiej dzielnicy, byle jak najdalej od innych Arabów; Polakami urodzonymi w kazachskim łagrze; Turczynką marzącą o pracy w niemieckiej firmie; panią Beatą sprzątającą pokoje w hotelu; polską studentką zakochaną w Niemcu; Rosjaninem, który w czasach NRD stacjonował tutaj jako radziecki żołnierz, chwalącym radziecki porządek świata; blond Australijczykiem o libańskich korzeniach mieszającym drinki w berlińskich barach; Kamerunką z problemem agresji, która o mały włos mnie nie pobiła; olbrzymem z Sierra Leone, który był kiedyś dzieckiem-żołnierzem i robił, jak mówił, „straszne rzeczy”, a na zajęciach był niezwykle spokojnym i uczynnym kolegą.
Pamiętam wesołego Josepha z Ghany, który szukał na szybko niemieckiej dziewczyny, by mieć z nią dziecko i nie zostać deportowanym; piękną Wietnamkę, która uciekła w latach 70. przed prześladowaniami; kobietę z Czeczenii nienawidzącą Rosjan; informatyków z Białorusi i Ukrainy; Francuza, którego zdjęcie było symbolem upadku muru berlińskiego; Anglika o polskim nazwisku, którego ojciec był lotnikiem RAF w czasie wojny, z którym przyjaźnię się do dziś i rudego Południowoafrykańczyka, który nic z tego nie rozumiał i namawiał Mohammeda na piwo, mówiąc mu, że Bóg wieczorem śpi i nic nie widzi.


Najbardziej zagrożenia terroryzmem boją się polscy rolnicy -aż 60%

 z nich boi się uchodźców i zamachów terrorystycznych

Prywatne pieniądze w coraz większym stopniu zadomawiają się na uniwersytetach,

 zmiana na tzw. rynku idei miała miejsce przede wszystkim w sferze produkcji nowych treści. Prywatne pieniądze w coraz większym stopniu zadomawiają się na uniwersytetach, w ośrodkach badawczych i think-tankach, a grantodawcy oczekują ze swoich inwestycji konkretnego zwrotu. Stąd coraz więcej w ostatnich latach badań marnej jakości, których celem jest wypełnienie politycznego zlecenia bogaczy finansujących nowe idee, a coraz mniej miejsca dla intelektualistek i akademików zainteresowanych krytyczną analizą świata.

tam, gdzie intelektualistka myśli krytycznie i komplikuje przekaz, liderka upraszcza i propaguje tę czy inną ideę

„New Republic” analizuje książkę Daniela W. Dreznera, w której amerykański politolog przygląda się przemianom amerykańskiej debaty publicznej i roli intelektualistów. Drezner twierdzi, że – wbrew obiegowej opinii – „publiczni intelektualiści” nie tyle umknęli ze świata, chowając się w akademickich wieżach z kości słoniowej, co zostali z niego wypchnięci, przegrywając konkurencję z „intelektualnymi liderami”. Różnica ma polegać na tym, że tam, gdzie intelektualistka myśli krytycznie i komplikuje przekaz, liderka upraszcza i propaguje tę czy inną ideę. Tam, gdzie intelektualista ma wątpliwości, lider ma entuzjazm obwoźnego sprzedawcy dyskursu

JANIS WARUFAKIS Kryzys euro wziął się z mylnego przekonania, że unia monetarna rozwinie się w unię polityczną.

Dzisiaj zagraża Europie nowy błąd myślenia gradualistycznego: wiara w to, że federacja „light” rozwinie się w mającą szansę powodzenia federację demokratyczną. Jakkolwiek paradoksalne może się to wydawać, ogłoszenie symulowanej federacji dziś może być ostatnią szansą na uratowanie marzenia o porządnej Unii Europejskiej.
– W ogóle nie widziałbym możliwości życia z kimkolwiek innym poza Marysią. Bo żadna kobieta jej nie dorówna. Uważam, że miałem szczęście, bo spotkałem dziewczynę z taką osobowością, z taką mądrością i z takim poczuciem humoru, a przy tym tak bardzo kobiecą. Taka mieszanka się po prostu nie zdarza. Właściwie nie wiem, za co otrzymałem od opatrzności taką nagrodę.

Czy to nie cudowne , ja go rozumiem

Marysia dbała o Karolaka tak trochę po matczynemu. Gdy wracał z trasy, zostawiała mu karteczki z instrukcją, co ma jeść i jak to przygotować. Np. „Mięsko w lodówce, chlebek w koszyczku, tylko się nie pomyl”.

Decyzję podjąłem w ciągu kilku sekund

Przestał dla Marysi. – W pewnym momencie była już w takim stanie, że bałem się, że mi wyskoczy przez okno. Rozwód byłby oczywiście czymś fatalnym, ale zdałem sobie sprawę, że może się stać coś dużo gorszego. Tak mnie to przeraziło, że położyłem się na łóżku i prawie wytrzeźwiałem, mimo że byłem bardzo pijany. Decyzję podjąłem w ciągu kilku sekund. (...) Przyrzekłem sobie wtedy, że już nigdy więcej, bo stracę moją Marysię. I będę za to w całości odpowiedzialny.

Karolak

Rodzinę miałem rozpierdoloną zupełnie, dramaty, wieczne kłótnie zamiast tego, co zwykle dzieci mają. I jestem normalnym człowiekiem, w ogóle mi to w niczym nie zaszkodziło, wręcz przeciwnie. Lubię być na swoim, a nie siedzieć u kogoś i robić to, co ktoś oczekuje, że będę robił, bo ja jestem taki poczciwy. Kurwa, nie jestem poczciwy – opowiada.

Karolak

Dlatego się w Marysi śmiertelnie zakochał. I tak ją kochał aż do śmierci. – W miarę jak się starzała, ta jej zmizerowana buźka bardzo wyszlachetniała. Miała w oczach coś takiego, czego nie było wcześniej, i przez to była dla mnie dużo piękniejsza niż kiedyś, gdy się poznaliśmy – gdy o tym mówi Pytlakowskiej, przyznaje, że chce mu się płakać.
na wieść o otrzymaniu Nagrody Nobla Finn Kydland powiedział, iż w Norwegii nie uchodzi uważać się za kogoś lepszego od innych, dlatego jego bliscy zachowali powściągliwość. Nie zrobiła tego jednak prasa. Następnego dnia Kydland poszedł do kiosku, by kupić kilka gazet i ze zdumieniem zorientował się, że najbardziej popularną osobą w mediach była tego dnia… jego matka.

Wypowiedź ekonomisty Chrisa Pissaridesa wywołała kolejny aplauz wśród publiczności.
 - W dziedzinie ekonomii chciałbym w przyszłości doświadczyć większego skupienia na jakości ludzkiego życia, wyrównywaniu dysproporcji między różnymi nacjami niż na wzroście gospodarczym. Ciągle miarą sukcesu społeczeństwa jest wzrost PKB
Stefan W. Hell wyraził nadzieję, że w najbliższych dekadach w dziedzinie fizjologii uda się ustalić interakcje pomiędzy molekułami a komórkami i lepiej zrozumieć fizjologię na poziomie komórkowym. W jego opinii rozwój nauki nabrał niezwykłego tempa i jeśli nic niespodziewanego nie zakłóci tego procesu, kolejne części układanki będą wskakiwać na miejsce coraz szybciej.
Timothy Hunt niecierpliwie czeka na uniwersalny translator. Jego zdaniem niemożność zrozumienia języków obcych jest hamulcem postępu ludzkości.
Robert W. Wilson chciałby poznać odpowiedź na pytanie, co takiego wypełnia 95 proc. kosmosu, czym dokładnie jest ciemna energia. Ma też nadzieję, że wkrótce dowiemy się więcej na temat klimatu, w tym globalnego ocieplenia. Przewiduje, że już niedługo nauczymy się skuteczniej magazynować energię.
Susumu Tonegawa spodziewa się, że pewnego dnia stworzymy robota zdolnego do posiadania emocji oraz świadomości. 
w fizyce i astronomii jeszcze niedawno tylko 10 proc. badaczy stanowiły kobiety, 

dziś jest ich około 40 proc. 

. W ostatnim stuleciu panie stanowiły zaledwie 5 proc. laureatów Nagrody Nobla


gdy nauka prezentuje ona coś niezgodnego z ich światopoglądem, odrzucają fakty.

 Mówią wtedy, że dane zaprezentowano niepoprawnie, dają wiarę teoriom spiskowym albo po prostu ignorują prawdę. Nie istnieje sposób, by do nich dotrzeć. coś niezgodnego z ich światopoglądem, odrzucają fakty. Mówią wtedy, że dane zaprezentowano niepoprawnie, dają wiarę teoriom spiskowym albo po prostu ignorują prawdę. Nie istnieje sposób, by do nich dotrzeć.
gdyby wszyscy mieli świadomość, na czym polega na przykład eksperyment naukowy, formułowanie tezy, a następnie potwierdzenie jej lub zaprzeczanie, trudniej byłoby dyskredytować naukę

Riess

 przekonuję słuchaczy, że 95 proc. kosmosu stanowi coś, czego nie możemy zobaczyć, choć naprawdę tam jest. 
Jestem przyzwyczajony do bezustannego posługiwania się dowodami.
 Jest ironią, że reforma postępowania karnego, która miała przyspieszyć procesy, zanim zaczęła działać, została wycofana z inicjatywy ministra sprawiedliwości
 w Trybunale jest nadal kilkoro sędziów, którzy starają się przechować wartości państwa prawnego.

przestępstwo usunięcia dokumentów penalizowane w art. 276 kk.

wykreślono z urzędowego zbioru orzeczeń TK te wyroki, przypomnę: o niekonstytucyjności noweli ustawy o TK z grudnia 2015 r., o częściowej niekonstytucyjności ustawy o TK z lipca 2016 r. i w sprawie przepisów o wyłanianiu kandydatów na prezesa Trybunału Konstytucyjnego ze zbioru orzeczeń Trybunału. To jest przestępstwo usunięcia dokumentów penalizowane w art. 276 kk.

Sędzia Biernat

Sądy konstytucyjne zawsze przeszkadzają władzy ustawodawczej i wykonawczej, jakakolwiek by ona była, ponieważ mogą zakwestionować zgodność z konstytucją ustaw czy innych aktów prawnych. W relacje między tymi organami wkalkulowany jest potencjalny konflikt. Ale normą jest, że władza ustawodawcza i wykonawcza przyjmują niekorzystne wyroki do wiadomości i je wykonują.

Applebaum

Największe poparcie, jakie PiS uzbierał w wyborach, sięgało 40 proc., częściej oscyluje w granicach 30 proc. Trump przegrał głosowanie powszechne, został prezydentem dzięki systemowi elektorskiemu. Dziś twarde poparcie dla niego nie przekracza 30 proc. I Trump, i PiS stają przed tym samym problemem politycznym: reprezentują mniejszość, a chcą się przedstawiać jako głos całego narodu. Pojawia się potrzeba utrzymywania władzy przy użyciu niedemokratycznych środków. Stąd ataki na sądy, na media.

Polska wydaje się nieobliczalna i nieodpowiedzialna.

Stała się państwem, na którym nie można polegać. Polska i Węgry są postrzegane jako skrajnie prawicowi szaleńcy Europy. Wielu ludzi na Zachodzie od zawsze miało taki właśnie stereotyp na temat Polski i dziś jest im bardzo wygodnie go szerzyć.

Applebaum

"Gdybyśmy dziś mieli inny rząd, rozmawialibyśmy o niemiecko-francusko-polskim przywództwie w Unii. Jestem przekonana, że po zwycięstwie Emmanuela Macrona we Francji i prawdopodobnej wygranej Angeli Merkel w Niemczech taki triumwirat by się wykształcił.Applebaum