Szukaj na tym blogu

niedziela, 12 maja 2013

Ameryka w gównie

127 kilogramów gnoju 
przypada na jednego Amerykanina
„Jeden zakład generuje więcej odchodów niż niektóre amerykańskie miasta” [ii]. 
Zwierzęta hodowane na terenie USA produkują 130 razy więcej odchodów (39 ton na sekundę) niż wszyscy mieszkańcy tego kraju razem wzięci [iii]. 
Gnój zanieczyszcza środowisko 160 razy bardziej 
niż ścieki miejskie 
[iv]. Mimo to na fermach nie ma infrastruktury 
umożliwiającej radzenie sobie z tym problemem. 
To jasne, że nie ma toalet, 
...amoniak, metan, siarkowodór, tlenek węgla, cyjanki, fosfor, azotany i metale ciężkie. Dodatkowo w gnoju gnieżdżą się patogeny powodujące różne choroby, w tym salmonellozę, kryptosporydiozę, zapalenie opon mózgowych i giardiozę 

Parę lat po wprowadzeniu nowych przepisów, w 1995 roku, Smithfield wylało 80 milionów litrów ścieków do wód New River w Karolinie Północnej, powodując tym samym największą katastrofę ekologiczną tego rodzaju [xviii]. Zniszczenia były dwa razy większe niż w przypadku słynnego wycieku ropy z tankowca Exxon 

13 milionów ryb zostało zatrutych gównem. Ich zwłokami można by wyłożyć wybrzeże Pacyfiku od Seattle aż po granicę z Meksykiem 

Oszust z Enronu kupił sobie wolność

... ogłoszono, że Skilling i prokuratura zawarli ugodę 
- jego wyrok zostanie zmniejszony z  24 lat do 14lat
skazaniec odda 40 mln dol. ze swojego majątku 56 mln
przekaże ofiarom jego oszustw, które wyniosły 60mln.

Kryzysowy wzrost płac

W 2012 roku przeciętne wynagrodzenie szefa firmy z GPW wzrosło o prawie 8 proc., do 780 tys. zł. W podobnym tempie rosły płace zarządów.

skróty forumowicza: "MMT

 stoi na stanowisku totalnej krytyki polityki rządów względem banków inwestycyjnych i ich otoczki 
– co generalnie można określić Światem Wall Street. 
Pompowanie pieniądza w prywatny system finansowy 
z nadzieją, że część tego dobrobytu „przesączy się” do społeczeństwa 
w postaci np. wzrostu zatrudnienia, 
jest głównym błędem rządów na całym świecie 
i jednocześnie dostarcza amunicji wszelkiej maści „anty-keynesistom”. 
Istota i cel MMT to zatem odwrócenie obecnej sytuacji
 – przesuńmy strumień pieniądza bezpośrednio 
w kierunku zwykłych ludzi
 i oczekujmy, że część z tego strumienia 
zamieni się również we wzrost PKB."

"Pozycja Państwa, jako suwerennego emitenta waluty kraju,

 daje rządowi ogromny wpływ na funkcjonowanie gospodarki danego kraju. 
I tutaj leży drugi kluczowy aspekt MMT 
– Gwarancja Zatrudnienia – Job Guarantee (JG). MMT 
postuluje pełne zatrudnienie 
– dla każdego obywatela wyrażającego chęć pracy 
zatrudnienie powinno być gwarantowane przez Państwo. 
Jest to możliwe, ponieważ, jak wspomniałem powyżej, 
Państwo posiada władzę kreacji pieniądza
 – zatem stać je zawsze, żeby zwerbować bezrobotnego 
(chcącego podjąć pracę, nie mówimy tu o przymusowym zatrudnieniu) 
za określoną, zunifikowaną stawkę wynagrodzenia 
pozwalającą takiemu człowiekowi na uzyskanie pewnego dochodu 
zapewniającego egzystencję na podstawowym poziomie. 
Tak zatrudniony ma zawsze możliwość
 poszukiwania pracy dającej lepsze wynagrodzenie niż stawka bazowa."

"Czy jest moralne skazywanie części populacji na wegetację 

podczas gdy korporacje cieszą się rosnącymi zyskami,
 a system bankowy otrzymuje zastrzyki finansowe 
ograniczone tylko wyobraźnią? 
Co, w sytuacji stale rosnącej nierówności dystrybucji dochodów 
przy niewykorzystanym potencjale produkcyjnym gospodarki 
i przy systemie, gdzie pieniądz kreowany jest „z powietrza”,
 powoduje, że rządy liczą każdego dolara 
wydanego na cele socjalne i do czego to prowadzi?"

"Wydatki socjalne, oprócz wymienionych wyżej 

społecznych i moralnych argumentów, 
są również, w długim okresie podstawą zdrowej ekonomii.
Dominacja doktryny neoliberalizmu powoduje niepokojące zjawisko,

 zjawisko obserwowane w większości krajów rozwiniętych 
(lecz także rozwijających się) - wzrostu nierówności dochodów (Gini). 
Taki trend, jeżeli pozostanie bez zmian 
(a ponieważ trend ten trwa 30 lat uprawnione jest określenie „stały trend”) 
doprowadzi w końcu do znacznego obniżenia siły nabywczej 
klasy pracowniczej i klasy niższej średniej,
 co ograniczy popyt ze strony tych grup do absolutnego minimum. 
W odpowiedzi na spadający popyt właściciele kapitału (co jest logiczne) 
zamrożą inwestycje, być może też po prostu 
wycofają kapitał z przedsiębiorstw 
i zamiast tego złożą go na kontach bankowych 
czy w innych instrumentach zorientowanych 
na uzyskiwanie bezpiecznej renty. 
De facto to zjawisko już się dzieje. 
Duże firmy opływają w kapitał,
 jednakże są niechętne zwiększaniu inwestycji. 
Należy też zauważyć, że zjawisko to nasila się 
w okresach kryzysu i oddziałuje silnie pro-cyklicznie, 
co dalej prowadzi do pogłębienia występujących recesji.
Przeciwwagą dla tego mogłaby być zorientowana silnie anty-cyklicznie 

polityka społeczna państwa. 
W okresach spadku aktywności gospodarczej
państwo powinno utrzymywać wysokie deficyty, 
a pieniądze z tego źródła powinny płynąć bezpośrednio do ludzi 
na dolnych szczeblach drabiny społecznej/dochodowej"

sobota, 11 maja 2013

J. Kapela

wyrasta na znakomitość za: temat, jego ujęcie,
niezajadłe spojrzenie na człowieka,
w najlepszym znaczeniu  intelektualizm i styl,
który można wprawdzie naśladować ale ciągle jest tu pierwszy;
lewicowość i polityczność która się sprawdza!
Mam nadzieję, że nie przechwaliłem. To już zostanie,
byle autor trzymał się ciepło.





Różnica projektu czy różnica realizacji


"........od lat 90. politycy głównego nurtu zgadzają się co do tego, 
że na podstawowe pytania o kształt i rolę państwa 
znaleziono już odpowiedź. 
Można jeszcze spierać się ewentualnie 
o sprawy obyczajowe,  
ale reszta jest już załatwiona,
upadek Sowietów pokazał, kto miał rację. 

Partie różnić się mogą teraz jedynie skutecznością
w realizowaniu jedynej możliwej wizji przyszłości, 
w której produkcją i dystrybucją dóbr zajmuje się wolny rynek, 
a rola państwa ogranicza się do ochrony tego procesu 
przed nienawidzącymi Zachodu terrorystami. 
Polityka przestaje być przestrzenią konfliktu 
między konkurencyjnymi projektami 
społecznymi czy ekonomicznymi, 
a staje się miejscem racjonalnej debaty 
nad technicznymi rozwiązaniami 
pozwalającymi na możliwie efektywne zarządzanie 
zasobami ludzkimi kraju. 
Jak pisała Chantal Mouffe, 
rozróżnienie między projektami prawicowymi i lewicowymi 
(right and left) zanika, 
zastępowane przez prostszy podział 
na rozwiązania dobre i złe (right and wrong). 
Gdy więc kryzys ekonomiczny powoduje 
wzrost frustracji społecznych, 
niedających się artykułować w głównym nurcie polityki, 
odpowiedź musi być populistyczna i antysystemowa."
                           Jędrek Malko

nowomowa

psucie pieniądza nazywa sie "luzowaniem ilościowym"
przerzucanie strat na podatnika i branie na siebie zysków w formie bonusów nazywa sie " partnerstwem publiczno-prywatnym"
ratowanie tyłków banksterów nazywa sie "QE" i polityką Banków Centralnych
trucie żywności to " GMO"
uciekanie z podatkami przez różnych doktorów kulczyków i solorzów mieniących sie wielkimi patriotami nazywa sie "optymalizacją podatkową"
wyciskanie ludzi jak cytryny nastepnie zwalnianie ich w ramach "optymalizacji kosztów" i generowanie wielkiego bezrobocia to..... tak tak to "ekonomia zysku "
może ktoś jeszcze coś doda ?
                                    Z forum P.K.

Hubert Piskorski pisze

" Demokracja, to rządy ludu, zatem jaki lud taka demokracja.
Jeśli lud jest ciemny - to demokracja przez niego sprawowana
nie może być inna - tyko taka, jak Pan opisał
- ciemna, byle jaka, niesprawna.
Tyle tylko, że to nie jest wina demokracji,
że spodobała się "ciemnemu ludowi" :)),
 który nie ma pojęcia do czego ona może służyć."


-Dureń, który nie widzi tautologii?
-czy polski inteligent, ekonomista, wykształcony na dobrych uczelniach.


 


piątek, 10 maja 2013

"Myślenie w kategoriach zysku bez szerszego społecznego horyzontu 
przynosi często wiele szkód społecznych a także czysto ekonomicznych.
Oczywiście "niewidzialna ręka rynku tego nie rozumie" bo nie ma rozumu.
Z  wypowiedzi wpisowicza  na Forum Kuczyńskiego

Kto to mówi

"kiedy nie weryfikuje się faktów ani nie falsyfikuje sądów, bardzo trudno jest uprawiać realną politykę i formułować strategiczne cele państwa.

....w Polsce od dawna dyktat polityki międzypartyjnej doprowadził do tego, że współczesne wojny i interesy partyjne dominują nad długofalową strategią państwa. I nawet szefowie największych spółek skarbu państwa są poddani temu dyktatowi i zaczynają zachowywać się irracjonalnie. To przecież nie jest tak, że ci szefowie spółek to są ludzie niewykształceni, niedoświadczeni, nieprofesjonalni. Często są to znakomici fachowcy, ale pozostają pod takim naciskiem bieżącej polityki i jej zapotrzebowań, że muszą zachować się oportunistycznie.
                                    Wiesław Walendziak
"62 procent Polek i Polaków chciałoby za darmo pracować na rzecz lokalnej społeczności."
-I co?
-I nic!

W jakim kierunku zmierza, więc, Bułgaria?

"- Ukrainizacji. 
Część gospodarki 
trafiła w ręce przestępców i biznesmenów, 
których powiązania z politykami 
i sposób dojścia do pieniędzy są niejasne. 
.. inspektorzy podatkowi pod byle pretekstem 
potrafią zamknąć prywatną firmę. 

..........Politycy dochodzą do władzy 
na fali haseł walki z korupcją.. 

nie mają żadnego programu.
 nikt nie mówi o tym, 
jak zbić ceny energii elektrycznej, choć przecież 
to one doprowadziły poprzedni rząd do upadku. 
politycy obiecują - po zwycięstwie
 - dobrobyt jak w Czechach, 
ale nie mówią, jak do tego doprowadzą."
                               Krastew

Niezła przestroga dla Polski -kryzys rodzi hochsztaplerów,
którzy proponują najłatwiejsze rozwiązanie: 
pogonimy żółtych 
jak dojdziemy do władzy
Nie będzie żółtych -będzie dobrze.
-Nie będzie!

Mamy program,   
a to -g. prawda. 
Bo go nie mają -to raz
Bo go nie mogą mieć, 
bo system nie pozwoli na żadną zmianę 
-to dwa.
                                                             

Szukanie winnych do niczego nie prowadzi, a na pewno nie prowadzi do zmiany systemu.

Lewica czasami działa wspólnie z obrońcami,
 lecz prawica jeszcze bardziej.
Nie tędy przebiega linia podziału.
Tamte podziały się nie liczą.

Sprawy wyglądają dużo prościej.
System działa źle,
więc podział przebiega miedzy
jego  obrońcami i niezadowolonymi.
A Wildstein to antysystemowiec o mentalności Macierewicza.
Szukanie winnych do niczego nie prowadzi,
a na pewno nie prowadzi do zmiany systemu.


środa, 8 maja 2013

Technologia LTE Solorza -Żaka

 ze swymi możliwościami transmisji danych zmieni życie ludzi – zapowiada podekscytowany. – Na laptopach i smartfonach będą mieli dostęp nie tylko do telewizji, wideo czy internetu. Zaoferujemy im kompleksowe usługi, od bankowych i ubezpieczeniowych, przezzakupy towarów czy tańszego prądu aż po zdalne zarządzanie domem, ogrzewaniem, klimatyzacją czy sprzętem AGD.

Dlaczego?

2 maja magazyn „Slate” opublikował fragmenty dziennika Mohamedou Ould Slahi, który przesiedział w obozie jedenaście lat. Lektura tych prostych, obejmujących pięćset stron zapisków nie wymaga żadnego komentarza. Ale „w Guantanamo, jak się wydaje, im mniej zawiniłeś, tym bardziej jesteś w potrzasku”,pisze Amy Davidson dla „New Yorkera”. System zwolnień, transferów, przesłuchań i decyzji nie podlega żadnej logice; wszystko – łącznie ze zwolnieniem Mohamedou Ould Slahi – odbywa się przypadkiem.

Nie martwcie się, że nie wiecie jak zmieniać świat

ważniejsze od tego  jest,  co was wkur. i boli

Świat się zmienił.
Powinno zatem nastąpić dostosowanie.

Dywagowanie projektu 
-ma sens niebagatelny, poszerza pole manewru zmiany.
ale to:  jaki się  wyłoni w przyszłości,
nie będzie tym,
co  sobie wcześniej  wyobraziliśmy.

Czy bardziej istotną jest potęga
naszej nie-zgody  na rzeczywistość zastaną
od projektowanych rozwiązań nie popartych
wcześniej chęcią zmiany?
Jeżeli jest -nie-zgoda to kwestią czasu jest
pojawienie się rozwiązań.



... będziemy spłacać przez całe życie...



"W wyborach prezydenckich w 1952 roku mój ojciec głosował na Dwighta Eisenhowera. Kiedy zapytałem dlaczego, wyjaśnił, że „dług po Roosevelcie” cały czas obciąża naszą gospodarkę – i że ja, i jeszcze moje dzieci i wnuki będziemy go spłacać przez całe życie. Miałem tylko sześć lat i nie miałem pojęcia, co to jest „dług”, nie mówiąc już o Franklinie D. Roosevelcie. Ale koszmary na ten temat śniły mi się przez parę tygodni.

Lata jednak mijały, a mój ojciec przestał mówić o „długu po Roosevelcie”; od czasu, kiedy miałem wystarczająco dużo lat, by wiedzieć coś o ekonomii, też się nim nie martwiłem. Moje dzieci nigdy o nim nie wspomniały, a mój czteroletni wnuk nie zająknął się o nim ani słowem.

Pod koniec II wojny światowej krajowy dług wynosił 120 procent wielkości gospodarki, ale do połowy lat 50. spadł do połowy tej wielkości. Dlaczego? Bynajmniej nie dlatego, że kraj przestał wydawać pieniądze. Mieliśmy wojnę w Korei, zimną wojnę, odbudowywaliśmy Niemcy i Japonię, wysyłaliśmy naszych żołnierzy na studia i pomagaliśmy im budować domy, rozwinęliśmy oświatę na wszystkich poziomach i rozpoczęliśmy największy program robót publicznych w historii kraju – system autostrad międzystanowych."
                                                   R. Reich

Co powinien spełniać dobry system polityczny:


Mechanizmy trwale  wbudowane, 
pozwalające na znajdywanie rozwiązań 
społecznych sprzeczności 
bez uciekania się do fizycznej przemocy. 


"Za to co się stało 
odpowiadała przede wszystkim 
natura systemu, 
który nie miał żadnych mechanizmów politycznych 
radzenia sobie 
z różnicami interesów i poglądów w społeczeństwie. 

Nie miał 
mechanizmów trwale  wbudowanych w system, 
pozwalających na znajdywanie rozwiązań 
społecznych sprzeczności 
bez uciekania się do fizycznej przemocy. 

Dlatego nie da się zaprzeczyć, 
że stan wojenny był ostateczną kompromitacją systemu."
                                    Janusz Reykowski

Tak było

http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20130508/reykowski-genealogie-politycznego-konfliktu-iii-rp-1

wtorek, 7 maja 2013

Ruch antysystemowy potrzebuje własnego języka.

I to na dwóch poziomach:
na poziomie popularnym
i na poziomie meta.
(To co zrobił Tomasz Piątek
http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20130507/sfiskustwo-i-finanszyzm
-to tylko zabawa literacka, a chyba miał zamiar także polityczny)
Na moim macierzystym obecnie forum u Piotra Kuczyńskiego,
na którym zebrała się ciekawa gromadka analityków
i co raz to wybuchają burze mózgów,wokół zarówno aktualnych,
jak antysystemowych tematów,
w języku popularnym mówi się prosto:

faszyzm, komunizm, korporacjonizm.
I to już nie jest zabawa! Z tym można iść do ludzi.
A wiec próba nazwania "tego" faszyzmem (jak próbuje ostatnio C. Michalski)
jest równie chybiona,
mimo jej intelektualnej słuszności.
 Natomiast  to co i jak pisze A.Bielik
http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20130505/lament-nad-narodem-sklepikarzy
w języku filozoficznym o  "czystym darwinizmie"
i
czym jest stan natury
-to czystej wody antysystemowy metajęzyk.
Tylko brać!
                                          Jerzy Kotowski





Polityczność, rozumiana 
jako sformalizowany, polityczny konflikt, 
zamiast  konfliktu  
między systemem a partią antysystemową?
                                            za    C. Michalskim
"Dziś 
Europa politycznie zintegrowana 
przedstawiana jest jako konieczność. 
W ten sposób następuje przekształcenie polityki 
widzianej jako domena wolności 
w sferę konieczności realizowanych 
jako zadanie zgoła techniczne."
                                      Smolar
Kryzys euro wymusza dziś dalszą integrację instytucjonalną, polityczną. Tyle że podnosi to polityczne koszty i zwiększa ryzyko, że tym razem kryzys nie „wymusi głębszej integracji”, ale się to wszystko rozleci.                
                                   C. Michalski

w książce Fareeda Zakarii o antyliberalnych demokracjach.

 Jego idea przezwyciężenia kryzysu demokracji liberalnej – tak jak go opisywali konserwatyści z lat 70. Samuel Huntington i inni – polegała na mnożeniu pól ważnych społecznie decyzji odseparowanych od bezpośredniego, destabilizującego wpływu polityki. Zakaria traktuje instytucje UE tak jak inne nowe instytucje powstałe w Europie po wojnie, m.in. właśnie trybunały konstytucyjne czy banki centralne. To są oczywiście instytucje, które zależą od procesu demokratycznego, ponieważ zarówno sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, jak i np. członkowie Rady Polityki Pieniężnej w Polsce czy jej odpowiedników w innych krajach, są wybierani przez prezydentów, parlamenty itp. Ale równocześnie te instytucje pozostają niezależne w swoim działaniu od instytucji demokratycznych, od logiki partyjnej, od myślenia krótkoterminowego, ograniczonego przez horyzont wyborczy.

Żadnych idei, żadnej narracji,

 która stwarzałaby nadzieję. 
"Populizm jest coraz groźniejszą alternatywą dla systemu, w którym można zmieniać rządy, ale nie politykę."
                                           Smplar

poniedziałek, 6 maja 2013

Problem i brak dobrego rozwiązania

Fala skarg i zażaleń na niechcianych przybyszów z Bułgarii i Rumunii napływa nieprzerwanie od roku. W Duisburgu szczególnie złą sławą cieszy się piętnaście takich domów. Pierwsi imigranci z tych dwóch krajów zamieszkali w nich w roku 2006. Od tego czasu w okolicy niepokojąco wzrosła przestępczość. Przybyszów z Bałkanów jest coraz więcej, skarg na nich także.
http://wiadomosci.onet.pl/raporty/deutsche-welle-w-onecie/niemcy-maja-problem-coraz-wiecej-skarg-na-imigrant,1,5483236,wiadomosc.html

niedziela, 5 maja 2013

ABR filozof na miejscu -kilka świetnych formuł


Duch,
czyli ogólnie rzecz biorąc, 
to wszystko, co jakoś wykracza poza 
bezpośrednią kalkulację pragmatyczną


"Thatcher, ta sklepikarka nad sklepikarkami,
.. zgotowała światu neoliberalną kontrrewolucję,
 która skutecznie zdławiła ostatnie ślady ducha. 


... krajobraz naturalny, 
nie ludzki, 
a w przyrodzie, jak wiadomo, 
nie ma czegoś takiego, jak nadzieja.

...Jakie są perspektywy 
takiego do imentu znaturalizowanego, 
byłego społeczeństwa? Rzecz jasna, marne.
Stan natury jest, jak wiadomo 
z tegoż Hobbesa, stanem wojny 
wszystkich przeciw wszystkim, 
która może przybrać formę ekonomicznej rywalizacji 
albo formę gwałtu otwartego


Neoliberalizm i faszyzm jako 
dwie formy stanu naturalnego są ze sobą 
istotnie głęboko powiązane. 
Współczesne „społeczeństwo“ brytyjskie 
okazuje się polem eksperymentalnym 
testującym ponurą przyszłość, 
jaka otwiera się przed każdą ludzką wspólnotą, 
która wybierze drogę renaturalizacji. "

- komentarz kota
Forma jest jakością, 
bo forma to opis tworzący nowa podstawę 
dla nowej rzeczywistości.
Też celnie, że 
dawna klasa zmieniła się w podklasę.



"Te wszystkie tea party i think tanki

 gdzie naukowcy pracują nad dowodami na fikcyjność globalnego ocieplenia,
to prywatne inicjatywy kilku amerykańskich bogaczy, 
którzy wciąż robią pieniądze na nastrojach 
rodem z „zimnej wojny”. 

...przykładem tego zjawiska jest 
próba dodatkowego opodatkowania papierosów w Kalifornii. 
W stanie, w którym prawie nikt nie pali, 
większość obywateli popierała reformę, 
według której dodatkowy dochód 
miał być przeznaczony na walkę z rakiem. 
Przemysł tytoniowy wpompował 
w przeciągu paru miesięcy prawie 47 milionów dolarów, 
żeby zmienić zdanie opinii społecznej. I udało mu się.."
                                    Popęda Agata

Popęnda pisze,że źle się dzieje w" państwie amerykańskim".
Zgwałcenie nastolatki przez kolegów z drużyny futbolowej,
to wcale nie takie doszukiwanie się dziury w całym.
W armii amerykańskiej kobiety są też gwałcone. Itd. itp.
Agresywne gangi na ulicach miast i wysokie mury oddzielające bogatych.
A brak zatrudnienia dla młodych i ideologia, że
pracą i łokciami musisz dojść do tego co pokazuje telewizja.
Przepełnione więzienia i bezdomni weterani. To wszystko norma?!
To objawy pewnej kultury, tu akurat męskiej narracji amerykańskiej.
Że w Polsce też by się coś podobnego  znalazło. Zgoda.
Czy zawsze tak było i będzie.
Nie zawsze.

...."dług po Roosevelcie” (120%PKB)


R.Reich: "ojciec mówił" 
"... cały czas obciąża naszą gospodarkę – i że ja, i jeszcze moje dzieci i wnuki będziemy go spłacać przez całe życie. Miałem tylko sześć lat i nie miałem pojęcia, co to jest „dług”, nie mówiąc już o Franklinie D. Roosevelcie. Ale koszmary na ten temat śniły mi się przez parę tygodni.

Lata jednak mijały, a mój ojciec przestał mówić o „długu po Roosevelcie”; od czasu, kiedy miałem wystarczająco dużo lat, by wiedzieć coś o ekonomii, też się nim nie martwiłem. Moje dzieci nigdy o nim nie wspomniały, a mój czteroletni wnuk nie zająknął się o nim ani słowem.

Pod koniec II wojny światowej krajowy dług wynosił 120 procent wielkości gospodarki, ale do połowy lat 50. spadł do połowy tej wielkości. Dlaczego? Bynajmniej nie dlatego, że kraj przestał wydawać pieniądze. Mieliśmy wojnę w Korei, zimną wojnę, odbudowywaliśmy Niemcy i Japonię, wysyłaliśmy naszych żołnierzy na studia i pomagaliśmy im budować domy, rozwinęliśmy oświatę na wszystkich poziomach i rozpoczęliśmy największy program robót publicznych w historii kraju – system autostrad międzystanowych."

sobota, 4 maja 2013

Kinga Dunin, Tomasz Piątek, Jaś Kapela

mają coraz bardziej  zbliżony sposób uprawiania felietonistyki.
Fajne "pokolenie" literackie felietonistów.
PS. Sławek Sierakowski jak będziesz dyskryminował komentarze, choćby przez czcionkę
-pstrzącej muchy  to będę komentarze przekierowywał.

piątek, 3 maja 2013

Mówi Agnieszka Holland


 robotnicy z sierpnia ’80 zupełnie przegrali jako klasa, 

zostali jako ikona. 
„Solidarność” przegrała, 
bo nie można działać w stanie ciągłej euforii...
Nie wiem, czy to samo by się nie rozpadło, 
gdyby nie stan wojenny. 
Przecież obok osób szlachetnych, prawych, charyzmatycznych, 
było tam pełno wariatów, oszołomów, warcholstwa.

Muszę też powiedzieć, że mnie 
od początku nie podobało się wiele rzeczy, 
jakie działy się w „Solidarności”. 
W filmie i w teatrze za sprawą działalności związkowej 
na wierzch zaczęli wypływać ludzie, 
których nie akceptowałam.

Oskarżam światowy porzadek

Klęska głodu w Somalii zabiła w ostatnich latach 
ponad ćwierć miliona ludzi.
Głód zabił więcej ludzi niż wszystkie wojny.
A zasoby teraz są wystarczające 
dla wszystkich

Usługi padają pierwsze

http://wyborcza.biz/Firma/1,101618,13833185,Firmy_uslugowe_bardziej_zagrozone_upadloscia_niz_produkcja.html#TRrelSST

Dawny porządek ma poczucie dojścia do ściany

"W zachowaniu dzisiejszych europejskich elit 

centroprawicowych 
i centrolewicowych 
dostrzegam przede wszystkim próbę
obrony starego porządku, 
wyznaczenia granic, 
żeby element „niepewności”, 
element nieprzewidywalności, 
........... 
w zbyt poważny sposób 
nie naruszył fundamentów tego porządku." 
                                   Agnieszka Grzybek


Agnieszka Grzybek zwróciła uwagę
na to, że 
zawiązała się koalicja establishentowa 
prawicowo-lewicowa.
Jest to pojecie dotychczas rzadko, albo wcale nie używane.
I na to   http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/ue/20130502/grzybek-europejskie-elity-doszly-do-sciany, 
jak bardzo skutecznie można wpływać na politykę
nie będąc politycznie zbyt znaczącą siłą.

Czytaj także

http://www.macronext.pl/pl/site

Czy ktoś z państwa zastanawiał się,

 dlaczego w tym samym czasie
 jeden człowiek 
potrafi zarobić sto tysięcy złotych, 
a drugi jedynie trzy? 
Przecież doba ma tylko 24 godziny, 
a obaj bardzo ciężko pracują? 

czwartek, 2 maja 2013

Eldorado polskich stref ekonomicznych

Ponad dwieście osób protestowało 
przeciwko wyzyskowi 
w Specjalnych Strefach Ekonomicznych.
Samorządy, 
 są coraz bardziej zadłużone,
z powodu kosztownych inwestycji w infrastrukturę 
i promocję tego biznesu, 
przy jednoczesnym braku wpływów 
z jego funkcjonowania. 

Władze samorządowe „racjonalizują” swoje wydatki, 
a to oznacza 
cięcia na zabezpieczenia społeczne 
(jak mieszkania komunalne, 
komunikację zbiorową czy opiekę nad dziećmi) lub 
ich prywatyzację. 
...dochód z niestabilnej pracy za grosze 
w strefowych fabrykach 
w rzeczywistości jeszcze bardziej się kurczy.

Strefy 
− jako skuteczny sposób na 
przepompowanie publicznych środków do biznesu 
(najczęściej międzynarodowych korporacji) 
− podtrzymuje ideologia ciągłego wzrostu gospodarczego.

Wysiłki rządów skupiają się na tym,

 aby domknąć budżet [tylko!],
ewentualnie 
wybudować coś spektakularnego 
za środki unijne. 
Na problemy społeczne(?!)
 ulubioną receptą jest 
zwiększanie regulacji/zaostrzanie kar,...

Zadłużenie Japonii jest znacznie większe niż Grecji

 zadłużenie USA porównywalne. 
( jako % PKB)

Mediana zarobków w Polsce

Mediana wynagrodzenia
w naszym kraju wynosi około 2100 pln brutto
(wliczając także pracowników firm zatrudniających poniżej 9 osób). 
-Połowa wszystkich zatrudnionych 
otrzymuje miesięcznie wynagrodzenie 
niższe niż 2100 brutto 
(około 1600 - 1700 netto).


Według analiz KE pozostając przy systemie OFE 
przyszła emerytura wyniesie 26-30% ostatniej pensji. 
Ze względów społecznych jak i politycznych 
takie rozwiązanie jest niemożliwe do zastosowania. 

Grafen przyszłością techniki

Ekonomia nie wrażliwa na interesy?

-w konkretnych czasach, obsługuje konkretne interesy.
Złudzeniem,
brakiem szerszej wiedzy, lub oszustwem jest pojęcie ekonomii
bez założeń wartościujących. Wartościowali  Smith,  Marks, Keynes i Hayek.
Co więcej założenia wartościujące podlegają  łagodnej ewolucji.
To co w określonym czasie można uznać za ekonomiczne  sto lat później
będzie  nie ekonomiczne.
Samo pojecie PKB zawiera z punktu widzenia ekonomii logiczną sprzeczność.


-OFE i "zarobki współczesnej nomenklatury"
Czy którykolwiek z wymienionych ekonomistów, a każdy z nich jak mówiłem
wprowadzał wartościowanie do swojej teorii (dopuściłby)  zgodziłby się na tolerowanie sytuacji
w której zostają rozerwane związki między: ryzykiem i zyskiem jak w OFE,
lub miedzy zyskiem i wynikami, jak w karuzeli nomenklaturowej.
I nie pomogą tu inne jak najbardziej skądinąd słuszne argumenty i zastrzeżenia.
-rozerwanie w/w związków nie mieści się w żadnym spójnym systemie poglądów.

środa, 1 maja 2013

trochę prawdziwej propagandy

- Polska majowa to dzieci bez przedszkola, rodzice bez pracy, a dziadkowie bez godnej emerytury - mówił Miller do zebranych, przytaczając dane, w myśl których w Polsce jest 800 tysięcy niedożywionych dzieci, ponad milion obywateli nie spłaca swych zobowiązań, a 2,5 miliona osób pozostaje na bezrobociu.

zmieńmy, a potem zobaczymy

 Podobnie 
zostały wprowadzone słynne cztery reformy Buzka. 
Skutków doświadczamy niemal codziennie.

Przemysł ogłupiania

Kiedy wójt został aresztowany za korupcję,

wyszło na jaw, że gmina jest na skraju bankructwa. 
Latarnie uliczne już nie świecą, zaraz zostaną zlikwidowane autobusy, a 
to dopiero początek drastycznych oszczędności



flexicurity


Jeszcze do niedawna Finlandia 
miała podobne problemy co Polska 
– starzenie się społeczeństwa i 
dynamiczne zmiany gospodarcze prowadziły 
z jednej strony do wzrostu elastyczności zatrudnienia, 
a z drugiej do konieczności zreformowania systemu emerytalnego. 
O ile jednak w Polsce obie te tendencje spotkały się 
z  reakcją (!?)
pracodawców i elit politycznych, 
w Finlandii w debacie publicznej
 silnie zaznaczyła się strona pracownicza.


                                                                    FILIP CYPROWSKI
http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20130501/cyprowski-dlaczego-lewica-przeciwstawia-prekariat-nie-potrzebuje-moralnych

Co nam po strażnikach godności, 
którzy nie mają siły, 
by tę godność ochronić?

umowa cywilnoprawna

nie gwarantuje niczego. 
Można cię zwolnić z dnia na dzień, 
bez podania przyczyny, bez odprawy, 
bez powiedzenia „do widzenia
http://biznes.onet.pl/1-maja-dniem-gniewu-po-tragedii-w-fabryce-tekstyli,18859,5484324,1,fotoreportaze-detal-galeria