Szukaj na tym blogu

piątek, 18 kwietnia 2014

Nożyce się odezwały

http://biznes.onet.pl/lobbysci-w-waszyngtonie-wykorzystuja-ukrainski-kry,18491,5616099,1,news-detal

czwartek, 17 kwietnia 2014

Kemal Derviş: Rosnąca wydajność, podział bogactwa i PKB


Być może w amerykańskiej gospodarce za dziesięć lat górne 5 proc. – wielcy właściciele kapitału, utalentowani i dobrze wynagradzani pracownicy oraz globalna śmietanka biznesowa – będzie zgarniać 50 proc. dochodu narodowego (dziś ten odsetek wynosi nieco poniżej 40 proc.)


Skoro więc nadchodzi ta nowa technologia i czeka nas rychły wzrost wydajności, dlaczego tylu specjalistów nadal przekonuje, że wszyscy musimy pracować więcej i później przechodzić na emeryturę, jeśli gospodarka ma utrzymać konkurencyjność? 

Pytanie o zmiany klimatyczne i możliwe niedobory surowców naturalnych – czyli problemy, z którymi stykamy się coraz częściej w ostatniej dekadzie. Czy te czynniki wyhamują wzrost w dłuższej perspektywie, a może przejście na gospodarkę napędzaną czystą energię wyzwoli kolejną rewolucję technologiczną, która wręcz zwiększy dobrobyt?

W miarę jak owe pytania zaczynają znaczyć coraz więcej w programach politycznych, staje się jasne, że tradycyjne pojmowanie wzrostu, określanego jako łączny wzrost PKB i obliczanego za pomocą rachunków na poziomie narodowym opracowanych sto lat temu, staje się coraz mniej użyteczne.

Natura i pomiar postępu gospodarczego powinny uwzględniać nową umowę społeczną, która pozwala społeczeństwom zarządzać siłą technologii tak, by służyła ona wszystkim obywatelom. Praca, nauka, czas wolny oraz zdrowie i wydajność powinny stanowić ciągłość w naszym życiu, a polityka winna wyraźnie wspierać to, co tej ciągłości sprzyja i zwiększa wskaźniki dobrobytu.

http://www.project-syndicate.pl/artykul/przyszosc-postepu-ekonomicznego,758.html

Brakuje w Polsce miejsc,

 w których nie uprawia się
propagandy -tylko analizę......... -"Nie dobrze!"
Tymczasem dla Jarka 68 i zapewne
dla innych, którzy odwiedzają ten blog (P. Kuczyńskiego)
jest to jego unikalna  wartość.
Nie ma tu obowiązującej jednostronnej
-z natury rzeczy- propagandy,
Jest -wieloaspektowość punktów widzenia,
a więc także  innych,
niż te, do których nawykliśmy, które dobrze nam brzmią w uszach.
Wypowiedzi antyrosyjskie słyszy się i czyta
-wszędzie poza internetem.
Politycy polscy są   w stanie wojny z Rosją
( i to zmienia stan rzeczy).
Nie ma już miejsca na analizę
skoro mamy wojnę, to każdy teren staje się terenem wojny
-propagandy o jedyną   wersję rzeczywistości.
Dotyczy to oczywiście plebsu.
Pozostaje wątpliwa nadzieja, że w sztabach ktoś jednak jeszcze myśli.
-"Nie można dopuścić do zmiany granic, bo mamy  XXI wiek
i jest to złamanie prawa międzynarodowego"
Ta wypowiedź  oznacza co innego dla Angeli Merkel,
co innego dla Johna Kerrego, czym innym jest dla polskich polityków.
Ale żeby to zrozumieć trzeba myśleć, a nie być polską papugą.







Dla Polaka to bajka

Osiągnięcie jednolitej opieki zdrowotnej na całym świecie jest w naszym zasięgu. Musimy tylko przekonać sami siebie, żeby wyciągnąć po nie rękę.

http://www.project-syndicate.pl/artykul/ujednolicic-globalna-opieke-zdrowotna,753.html

środa, 16 kwietnia 2014

Cele polskiej polityki zagranicznej.

1 Cel:. Czy chcemy kupować  tańszy gaz czy droższy?
2.Cel: Dla średniego kraju  -Polski rynek ruski i tranzytowy stanowi potencjał do zagospodarowania na lata (kiedyś w ten sposób budowała oswoją pozycję Finlandia).
3. Cel: Czy odwracanie się plecami od ruskiego rynku jest dobrym  celem polskiej polityki zagranicznej?
4.Cel: Do czego w końcu dąży PPZ -do okupowania Rosji? Do zrobienia z niej dzikich pól dla międzynarodowego kapitału, ale przy jakiej formie rządów byłoby to możliwe i jakie są szanse  na wyeliminowanie istniejącego arsenału jądrowego bez wojny. Rosja jest biedna, dumna, militarnie silna i czuje się oszukana przez Zachód.
5. Cel: wyeliminowanie Putina, czy  zmieni sytuacje na lepszą dla nas?
Po błędach  Wersalu popełnianych po pierwszej światowej pokonane Niemcy dostały wsparcie po drugiej. Opłaciło się wszystkim.  Czy musi być bum zanim  podobna wiedza dotrze  do  współczesnych polityków.
Na razie PPZ znajduje się  poziomie tarmoszenia się Pawlaka z Kargulem . Przynajmniej z naszej strony.

wtorek, 15 kwietnia 2014

If Putin's government stands aside while Russian Ukraine is suppressed, Putin's prestige will plummet, and Washington will finish off the Russian government by putting into action its many hundreds of Washington-financed NGOs that the Russian government has so foolishly tolerated.

            Craig Roberts

Króle i pionki

Dla  lubiących lustrowanie ludzi otwiera się pole do   działania.
Zgadzamy się, że Polska odzyskała wolność dzięki Ameryce.
CCCP padł bez jednego wystrzału, Polska zmieniła bezkrwawo ustrój. Ale nic nie zrobiło się samo.
Potrzebne były konkretne działania Ameryki na różnych frontach. Nie tylko zwycięstwo na polach:
 technologii, wyższego standardu życia większej ilości obywateli, większej wolności, mniejszej opresji.
Jednym z takich pól było przygotowanie aktywistów,
którzy potem wzięli czynny udział w transformacji
przy czynnym logistycznym finansowym poparciu Ameryki
i którzy po transformacji stali się przywódcami, dziennikarzami, biznesmenami.
Nie przeczę, że w tym co robili kierowali się pobudkami patriotycznymi.
Jednak nawet u patriotów świat jest postrzegany poprzez wdzięczność i zależność od tych, którzy umożliwili im karierę.
Dzięki nim mamy to co mamy:późny kapitalizm i
późną, niedojrzałą ( na inna nie było nas stać) demokracje.
Nie jest najgorzej.
Mamy też odziedziczoną sporą amerykańską agendę,
która teraz ujawniła się w różnych nieraz nieoczekiwanych miejscach,
oraz nieraz nieoczekiwanymi  nazwiskami.
Ameryka gra swoją wielką grę aby dalej być numerem jeden na świecie.
I co najgorsze nie ma przywództwa na miarę jej wielkich prezydentów.
Pod względem możliwości wojennych jest tylko jednym z dwóch mocarstw.
Dochodzi do tego potrzeba  obrony dolara jako waluty zastępującej standard złota
Zachodzę w głowę jaki w tej rozgrywce Ameryka- Rosja interes ma Polska?
Która może tylko stracić, a nic zyskać (Ukraina jest  tylko  pionkiem w tej grze).
I dlaczego tylu ważnych ludzi w Polsce nie bierze tego pod uwagę.
Sektor bankowy w Usa  nie spieszy się do  udzielania kredytów 
marże wzrosły,
bo zabrakło AIG, który to wszystko ubezpieczał i 
europejskich banków, które by te ubezpieczone paczki kiepskich kredytów 
hurtowo odbierały.

Były doradca Reagana ostrzega

http://www.globalresearch.ca/washington-drives-the-world-to-war-cia-intervention-in-eastern-ukraine/5377843

Sektor przedsiębiorstw poniżej dziesięciu zatrudnionych

[Kiepsko sobie radzi]
W dużych przedsiębiorstwach 
zatrudniających co najmniej 500 osób od 1999 do 2009 r. 
wydajność pracy rosła aż o 5,8 proc. rocznie. 
W małych  z załogą do dziesięciu osób, 
spadała o 6,5 proc. rocznie. 
Co więcej, odsetek osób zatrudnionych w małych firmach 
– i tak już wysoki – wzrósł w tym czasie z 39 do 42 proc.
 Nawet w krajach, które radzą sobie dobrze, 
uprzemysłowienie spowalnia znacznie szybciej 
niż w poprzednich etapach nadganiania wzrostu 
–zjawisko to nazwałem przedwczesną deindustrializacją. 
Choć młodzi ludzie wciąż migrują ze wsi do miast, 
nie trafiają do fabryk, ale głównie do mało wydajnych nieformalnych usług.

Zmiana strukturalna: od produkcji do usług , 

od działalności w sektorach dóbr zbywalnych do niezbywalnych, 
od sektorów zorganizowanych do nieformalnych, 
od firm współczesnych do tradycyjnych, 
od firm średnich i dużych do małych.
 Badania ilościowe dowodzą, że 
takie wzorce zmian strukturalnych znacząco spowalniają wzrost 
w Ameryce Łacińskiej, Afryce i wielu krajach Azji.

Niewiele firm, które odniosły sukces, zaczynało jako małe, nieformalne przedsięwzięcia. Zwykle rozpoczynały działalność na dość dużą skalę, a zakładają je przedsiębiorcy, którzy wiedzę o rynku i umiejętności zdobyli w bardziej zaawansowanych gałęziach gospodarki. Badania przedsiębiorczości w Afryce prowadzone przez Johna Suttona z London School of Economics dowodzą, że współczesne krajowe firmy zakładają często przedsiębiorcy z doświadczeniem w imporcie. Wywodzą się oni również z krajowych filii międzynarodowych koncernów czy państwowych przedsiębiorstw, gdzie pracuje wielu uzdolnionych robotników i menedżerów.


-Stworzyć otoczenie ekonomiczne, w którym istnieje motywacja dla miejscowych talentów i kapitał do inwestowania w firmy ze współczesnych gałęzi gospodarki produkujących dobra zbywalne. Czasami wystarczy usunąć część najbardziej usztywniających rynek rządowych regulacji i ograniczeń. Niekiedy do zwiększenia rentowności takich inwestycji potrzebna jest bardziej aktywna strategia władz – np. zachęty podatkowe, specjalne strefy inwestycyjne czy superkonkurencyjna waluta.

Szczegóły konkretnych działań jak zwykle zależą od lokalnych ograniczeń i możliwości. Ale każdy rząd musi zadać sobie pytanie, czy robi wystarczająco dużo, by wspierać rozwój nowoczesnych sektorów, które mają największy potencjał wchłonięcia pracowników z innych części gospodarki.
               http://www.project-syndicate.pl/artykul/rosnacy-podzia-w-gospodarkach-rozwijajacych-sie,752.html

Model Szwedzki -świetny skrót

Model nordycki to pewien zestaw instytucji, a instytucje dają się przenosić w inne miejsca. Zastrzeżenia na temat kultury stanowią alibi dla podtrzymania status quo.
Model nordycki to zarówno projekt gospodarczy, jak i warunek wstępny działającej demokracji. Silne związki zawodowe z niemal powszechnym członkostwem podpisują co dwa lata porozumienia z reprezentatywnymi stowarzyszeniami pracodawców. Zobowiązują się do zwiększania produktywności poprzez utrzymywanie fantastycznego systemu edukacji oraz całościowe organizowanie oświaty dorosłych i szkoleń w przedsiębiorstwach. Motywacją dla pracowników jest udział w zwiększonych zyskach poprzez rosnące płace. Motywacją dla pracodawców jest również udział w zwiększonych zyskach, będących efektem zmotywowanych finansowo i bardziej produktywnych pracowników, jak również bardziej otwartych związków zawodowych, skłonnych zaakceptować rygory płacowe w gorszych okresach. Motywacją dla rządu jest pokój społeczny, wysokie zatrudnienie i więcej wpływów podatkowych.
Te ostatnie finansowane są dzięki progresywnemu systemowi podatkowemu i silnym instytucjom zwalczającym korupcję. Wszystko to w ogromnym stopniu dotyczy gospodarek Europy Środkowej i Wschodniej, które cierpią na niską wydajność pracy, niskie płace i niskie zatrudnienie. Właściwy dla tego regionu model konkurowania z innymi gospodarkami przy pomocy niskich płac i niskich podatków ewidentnie zawiódł.

Warunek wstępny demokracji

Jak w swych badaniach ostrzegał Gøsta Esping-Andersen, czołowy teoretyk modelu nordyckiego, żadna demokracja nie będzie żywotna ani trwała bez licznej klasy średniej. Przynależność do niej definiuje on poprzez materialną niezależność danej osoby (tzn. niebycie uwikłanym w klientelistyczne zależności i bezpieczeństwo egzystencji pozwalające na swobodne wyrażanie poglądów), a także poziom edukacji wystarczający do rozumienia – niebywale złożonej w epoce energii jądrowej i globalnej integracji finansowej – debaty publicznej i uczestnictwa w niej.
Dodaje również, że sam rynek nie jest zdolny wytworzyć klasy średniej. Tak naprawdę neoliberalne procesy ostatnich kilku dekad zdziesiątkowały klasę średnią na Zachodzie, czego dowodzą statystyki.

Jedynie system państwa dobrobytu zdolny jest zapewnić edukację, ochronę socjalną, politykę zatrudnienia, transport publiczny i inne usługi publiczne poprawiające mobilność społeczną i wzmacniające klasę średnią. Zasady leżące u podstaw transformacji demokratycznej Europy Środkowo-Wschodniej były dokładnie odwrotne: rynki w ogólności, a bezpośrednie inwestycje zagraniczne w szczególności, miały przynieść gospodarczą konwergencję z Zachodem i coraz bardziej wzmacniać klasę średnią.

Nie jest niespodzianką, że tak się nie stało. W krajach Europy Środkowo-Wschodniej od jednej trzeciej do połowy mieszkańców żyje poniżej poziomu egzystencjalnego minimum. Dochody klasy średniej w regionie są równe płacom dolnych dziesięciu procent społeczeństwa w Europie Zachodniej. Systemy oświaty działają poniżej oczekiwań. Udział klasy średniej, tak jak zdefiniował ją Esping-Andersen, można szacować na mniej niż 10 procent wyborców. Wiele to wyjaśnia z coraz gorszej jakości demokracji w krajach tego regionu, a także coraz silniejszego klientelizmu i korupcji po roku 1989.

Zapytany o esencję modelu nordyckiego, pewien mieszkaniec Skandynawii podsumował go prostym stwierdzeniem: „Rozmawiamy ze sobą”. Dokładnie tego brakuje w Europie Środkowej i Wschodniej. To nie tak, że za pięćdziesiąt lat, kiedy już region stanie się odpowiednio bogaty, będzie mógł sobie pozwolić na model nordycki. Jeśli nie wejdzie teraz na kooperacyjną ścieżkę, wystarczająco bogaty nie stanie się nigdy.
                                             ZOLTÁN POGÁTSA ( FRAGMENTY z KP w tłumaczeniu -Sutowski)
                               http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/wybory-europy/20140414/sekret-modelu-nordyckiego-rozmawiamy-ze-soba

Opinie Onet

~restan : Putin NIE MUSI sie Obamie z NICZEGO tlumaczyc ani NICZEGO wyjasniac. Wypadki rozgrywaja sie przy granicy ROSYJSKIEJ, a nie przy granicy AMERYKANSKIEJ i dotycza BEZPOSREDNIO bezpieczenstwa Rosji, a nie bezpieczenstwa USA. Zaopatrywanie w bron "sasiada" Rosji, ktory nie ma z Rosja dobrych stosunkow jest JAWNA ingerencja w uklad Rosja-Ukraina i JAWNA PROWOKACJA. Gdyby USA byly w konflikcie z Meksykiem, a Rosja zaoferowala by bron Meksykowi furia Amerykanow postawila by swiat na krawedzi wojny z powodu JAWNEJ i BEZCZELNEJ ingerencji Rosji w sprawy amerykanskie. Obecnie przyrzadza sie "papke propagandowa", ktora ma usprawiedliwic i "unormalnic" amerykanska bezczelnosc i "sobiepanstwo" nawet za cene wywolania kolejnego, "demokratycznego" konfliktu zbrojnego i kolejnego "demokratycznego" rozlewu krwi. Nie bylbym zaskoczony, gdyby Putin w obronie bezpieczenstwa wlasnego kraju okazal krancowe ZDETERMINOWANIE nawet za cene konfliktu nuklearnego - wydarzenia dotycza bowiem bezposrednio bezpieczenstwa JEGO kraju. zwiń
wczoraj 23:28 | ocena: 61% | odpowiedzi: 72
odpowiedzoceń: 

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Każdy człowiek ma siłę, żeby inny człowiek poczuł się dzięki niemu specjalny i wyróżniony

Zimbardo

Polityka to telenowela

Coraz częściej  widzę  u polityków
-w ich zachowaniu,  w wypowiedziach,
w rezonujących im  mediach,
-telenowelę  dla plebsu.
Wybory, obchody, rocznice, przemówienia,
oburzenie w związku z....
pochylanie się nad.....
Coraz częściej sprawujący władzę politycy, lub ubiegający się o nią
 robią wrażenie
marionetek bez znaczenia.
A rządzi w końcu zawsze ten sam Lawrence Henry (Larry) Summers
Ten polityczny teatr  ma sprawiać wrażenie
istnienia  porządku,
sensu, idei, gdy w istocie nie ma tam nic(!)
prócz kamuflażu dla
rozgrywanych, realnych,  interesów.  
Dobrze, że w Polsce, w Rosji, na Węgrzech
 jest nieco lepiej.

Mam pytania do Oleksija Radynskiego

z tej racji,że może się jako
ukraiński dziennikarz  swobodnie po niej   przemieszczać i przeprowadzać wywiady.
Pytania
1.  Podobno Majdan był  otoczony kordonem barykad i przejść  kontrolowanych przez Majdanowiczów.
Ta sytuacja pozwalała administracji Janukowicza na symetryczną, kontrolę do/ z........wszelkiego ruchu:
dostaw żywności...... oraz  zasilania nowymi  uczestnikami;
a także  na ewakuacją tych, którzy mieli  dość.
-Administracja  miała możliwość kontrolować.......nie wpuszczać   Polskich  oficjeli, ( na pobyt  na nielegalnym w końcu  Majdanie),   którzy przyjeżdżali aby się tam  pokazać (podtrzymać uczestników  na duchu , zachęcać do trwania).
Z tych możliwości administracja Janukowicza nie korzystała,
 a było to dużo prostsze niż rozwiązania siłowe.
Dlaczego?
2. Wielotygodniowy Majdan kosztował -kto go zatem  finansował?
3. Czy za tymi niezrozumiałymi  zaniechaniami i finansowaniem nie stali zachodnio zorientowani oligarchowie?
4. W Doniecku jest spory przemysł kooperujący  na potrzeby rynku rosyjskiego, którego właścicielami są wschodni oligarchowie zaniepokojeni przyszłością  i rozwojem sytuacji.
Czy to oni przypadkiem nie finansują i nie popierają separatystycznych dążeń  wschodniej Ukrainy?

http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20140413/rewolucja-okupacja-kontrrewolucja

Ameryka przekroczyła czerwona linię

 między oligarchią, a demokracją, 
mimo że zachowuje jeszcze wiele cech demokracji. Znamienny  jest rok 2010. 
http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/gospodarka/20140413/reich-jak-miliarderzy-kupuja-wybory

niedziela, 13 kwietnia 2014

Przyczyna

Na Majdanie i w Doniecku ludzie po prostu chcieli/chcą pracy.
Majdan liczył, że w związek z Zachodem zmieni ich sytuację.
Ci z anty majdanu w Doniecku, wątpią aby Ukraina zapewniła im pracę.
Przemysł w Doniecku pracuje na kierunku wschodnim, a nie na kierunku zachodnim,
a więc ich zachowanie staje się w sposób prosty zrozumiałe.
A, że Rosjanie im pomagają? A czy w podobnym zamieszaniu politycznym
mogą nie brać udziału gracze światowi? Czy Majdan nie był infiltrowany?

Ja, Ty, on

 na tym blogu możemy sobie mieć rożne przeciwstawne poglądy:
na Rosję, Ukrainę, interes Polski  i na wszystko;
dowolne
 i niewystarczające uzasadnione: np. historyczne,
lub oparte o zaufanie/brak zaufania wobec Putina.
Jednak od ludzi, którzy realnie  wpływają na rzeczywistość
prowadząc  politykę zagraniczną,
decydują o wydatkach budżetowych, będących  pochodną tej polityki
.........czy nie należałoby wymagać czegoś więcej?

Philip Zimbardo w Polsce

mam wrażenie, że 

trafiłem do szpitala psychiatrycznego



  • W ubiegłym roku po wykładzie na Uniwersytecie Śląskim podeszły do mnie trzy kobiety. Powiedziały, że pracują w Nikiszowcu i potrzebują mojej pomocy. Nagle znalazłem się w miejscowości, która nie tak dawno tętniła życiem, a ludziom dobrze się tam powodziło. Po zamknięciu kopalni wszystko upadło. Jest alkohol i przemoc, dzieciaki nie mają dokąd pójść po szkole.

Nie ma  żadnego "genu heroizmu"
każdy chce być dobry. Dopiero potem wpadamy w sidła ludzi, których zadaniem jest sprawić, byśmy - przeważnie jeszcze jako dzieci - stali się źli. Jedni dostają pieniądze za wcielanie ludzi do wojska, by zabijali w imię państwa, inni są alfonsami, szukają kobiet, które sprzedawałyby swoje ciało i odpalały im część stawki.

- W Polsce od zawsze bohaterowie wykluwali się w walce z Niemcami, Rosjanami. Zawsze na zewnątrz czaił się jakiś wróg. Dziś o niego trudno, więc trzeba go sobie znaleźć. Wczoraj byłem świadkiem obchodów rocznicy tragedii w Smoleńsku. Ten sabotował, ci chcieli zabić prezydenta. To przerażające!

Temat -jak,..... post niżej- tym razem z forum P. Kuczyńskiwego

691
18:58, 12 kwietnia 2014
Zenon Górecki pisze:
#687 Kosto Pamiętaj o jednym...wszyscy skupiają się na Putinie,Rosji,wschodniej Ukrainie...to zasłona dymna!!! A tymczasem to,co dzieje się w samej Ukrainie,w Kijowie, stanowi tajemnicę...z tamtej strony mamy tylko informacje z mediów ukraińskich, kijowskich,które są czystą propagandą serwowana przez właściciela tych mediów...emerytowany oficer armii amerykańskiej!!! Czyli w rzeczywistości nie wiemy,co tak naprawdę wyprawia się w zachodniej Ukrainie,jaki cyrk tam się dzieje...można tylko się domyślać,że wszystko tam się sypie,a Jaceniuk łaski nie robi...robi jedynie dobra minę do złej,i już ewidentnie przegranej gry.Przegranej od samego początku,gdy C.I.A. poszła"o jeden most za daleko".Oni chyba dopiero teraz to zrozumieli.Tzn ewidentnie przegrana to była od początku,natomiast przygłupy ze słynnej agencji i ich kijowskie marionetki(+warszawskie i europejskie)...dopiero teraz to zaczęło do nich docierać...klęska stulecia,na samym poczatku stulecia!!! Poczekaj...niebawem Jaceniuk i reszta puczystów będzie pierdzieć przez długie lata w pasiaki za zdradę stanu i przewrót...próbę(nieudaną)przewrotu!!! Chyba,że wcześniej uciekną z kraju i poproszą o azyl u swych mocodawców nad Potomakiem. Ciekaw jestem,co wtedy napiszą nasi wojownicy: Ogif i Dorota
692
20:55, 12 kwietnia 2014
kosto pisze:
@ Zenon Gorecki 691

Puczowcy nie beda chodzic w pasiakach. Maja za soba w skrocie caly Zachod. Pamietaj, ze jednej strony UE z sacralnym podejsciem do wlasnego projektu UE i eurowaluty bez liczenia zyskow a przede wszystkim strat, Ida w zaparte.
Dla nich kazdy kolejny most jest trumfem. To jest film pod tytulem " Droga bez odwrotu".

Zobacz, w trybie przspieszonym probuja wchlonac wszystko po drodze co sie tylko da. Teraz po klesce Majdanu, niczego sie nie nauczyli i siegaja po Moldawie i Gruzje.
Czlonkostwa tych panstw w NATO jest prawdopodobnie nastepnym krokiem.
Jedyne co mnie niepokoi, to ewentualne przystapienie UA do NATO, chociaz na ten Moment wydaje sie to wykluczone.
Wystarczy, ze USA , ONZ i UE "uniewaznia" przejecie Krymu przez FR i juz mozna jednym ruchem przygarnac UA do NATO. Jaka bedzie reakcja FR chyba nie trudno sobie wyobrazic.
Czy o to chodzi usiakom???

Zeby z tego chaosu moglo sie wykluc cos nowego, potrzebne sa bardzo szybkie ruchy FR. Sprzedaz gazu i ropy za ruble.
Zblizenie ekonomiczne Rosji z Chinami, wymiana handlowa w walutach lokalnych. Odrzut UST i czesciowe pokrycie juana i rubla w zlocie. Oferta pertnerskiej wspolpracy ze strony FR dla Europy.
To ostatnie moze sie wydawac Utopia, a ja jestem przekonany , ze Taki uklad nastapi w wersji okrojonej...
Tak, juz sie domyslacie? Dokladnie tak, miedzy FR i DE. Przeciez z jednej strony publicznie rzuca sie oszczerstwa pod adresem Putina , a Merkel prawie dziennie z nim telefonicznie rozmawia.
Kilka dni temu w Bundestagu wystapil przedstawiciel ambasady FR.

To zupelnie odwrotna strategia do polskiej wobec Rosji. Niemcy przygotowuja sie do nowego rozdania. Niemcy wystarczajaco dlugo byly zalezne od rosyjskiego gazu. I jakie byly doswiadczenia ? Dobre. Po co to burzyc i probowac sie uzaleznic od lupkowego z USA ?
Przeciez wiemy jakie interesy robi sie z USA. Nigdy win win tylko zawsze jednostronne pasozytnicze dojenie.
Niemiec jest w stanie przechytrzyc Rosjanina ale nie jest w stanie przechytrzyc Amerykanca. Taki juz jest bilogiczny uklad.
Mozna miec tylko nadzieje, ze sie kiedys stopniowo ( a moze gwaltownie ) odetna od hegemonii i zarzadzanie zza oceanu.
Oficjalnie narazie sie na to nie zanosi. Mozna jedynie miec nadzieje na zakulisowe rozgrywki pod przyszlosc.
693

Trochę rozbiegają się opinie polskich polityków i ludzi

~GG67 : Ciekawy casus prawny.
DEMOKRATYCZNIE wybrany rząd Janukowycz - OBALONY metodami niedemokratycznymi - obalający to "pokojowi demonstranci", a milicja to byli "zbrodniarze"
NIEDEMOKRATYCZNY a w zasadzie samozwańczy rząd w Kijowie, walczy z demonstrantami wystepującymi przeciw NIEDEMOKRATYCZNIE ... rozwiń całość
18 minut temu | ocena: 71% | odpowiedzi: 14
odpowiedzoceń: -1 +1
~lolka : A jak działają separatyści w Syrii to jest wszystko na dobrej drodze!!!!!! Czy nasi dziennikarze a właściwie komentatorzy nie mają wiedzy i własnego zdania/ Tylko piszą pod zapotrzebowanie polityczne. Rosja też musi zadbać o swoje bezpieczeństwo!!!!! Al tego nikt nie przyjmuje do wiadomości. ... rozwiń całość
22 minuty temu | ocena: 71% | odpowiedzi: 8
odpowiedzoceń: -1 +1
~babcia wściekła : Czy politycy są ślepi i nie widzą, że naród Polski ma inne zdanie niż oni? Że prawie wszyscy obywatele potępiają zaangażowanie Polski w konflikt na Ukrainie? Politycy nie mają patentu na mądrośc bo zazwyczaj w parlamencie lądują nie Ci najmądrzejsi a Ci cwani, żadni władzy i kasy... Historia ... rozwiń całość
7 minut temu | ocena: 72% | odpowiedzi: 1
odpowiedzoceń: -1 

sobota, 12 kwietnia 2014

Nikt nie chce teraz lecieć na ksiezyc

Wybraliśmy wyprawę na Księżyc w tym dziesięcioleciu i robimy inne rzeczy nie dlatego, że są łatwe, ale dlatego, że są trudne; dlatego, że cel ten posłuży nam do zorganizowania i do zmierzenia tego, co najlepsze w naszej energii i w naszych umiejętnościach''.
Od czasu lotu Apolla 17 w 1972 r. żaden człowiek nie poleciał na Księżyc ani gdziekolwiek poza niską orbitę okołoziemską. Nikt nie podróżował prędzej niż załoga Apolla 10, zaś od ostatniego lotu ponaddźwiękowego samolotu Concorde w 2003 r. loty cywilne uległy wręcz spowolnieniu . Wyparował też beztroski optymizm, z którym podchodziliśmy do technologii. Okazało się bowiem, że nie może ona, jak oczekiwaliśmy, rozwiązać wielkich problemów ludzkości - głodu, ubóstwa, malarii, zmiany klimatu, raka czy chorób podeszłego wieku.

 najskuteczniejsze rozwiązania problemu malarii są proste: likwidowanie zbiorników stojącej wody, osuszanie bagien, dostarczanie moskitier, a nade wszystko - zwiększanie dobrobytu.

 Nie ma galwanizującego kontekstu historycznego pokrewnego zimnej wojnie, brakuje też polityka, który umiałby temu, co trudne i niebezpieczne, nadać wymiar bohaterski. Nie ma korpusu inżynierów, którzy marzyliby o produktywnej dyscyplinie, jaką cieszyli się w trakcie służby wojskowej, i nie ma powszechnej wiary w mitologię science fiction, taką jak penetrowanie Układu Słonecznego.

A wyzwań nam nie brakuje. Miliard ludzi chce dostępu do elektryczności. Milionom brakuje czystej wody. Klimat się zmienia. Produkcja przemysłowa jest niewydajna. Ruch kołowy korkuje miasta. Edukacja to luksus, a demencja i rak uderzą niemal w każdego z nas, jeżeli pożyjemy dostatecznie długo.

piątek, 11 kwietnia 2014

Często słyszałem ,że "Rosja rozumie tylko język siły" L. Kaczyński

- Rosja czuje się osaczona i izolowana
 -Teraz Rosja ma atuty,......... których Zachód nie ma.
Wszelkie dotychczasowe wojny toczone przez niego
toczyły się gdzieś daleko poza" Kryształowym pałacem"
Dotkliwość sankcji, jak dotkliwość bólu to rzecz względna.
Europa przynajmniej przez dwa lata
jest zależna od wschodniego gazu.
Dla ruskiego człowieka strata petrodolarów
da się znieść, nie takie dolegliwości znosili,
dla Europy zamieszki  na jej pograniczu
 ze   światową potęgą wojskową - to klęska, koszmar.
-Mamy do czynienia z samospełniającą się przepowiednią,
Bez wojny  -przegrała z ideologią   Zachodu -na skutek implozji ideologicznej .
Została odepchnięta i  nie dostała  tego
co stało się udziałem  pokonanych zbrojnie  Niemców.
W rezultacie  pole manewru Rosji, która ciągle jeszcze nie może się pozbierać
zostało zredukowane  do jednego wymiaru zbrojnego.
Dla Polski to oczywista -gospodarcza zapaść. Tego chcecie?
Używano często analogii do   Niemiec hitlerowskich.
Ale  żadnej, która by nawiązywała do zachowania państw zwycięskich w II Światowej  
wobec Niemiec, które były nacechowane troską aby nie popełnić wobec nich podobnych błędów,
jakie zostały popełnione w Traktacie Wersalskim.