-Prawicowe znamy. Czy powinny być,
a raczej czy są możliwe-symetrycznie
-lewicowe?
Moja odpowiedź, którą uzasadnię
-Nie!
Lewica i prawica maja inny ogląd rzeczywistości.
Lewica jest związana z nauką
-prawica z chęciami i emocjami, interesami.
Think tank prawicowy ma za zadanie
racjonalizowanie tego co nie jest racjonalne.
Neoliberalizm gdy mu się uważniej przyjrzeć
nie jest racjonalny, ale nad tym nadbudował
całą racjonalną nadbudowę przy pomocy
właśnie do tego celu powołanych Think tanków.
Moim zdaniem znakomity Think tank
ma Kaczyński (Ziobro(nie szkodzi,że nie..), Hofman,
Kempa(j.w), dawniej Kurski, dawni i nowi)
-to ludzie zadaniowi bardzo inteligentni.
typowi karierowicze,
gdy popełniają świństwa w imię np. "patriotyzmu"
dobrze się z tym czują, chętnie wierzą
-w obrębie zasady, że robią to
w wyższym celu.
Prawica zajmie się zawsze jakąś
wydzieloną ze społeczeństwa zbiorowością
lecz wypowiada się w imieniu wszystkich
i tu popełnia oszustwo,
które musi zręcznie ukryć.
Lewica zajmuje się i wypowiada w imieniu
wszystkich członków społeczeństwa.
Nie musi i nie powinna oszukiwać,
bo jej celem jest racjonalizowanie tego
co nie racjonalne, a nie racjonalizowanie
tego co nie racjonalne.
Czy to ma znaczyć, że lewica
nie powinna instytucjonalizować
ośrodków swej myśli politycznej.
Ależ powinna.
Szukaj na tym blogu
sobota, 16 czerwca 2012
piątek, 15 czerwca 2012
czwartek, 14 czerwca 2012
W rynkowej gospodarce Singapuru
opartej o własność prywatną,
rolę zasadniczą pełni (jednak)
A*STAR (Agency for Science, Technology and Research),
państwowa instytucja, zajmującą się
wspieraniem rozwoju przemysłu wysokich technologii.
Dziedziną znajdującą się pod prawie całkowitą kontrolą państwa
jest polityka mieszkaniowa,
której rozwiązania przypominają rozwiązania socjalistyczne.
Stiglitz pisał ,że Singapore jako jedyne państwo
przeciwstawił się MFW
podczas Kryzysu Azjatyckiego
i świetnie na tym wyszedł.
Kuzyn mojej francuskiej odnogi
był dla Singapurki,
porządaną partią,
teraz, dziesięć lat później, by nie był.
-Kolejne państwo z wiodącą rolą państwa
w gospodarce rynkowej,
o jednym z najwyższych PKB
na mieszkańca.
rolę zasadniczą pełni (jednak)
A*STAR (Agency for Science, Technology and Research),
państwowa instytucja, zajmującą się
wspieraniem rozwoju przemysłu wysokich technologii.
Dziedziną znajdującą się pod prawie całkowitą kontrolą państwa
jest polityka mieszkaniowa,
której rozwiązania przypominają rozwiązania socjalistyczne.
Stiglitz pisał ,że Singapore jako jedyne państwo
przeciwstawił się MFW
podczas Kryzysu Azjatyckiego
i świetnie na tym wyszedł.
Kuzyn mojej francuskiej odnogi
był dla Singapurki,
porządaną partią,
teraz, dziesięć lat później, by nie był.
-Kolejne państwo z wiodącą rolą państwa
w gospodarce rynkowej,
o jednym z najwyższych PKB
na mieszkańca.
Konstrukty i fakty
-Obozów nie było:
Brytyjski "historyk" David Irving absolwent prestizowego University College London pisze ksiazki majace udowodnic ze Holokaust nie mial miejsca, a hitlerowskie obozy zaglady to czysta propaganda.
-Ewolucja to wymysł:
Jest spora grupa wyznawców poglądu,
że ewolucja jest konstruktem, a nie faktem.
-Obama się nie urodził:
" Trump uparcie zaprzecza jakoby prezydent Obama urodził się w Ameryce. Choć akt urodzenia został przedstawiony publicznie, Trump mówi każdemu, kto chce słuchać, że on osobiście uważa, iż dokument jest zręcznie podrobioną fałszywką. "
"większość zjawisk na prawo od politycznego centrum wcale nie „wyrasta wprost z amerykańskiej gleby” (grassroots), ale stanowi staranny konstrukt ideologiczny kilku osób.
-Fikcyjność globalnego ocieplenia:
Te wszystkie tea party i „think tanki”, gdzie naukowcy pracują nad dowodami na fikcyjność globalnego ocieplenia, to prywatne inicjatywy kilku amerykańskich bogaczy, którzy wciąż robią pieniądze na nastrojach rodem z „zimnej wojny”. "
-Próba opodatkowania papierosów w Kalifornii:
"Przemysł tytoniowy wpompował w przeciągu paru miesięcy prawie 47 milionów dolarów, żeby zmienić zdanie opinii społecznej.
I udało mu się.
Wolność wydawania pieniędzy
w absolutnie dowolny sposób,
w tym także na agresywną politykę,
[Powiedziałbym: na fałszowanie rzeczywistości]
może się okazać
ekwiwalentem polskiej „złotej wolności szlacheckiej”.
Tak jak liberum veto, amerykańska wolność
pokazuje swoje drugie oblicze. "
- Ludzie którzy zabrali się do Smoleńska z prezydentem
aby dodać sobie znaczenia
-"polegli"(?)
Jakie znaczenie ma w języku polskim
słowo polegli?
-"To były dwa wybuchy"!?
- Mimo, że zapisy rejestratorów
czarnych skrzynek i badania szczątków samolotu
wykluczają taką możliwość.
Cytaty :Agata Popęda Krytyka
Brytyjski "historyk" David Irving absolwent prestizowego University College London pisze ksiazki majace udowodnic ze Holokaust nie mial miejsca, a hitlerowskie obozy zaglady to czysta propaganda.
-Ewolucja to wymysł:
Jest spora grupa wyznawców poglądu,
że ewolucja jest konstruktem, a nie faktem.
-Obama się nie urodził:
" Trump uparcie zaprzecza jakoby prezydent Obama urodził się w Ameryce. Choć akt urodzenia został przedstawiony publicznie, Trump mówi każdemu, kto chce słuchać, że on osobiście uważa, iż dokument jest zręcznie podrobioną fałszywką. "
"większość zjawisk na prawo od politycznego centrum wcale nie „wyrasta wprost z amerykańskiej gleby” (grassroots), ale stanowi staranny konstrukt ideologiczny kilku osób.
-Fikcyjność globalnego ocieplenia:
Te wszystkie tea party i „think tanki”, gdzie naukowcy pracują nad dowodami na fikcyjność globalnego ocieplenia, to prywatne inicjatywy kilku amerykańskich bogaczy, którzy wciąż robią pieniądze na nastrojach rodem z „zimnej wojny”. "
-Próba opodatkowania papierosów w Kalifornii:
"Przemysł tytoniowy wpompował w przeciągu paru miesięcy prawie 47 milionów dolarów, żeby zmienić zdanie opinii społecznej.
I udało mu się.
Wolność wydawania pieniędzy
w absolutnie dowolny sposób,
w tym także na agresywną politykę,
[Powiedziałbym: na fałszowanie rzeczywistości]
może się okazać
ekwiwalentem polskiej „złotej wolności szlacheckiej”.
Tak jak liberum veto, amerykańska wolność
pokazuje swoje drugie oblicze. "
- Ludzie którzy zabrali się do Smoleńska z prezydentem
aby dodać sobie znaczenia
-"polegli"(?)
Jakie znaczenie ma w języku polskim
słowo polegli?
-"To były dwa wybuchy"!?
- Mimo, że zapisy rejestratorów
czarnych skrzynek i badania szczątków samolotu
wykluczają taką możliwość.
Cytaty :Agata Popęda Krytyka
wtorek, 12 czerwca 2012
Wybór racjonalny czy racjonalizacja wyboru
Człowiek nie kieruje się racjonalnością
Kieruje się tym, co chce albo tym czego nie chce,
a to nie musi być i najczęściej nie jest racjonalne.
Rozum służy najczęściej do uzasadniania (racjonalizowania)
tego co
-nie wynika z racjonalności, lecz z nie racjonalności.
Kieruje się tym, co chce albo tym czego nie chce,
a to nie musi być i najczęściej nie jest racjonalne.
Rozum służy najczęściej do uzasadniania (racjonalizowania)
tego co
-nie wynika z racjonalności, lecz z nie racjonalności.
Dylemat więźnia – problem w teorii gier.
Jest oparty na dwuosobowej grze o niezerowej sumie,
w której każdy z graczy może zyskać oszukując przeciwnika,
ale obaj stracą jeśli obaj będą oszukiwać.
Dylemat ten jest więc niekooperacyjną (o częściowym konflikcie)
grą o sumie niezerowej, ponieważ
strategia konfliktu przeważa nad strategią pokojową:
najwięcej można zyskać oszukując,
a najwięcej stracić idąc na współpracę.
W odróżnieniu jednak od dylematu kurczaków
w tej grze istnieje większe pole do współpracy,
która może zaistnieć
w strategiach wielokrotnego dylematu więźnia[1].
w której każdy z graczy może zyskać oszukując przeciwnika,
ale obaj stracą jeśli obaj będą oszukiwać.
Dylemat ten jest więc niekooperacyjną (o częściowym konflikcie)
grą o sumie niezerowej, ponieważ
strategia konfliktu przeważa nad strategią pokojową:
najwięcej można zyskać oszukując,
a najwięcej stracić idąc na współpracę.
W odróżnieniu jednak od dylematu kurczaków
w tej grze istnieje większe pole do współpracy,
która może zaistnieć
w strategiach wielokrotnego dylematu więźnia[1].
Dylemat więźnia został wymyślony przez
dwóch pracowników RAND Corporation:
Melvin Dreshera i Merrill Flood w 1950 roku.
Albert W. Tucker sformalizował jego zasady
i jako pierwszy użył nazwy dylemat więźnia (Poundstone, 1992).
W klasycznej formie jest przedstawiany następująco:
dwóch pracowników RAND Corporation:
Melvin Dreshera i Merrill Flood w 1950 roku.
Albert W. Tucker sformalizował jego zasady
i jako pierwszy użył nazwy dylemat więźnia (Poundstone, 1992).
W klasycznej formie jest przedstawiany następująco:
Dwóch podejrzanych zostało zatrzymanych.
Policja nie ma wystarczających dowodów
na postawienie zarzutów.
Rozdziela więźniów i każdemu oddzielnie
przedstawia te sama ofertę:
-„Jeśli będziesz zeznawać przeciw niemu
A on będzie milczeć
to wyjdziesz na wolność,
a on dostanie dziesięć lat.”
-„Jeśli obaj będziecie milczeć
dostaniecie po 6 miesięcy
za inne przewinienia.”
-„ Jeśli obaj będziecie mówić (zeznawać)
dostaniecie po pięć lat.”
Umawiamy się z tobą i z nim
oddzielnie.
On nie będzie wiedział jak ty zeznajesz- Jeśli założymy,
że każdy z więźniów woli krótszy wyrok niż dłuższy
i że żadnemu nie zależy na niskim wyroku drugiego,
możemy opisać ten dylemat w terminach teorii gier.
Więźniowie grają wtedy w grę,
w której dopuszczalne strategie to:
współpracuj (milcz) i oszukuj (zeznawaj).
Celem każdego gracza jest maksymalizacja swoich zysków,
czyli uzyskanie jak najkrótszego wyroku.
i że żadnemu nie zależy na niskim wyroku drugiego,
możemy opisać ten dylemat w terminach teorii gier.
Więźniowie grają wtedy w grę,
w której dopuszczalne strategie to:
współpracuj (milcz) i oszukuj (zeznawaj).
Celem każdego gracza jest maksymalizacja swoich zysków,
czyli uzyskanie jak najkrótszego wyroku.
W tej grze oszukuj
jest strategią ściśle dominującą:
niezależnie od tego co robi przeciwnik,
zawsze bardziej opłaca się oszukiwać
niż współpracować.
Jeśli współwięzień milczy,
oszukiwanie skróci wyrok z sześciu miesięcy do zera.
Jeśli współwięzień zeznaje,
oszukiwanie skróci wyrok z dziesięciu lat do pięciu.
Każdy gracz racjonalny będzie zatem oszukiwał
i jedyną równowagą Nasha
jest sytuacja, gdy obaj gracze oszukują.
W efekcie obaj zyskają mniej,
niż gdyby obaj współpracowali.
jest strategią ściśle dominującą:
niezależnie od tego co robi przeciwnik,
zawsze bardziej opłaca się oszukiwać
niż współpracować.
Jeśli współwięzień milczy,
oszukiwanie skróci wyrok z sześciu miesięcy do zera.
Jeśli współwięzień zeznaje,
oszukiwanie skróci wyrok z dziesięciu lat do pięciu.
Każdy gracz racjonalny będzie zatem oszukiwał
i jedyną równowagą Nasha
jest sytuacja, gdy obaj gracze oszukują.
W efekcie obaj zyskają mniej,
niż gdyby obaj współpracowali.
Iterowany dylemat więźnia (patrz niżej)
polega na rozgrywaniu tej samej gry wielokrotnie.
Wtedy każdy gracz ma możliwośćukarania drugiego gracza
za oszukiwanie w poprzedniej rundzie.
W tej sytuacji, jeśli straty wynikające z ukarania
będą większe niż zyski z oszukiwania,
współpraca obu graczy może utworzyć stan równowagi.
Taka gra może mieć też wiele innych stanów równowagi.
Przy wielokrotnych rozgrywkach,
egoistyczne strategie dawały średnio bardzo małe wygrane
w porównaniu z bardziej altruistycznymi.
Axelrod pokazał w ten sposób możliwość ewolucyjnego wykształcenia się
zachowań altruistycznych
z nastawionych na własny zysk,
wyłącznie za pomocą selekcji naturalnej.
polega na rozgrywaniu tej samej gry wielokrotnie.
Wtedy każdy gracz ma możliwośćukarania drugiego gracza
za oszukiwanie w poprzedniej rundzie.
W tej sytuacji, jeśli straty wynikające z ukarania
będą większe niż zyski z oszukiwania,
współpraca obu graczy może utworzyć stan równowagi.
Taka gra może mieć też wiele innych stanów równowagi.
Przy wielokrotnych rozgrywkach,
egoistyczne strategie dawały średnio bardzo małe wygrane
w porównaniu z bardziej altruistycznymi.
Axelrod pokazał w ten sposób możliwość ewolucyjnego wykształcenia się
zachowań altruistycznych
z nastawionych na własny zysk,
wyłącznie za pomocą selekcji naturalnej.
Najlepszą deterministyczną strategią w tym turnieju okazała się
strategia wet za wet (strategia coś za coś),
którą zgłosił Anatol Rapoport.
Była ona jednocześnie najprostszą zgłoszoną
– jej cały program w języku BASIC zajmował cztery linie.
Strategia polegała na współpracy w pierwszej rundzie,
a w każdej kolejnej robieniu tego co przeciwnik robił w poprzedniej.
strategia wet za wet (strategia coś za coś),
którą zgłosił Anatol Rapoport.
Była ona jednocześnie najprostszą zgłoszoną
– jej cały program w języku BASIC zajmował cztery linie.
Strategia polegała na współpracy w pierwszej rundzie,
a w każdej kolejnej robieniu tego co przeciwnik robił w poprzedniej.
W niektórych sytuacjach lepsza była lekko zmodyfikowana
strategia wet za wet z wybaczaniem.
W strategii tej, jeśli przeciwnik oszukiwał,
z małym prawdopodobieństwem (1%-5%) gracz wybaczał
i w kolejnej rundzie dalej współpracował.
Pozwalało to na przerwanie ciągu wzajemnych zdrad,
w którym dwie strategie wet za wet mogły
ciągnąć się w nieskończoność.
strategia wet za wet z wybaczaniem.
W strategii tej, jeśli przeciwnik oszukiwał,
z małym prawdopodobieństwem (1%-5%) gracz wybaczał
i w kolejnej rundzie dalej współpracował.
Pozwalało to na przerwanie ciągu wzajemnych zdrad,
w którym dwie strategie wet za wet mogły
ciągnąć się w nieskończoność.
Analizując najlepsze strategie,
Axelrod przedstawił kilka cech którymi się one wyróżniały:
Axelrod przedstawił kilka cech którymi się one wyróżniały:
- Przyjazność
- nie oszukiwać
- dopóki przeciwnik tego nie zrobił
- Mściwość
- reagować na zdradę przeciwnika,
- bo przeciwnik bezlitośnie wykorzysta
- gdybyś pozostał przy strategii Zawsze Współpracuj.
- Wybaczyć
- po okresie zemsty za oszustwo. Daje to lepsze wyniki niż ciągłe wzajemne mszczenie się.
- Brak zazdrości
- nie starać się o lepszy wynik niż przeciwnik.
Axelrod wywnioskował,
na podstawie tego eksperymentu,
że dbanie wyłącznie o własne zyski
można często najlepiej realizować
będąc przyjaznym i wybaczającym.
na podstawie tego eksperymentu,
że dbanie wyłącznie o własne zyski
można często najlepiej realizować
będąc przyjaznym i wybaczającym.
W jednorazowym dylemacie więźnia,
oszukiwanie
jest zawsze najlepszym rozwiązaniem,
niezależnie od tego co robi przeciwnik.
W iterowanym,
optymalna strategia zależy od tego
jak grają przeciwnicy
i jak reagują na współpracę i zdradę.
oszukiwanie
jest zawsze najlepszym rozwiązaniem,
niezależnie od tego co robi przeciwnik.
W iterowanym,
optymalna strategia zależy od tego
jak grają przeciwnicy
i jak reagują na współpracę i zdradę.
Teoria kwantów i my
Ilu ludzi zdaje sobie sprawę z tego,
że gdyby nie została opracowana fizyka kwantowa,
to XXI wiek bardziej
przypominałby XIX w
niż XXw.
że gdyby nie została opracowana fizyka kwantowa,
to XXI wiek bardziej
przypominałby XIX w
niż XXw.
Lewicowa wizja
-Wizja powtarzasz za wieloma innymi.
I co z ta wizją zrobisz jeśli ona będzie się nijak miała do rzeczywistości, która jest nieracjonalna, a racjonalne są tylko próby racjonalnego uzasadnienia tego co nieracjonalne.
Jeżeli w społeczeństwie funkcjonują pojęcia nieracjonalne,
to nie można się łudzić,
że jest możliwa realizacja najsłuszniejszej wizji.
Każdy kto chce coś stworzyć fajnego,
czy to budowniczy jachtu,mostu, nowego BMW..., czy polityk, który chce coś dobrego w pamięci po swojej kadencji zostawić (Gdula) może zrobić to tylko z materiału, który oferuje współczesna mu rzeczywistość.
Jeżeli zaprojektuje wizje z materiału, którego nie ma .
Jego wizja jest nic nie warta.
Dlatego zanim przystąpi się do budowy czegokolwiek trzeba zgromadzić właściwe dla danego projektu materiały.
Wizja polityczna, która ma szanse na realizacje opiera się
na pojęciach funkcjonujących w społeczeństwie,
a nie na pojęciach postulowanych.
Dużo trudniej
-wprowadzić do obiegu publicznego
pojęcia, które umożliwią powstanie wizji
( to wymaga pracy i czasu)
-od samego aktu tworzenia wizji.
I co z ta wizją zrobisz jeśli ona będzie się nijak miała do rzeczywistości, która jest nieracjonalna, a racjonalne są tylko próby racjonalnego uzasadnienia tego co nieracjonalne.
Jeżeli w społeczeństwie funkcjonują pojęcia nieracjonalne,
to nie można się łudzić,
że jest możliwa realizacja najsłuszniejszej wizji.
Każdy kto chce coś stworzyć fajnego,
czy to budowniczy jachtu,mostu, nowego BMW..., czy polityk, który chce coś dobrego w pamięci po swojej kadencji zostawić (Gdula) może zrobić to tylko z materiału, który oferuje współczesna mu rzeczywistość.
Jeżeli zaprojektuje wizje z materiału, którego nie ma .
Jego wizja jest nic nie warta.
Dlatego zanim przystąpi się do budowy czegokolwiek trzeba zgromadzić właściwe dla danego projektu materiały.
Wizja polityczna, która ma szanse na realizacje opiera się
na pojęciach funkcjonujących w społeczeństwie,
a nie na pojęciach postulowanych.
Dużo trudniej
-wprowadzić do obiegu publicznego
pojęcia, które umożliwią powstanie wizji
( to wymaga pracy i czasu)
-od samego aktu tworzenia wizji.
poniedziałek, 11 czerwca 2012
Z komentarza w Krytyce
"Jeżeli rzad wydaje, to musial sciagnac
wiecej podatkow/sciagnie wiecej podatkow, wiec ludzie traca prace w sektorze prywatnym".
Twierdzenie ideologiczne
funkcjonujące jako pojecie popularne,
nie ma uzasadnienia statystycznego,
ani dostatecznej naukowej,
a nie ideologicznej falsyfikacji.
wiecej podatkow/sciagnie wiecej podatkow, wiec ludzie traca prace w sektorze prywatnym".
Twierdzenie ideologiczne
funkcjonujące jako pojecie popularne,
nie ma uzasadnienia statystycznego,
ani dostatecznej naukowej,
a nie ideologicznej falsyfikacji.
niedziela, 10 czerwca 2012
Nic nowego, to tylko piękna katastrofa
Z cyklu nowe pojęcia:
"Czego tygryski nie lubią"
Nie lubią
gdy ich zyski spadają
nawet
wtedy gdy to,
prowadzi do wspólnego nieszczęścia.
"Czego tygryski nie lubią"
Nie lubią
gdy ich zyski spadają
nawet
wtedy gdy to,
prowadzi do wspólnego nieszczęścia.
"22 wybitnych uczonych: biologów, ekologów, geologów i paleontologów, z trzech kontynentów, przeprowadziła badanie, którego rezultaty opublikowano w prestiżowym czasopiśmie "Nature". Ze swoimi ostrzeżeniami wystąpili przed Konferencją ONZ ws. zrównoważonego rozwoju, która odbędzie się 20-22 czerwca w Rio De Janeiro.
Naukowcy przekonują, że równowadze na planecie zagrażają: globalne ocieplenie, przyrost ludności i pogorszenie się stanu środowiska naturalnego.
Ich zdaniem liczba ludzi na Ziemi zbliża się do punktu krytycznego. Eksperci ONZ obliczyli, że do 2050 na naszej planecie będzie żyć 9,3 mld ludzi, a klimat ociepli się o ponad 2 st. C.
Naukowcy alarmują, że w związku z tym może nam grozić globalny głód. Stanie się tak, gdy połowa powierzchni Ziemi zostanie zurbanizowana. Obecnie ten wskaźnik wynosi już 43 proc.
Biolog z Uniwersytetu Kalifornijskiego prof. Anthony Barnosky, jeden z głównych autorów publikacji, uważa, że globalne zmiany są nieodwracalne, a ich konsekwencje będą katastrofalne. – Będziemy mieli do czynienia z zupełnie innym światem – podkreśla ekspert, przekonując, że globalny ekosystem może się załamać.
Eksperci podkreślają, że świat nie radzi sobie z ochroną środowiska naturalnego."
Czy Ty jesteś przeciwny polityce ekologicznej?
Myślę, że każdy przeciętnie odpowie, że jest -za.Dlaczego świat w takim razie mówi o niej jak
o żelaznym wilku,
tak naprawdę nie traktuje zbyt poważnie.
Odpowiedź jest nazbyt prosta
Taka polityka naruszyłaby interesy klasowe
Warto więc aby było wiadomo,
kto bezpośrednio odpowiada za ten stan rzeczy.
-Można oczywiście wszystko zwalić
"na tych nieudanych rządzących" .
Tylko, że oni rządzą tak jak im się pozwala.
sobota, 9 czerwca 2012
ktoś mi to przypomniał
Prywatyzacja usług publicznych w Anglii
-,,Rodzice i nauczyciele
muszą działać w obrębie mechanizmów rynkowych
wprowadzonych przez rząd.
Tak wygląda neoliberalny ideał.
Wszystko jest podporządkowane logice
konkurencji, racjonalizacji i indywidualizacji odpowiedzialności,
która służy produkowaniu zorientowanych
na własne korzyści konsumentów.,,
-,,Rząd próbuje przedstawiać konkretne problemy społeczne
jako problemy jednostek
i w ten sposób pozbyć się odpowiedzialności
za efekty neoliberalnej polityki. ,,
-,,Dyskurs neoliberalny zmienił rozumienie edukacji
– z publicznego dobra
stała się towarem.
stała się towarem.
Co więcej, wpłynęło to również na tożsamość
rodziców i nauczycieli definiowanych
od tej pory jako
racjonalne, egoistyczne, konkurujące ze sobą jednostki.,,
-,,Rząd, a szczególnie Partia Konserwatywna,
mocno wspiera ideę rynku
jako mechanizmu regulującego usługi publiczne.,,
Produktywność rośnie- rozwarstwienie też
technologie coraz bardziej nowoczesne i wydajne,
Rośnie masa towarowa
i podążająca za nią masa pieniądza,
Ten wzrost (mówię tylko o wzroście)
nie rozkłada się wbrew oczekiwaniom
proporcjonalnie na wszystkich
uczestników procesu produkcyjnego.
Jest to właściwość nie poddanego regulacjom
społeczeństwa klasowego.
Z odkrycia naukowego, nowej technologii,
skonstruowania bardziej wydajnych maszyn
-nie korzystają finansowo wszyscy
uczestnicy procesu produkcyjnego
tylko posiadacze kapitału finansowego
lub społecznego.
Strumień pieniędzy płynie do nielicznych,
powiększając nierówności.
Mówią o tym wszystkie statystyki .
Ta nierównowaga stale się pogłębia.
W ciągu trzydziestolecia wzrosła
od 1- 40 .do 1- 400.
Nie ma dobrego powodu aby przestała.
Jest świadectwem pogłębiającej się
dominacji klasowej.
Komputery, fizyka jądrowa, medycyna
i wiele innych dziedzin korzysta
z odkryć naukowych dziesięciu uczonych,
którzy tworzyli fizykę kwantową.
Idąc pewnym tokiem rozumowania
ich potomkowie powinni stać się
multi- multi - milionerami,
pobierając nawet najmniejsze
z możliwych tantiemy.
-Produkcja jest z natury społeczna
ale podział zysków nie jest społeczny.
-Najgenialniejszy przedsiębiorca, najbardziej pracowity
nic nie zrobi sam,
ale sam może zgarnąć cały zysk,
oddając pozostałym uczestnikom procesu produkcyjnego
obejmującego sprzątacza ulic, po których chodzi,
tylko tyle, ile będzie musiał.
I nie jest to wezwanie do równości!
lecz do powstrzymania rosnących nieograniczenie
nierówności, które wprowadzają
system w a stan nierównowagi.
Konstrukcja społeczeństwa bezklasowego
jak dowiodła historia nie jest możliwa.
Trzeba pogodzić się z sytuacją, w której będą
tworzyły się klasy społeczne.
I wyciągnąć z tego wnioski.
Ustawiając odpowiednie relacje
między
systemem rynkowym i systemem społecznym.
Rośnie masa towarowa
i podążająca za nią masa pieniądza,
Ten wzrost (mówię tylko o wzroście)
nie rozkłada się wbrew oczekiwaniom
proporcjonalnie na wszystkich
uczestników procesu produkcyjnego.
Jest to właściwość nie poddanego regulacjom
społeczeństwa klasowego.
Z odkrycia naukowego, nowej technologii,
skonstruowania bardziej wydajnych maszyn
-nie korzystają finansowo wszyscy
uczestnicy procesu produkcyjnego
tylko posiadacze kapitału finansowego
lub społecznego.
Strumień pieniędzy płynie do nielicznych,
powiększając nierówności.
Mówią o tym wszystkie statystyki .
Ta nierównowaga stale się pogłębia.
W ciągu trzydziestolecia wzrosła
od 1- 40 .do 1- 400.
Nie ma dobrego powodu aby przestała.
Jest świadectwem pogłębiającej się
dominacji klasowej.
Komputery, fizyka jądrowa, medycyna
i wiele innych dziedzin korzysta
z odkryć naukowych dziesięciu uczonych,
którzy tworzyli fizykę kwantową.
Idąc pewnym tokiem rozumowania
ich potomkowie powinni stać się
multi- multi - milionerami,
pobierając nawet najmniejsze
z możliwych tantiemy.
-Produkcja jest z natury społeczna
ale podział zysków nie jest społeczny.
-Najgenialniejszy przedsiębiorca, najbardziej pracowity
nic nie zrobi sam,
ale sam może zgarnąć cały zysk,
oddając pozostałym uczestnikom procesu produkcyjnego
obejmującego sprzątacza ulic, po których chodzi,
tylko tyle, ile będzie musiał.
I nie jest to wezwanie do równości!
lecz do powstrzymania rosnących nieograniczenie
nierówności, które wprowadzają
system w a stan nierównowagi.
Konstrukcja społeczeństwa bezklasowego
jak dowiodła historia nie jest możliwa.
Trzeba pogodzić się z sytuacją, w której będą
tworzyły się klasy społeczne.
I wyciągnąć z tego wnioski.
Ustawiając odpowiednie relacje
między
systemem rynkowym i systemem społecznym.
piątek, 8 czerwca 2012
Modernizacja bez lewicy.
Oddzielenie tego co racjonalne od tego
co ją komplikuje i uniemożliwia: relacja dominacji prowadząca do sytuacji politycznej Obamy lub "wołającego na puszczy" osamotnionego, wolnego strzelca Krugmana.
-Klasowość społeczeństwa jest teraz bytem abstrakcyjnym, mimo to obiektywnym.
-Nie jest konstrukcją wymyśloną na potrzeby polityczne.
W społeczeństwach rozwiniętych i progresywnych zachodzi relacja dominacji
określonych zbiorowości nad zbiorowościami pozbawionymi dostępu
do zasobów cywilizacyjnych.
-Klasa dominująca jest zainteresowana w zacieraniu tropu klasowego i dysponuje potrzebnymi środkami przekonywania.
-"Jeżeli jesteś w złym położeniu to tylko ze swojej winy, bo system jest idealny, najlepszy z możliwych"
-Telewizja, tabloidy, pokazują na okrągło tych, którym się udało przemieścić klasy klasy pozbawionej dostępu do klasy dominującej przedstawiając to jako osobistą zasługę
dostępną dla każdego kto się tylko postara.
Kiedyś podział klasowy miał uzasadnienie sankcją boską wynikającą z urodzenia.
Teraz uzasadnieniem jest merytokracja -Przekłamanie,
bo nie jest to merytokracja racjonalna,
( tego od merytokracji oczekujemy) w dłuższej perspektywie.
Gdyż zacieranie śladu klasowego musi prowadzić do nierównowagi.
I skutków, do których ona prowadzi.
Oddzielenie tego co racjonalne od tego
co ją komplikuje i uniemożliwia: relacja dominacji prowadząca do sytuacji politycznej Obamy lub "wołającego na puszczy" osamotnionego, wolnego strzelca Krugmana.
-Klasowość społeczeństwa jest teraz bytem abstrakcyjnym, mimo to obiektywnym.
-Nie jest konstrukcją wymyśloną na potrzeby polityczne.
W społeczeństwach rozwiniętych i progresywnych zachodzi relacja dominacji
określonych zbiorowości nad zbiorowościami pozbawionymi dostępu
do zasobów cywilizacyjnych.
-Klasa dominująca jest zainteresowana w zacieraniu tropu klasowego i dysponuje potrzebnymi środkami przekonywania.
-"Jeżeli jesteś w złym położeniu to tylko ze swojej winy, bo system jest idealny, najlepszy z możliwych"
-Telewizja, tabloidy, pokazują na okrągło tych, którym się udało przemieścić klasy klasy pozbawionej dostępu do klasy dominującej przedstawiając to jako osobistą zasługę
dostępną dla każdego kto się tylko postara.
Kiedyś podział klasowy miał uzasadnienie sankcją boską wynikającą z urodzenia.
Teraz uzasadnieniem jest merytokracja -Przekłamanie,
bo nie jest to merytokracja racjonalna,
( tego od merytokracji oczekujemy) w dłuższej perspektywie.
Gdyż zacieranie śladu klasowego musi prowadzić do nierównowagi.
I skutków, do których ona prowadzi.
czwartek, 7 czerwca 2012
| Barbara Szelewa | |
| 07.06.2012 | |
W swojej ostatniej książce, End this Depression Now!, Paul Krugman chce przemówić bezpośrednio do opinii publicznej w krajach dotkniętych kryzysem – ponad głowami „bardzo poważnych ludzi”. To właśnie ich polityka, jak twierdzi, sprowadziła nas wszystkich na złą ścieżkę, powodując ogromne koszty ekonomiczne i społeczne. Nauczka przede wszystkim, że recepta na zakończenie kryzysu jest w zasięgu ręki. Władze powinny skierować uwagę na problem bezrobocia, zamiast tak bardzo przejmować się deficytem budżetowym. Na oszczędzanie (i np. wysokie stopy procentowe) czas przychodzi razem z boomem, kiedy rośnie inflacja, a gospodarce grozi „przegrzanie”. Kiedy zaś rośnie bezrobocie i spada przez to popyt na rynku, rząd musi swoimi inwestycjami opłacać miejsca pracy. „Jeśli zwykli obywatele zaciskają pasa – wydają mniej – i rząd też wydaje mniej, to kto będzie kupował amerykańskie produkty?” A jak nikt nie będzie kupował, to jeszcze bardziej spadnie liczba miejsc pracy i spirala kryzysu będzie się dalej nakręcać. „Gdy ty wydajesz, ja zarabiam” – to zdanie pojawia się wielokrotnie, jak refren, chyba po to, by wytłumaczyć, a może nawet wtłoczyć niektórym do głowy, że gdy rząd wydaje pieniądze, to ktoś inny (najlepiej, jeśli są to obywatele), kto dzięki temu zachował lub dostał pracę, wydaje je na produkty gospodarki i w ten sposób ją ożywia. Sprawa deficytu, zwłaszcza w USA, w przypadku których oprocentowanie obligacji jest niezmiennie niskie, powinna zejść na dalszy plan. Wielki kryzys już w latach 30. nauczył nas, co należy robić, by tworzyć miejsca pracy i przywrócić wzrost. Wystarczy sięgnąć po te znane narzędzia, czyli przede wszystkim publiczne inwestycje na wielką skalę. Ale ale, jak to? Przecież podobno „zadłużyliśmy się już wszyscy ponad miarę” i „musimy się zachować odpowiedzialnie”: najpierw oddać dług, by w ten sposób odzyskać zaufanie rynków i stabilność finansową. Po paru latach antydeficytowej indoktrynacji łatwo przychodzi nam powtarzać podobne zdania. Moralność i dług Nie wiedzieć czemu, pisze Krugman, sprawę deficytu ujmuje się w kategoriach moralnych. Wydałeś więcej, niż masz, zgrzeszyłeś, teraz za pokutę nie będziesz wydawał, lecz oddawał, może nawet stracisz dom i pracę, a dzieci twoje popadną w biedę – trudno. Argument taki stosuje się zarówno wobec zwykłych ludzi, jak i rządów. Więcej: skoro obywatel musi zaciskać pasa, to rząd tym bardziej, solidarnie. Tyle że kiedy rząd oszczędza, to na przykład zwalnia pracowników sektora publicznego, wpędzając w bezrobocie i biedę swoich obywateli. Mało to solidarne, prawda? Argument „niemoralności zadłużania się” jest też bardzo istotny w europejskim dyskursie oszczędnościowym. Tyle że sytuacja Europy różni się pod jednym, bardzo istotnym względem – funkcjonowania wspólnej waluty. Bez mechanizmu automatycznego wsparcia z centralnego budżetu dla tych krajów wspólnego obszaru walutowego, które przeżywają kryzys, i w sytuacji, gdy nie mogą one prowadzić samodzielnej polityki monetarnej, kraje te pozostają wobec kryzysu bezbronne. I padają ofiarami oszczędnościowego przymusu. Gdyby miały własną walutę, mogłyby ją zdewaluować, tym samym przywracając konkurencyjność swojemu eksportowi i zwiększając szanse na przyspieszenie wzrostu. Mogłyby też samodzielnie manipulować stopą procentową. Nieobniżanie stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny w obawie przed inflacją i wprowadzanie programów oszczędnościowych we wszystkich krajach strefy euro, również tych, które mają nadwyżkę handlową, jeszcze bardziej zmniejsza szanse na wyjście z kryzysu tych państw, których głównym problemem jest deficyt handlowy. Rozwiązaniem dla Europy nie jest jednak powrót do walut narodowych, niezależnie od tego, jak wiele wad miałaby strefa euro. Koszty jej likwidacji, również symboliczne, mogłyby być trudne do uniesienia. Nie musicie tego robić Co zatem powinna zrobić Europa? Na przykład, zdaniem Krugmana, pozwolić na lekko podwyższoną inflację, tak by kraje „deficytowe”, nie obniżając płac, stały się bardziej konkurencyjne wobec krajów „nadwyżkowych”. W nich z kolei należałoby zastosować ekspansywną politykę fiskalną. Stworzyłoby to szansę, że popyt na produkcję z krajów najbardziej dotkniętych kryzysem wzrośnie – bardziej produktywni (i zamożniejsi) Niemcy mogliby np. konsumować więcej tańszych towarów z Hiszpanii. Realne problemy z deficytem budżetowym w tych krajach wymagałyby w długim okresie oszczędności, ale drakońskie cięcia w krótkim okresie będą dla nich po prostu zabójcze. Jeśli rozwiązanie jest takie proste, to dlaczego tak wielu „bardzo poważnych ludzi” wciąż utrzymuje, że najważniejsza jest dyscyplina finansowa? Słyszymy różne odpowiedzi, czasem domysły. Krugman oskarża: o działanie na rzecz instytucji finansowych i ich interesów, o obronę tych instytucji kosztem całych społeczeństw, wreszcie o uzasadnianie obojętności wobec cierpienia i okrucieństwa. Na początku End this Depression Now! autor deklaruje, że książka napisana jest przystępnym językiem – dla ludzi, wyborców, którzy mogą wybierać inaczej albo naciskać na swoich reprezentantów politycznych. Rzeczywiście tak jest, do tego Krugman, pisząc o ekonomii, przyjmuje perspektywę zwykłego człowieka. Nie jest to racjonalna jednostka maksymalizująca własny zysk znana z neoklasycznej teorii ekonomii, przeciwnie – to jednostka całkiem realna, zmęczona, rozczarowana i zniechęcona, jednostka, której odbiera się prawo do decydowania o własnej przyszłości. Jeśli przez długi czas będzie bez pracy, być może złamie jej to życie, może nie będzie jej stać na leczenie ani na studia dla dzieci. Trzymając się kurczowo jednego podejścia do walki z kryzysem, nie wolno zapominać, że wpływa się na los milionów konkretnych ludzi. Nie skazujcie ich na nieszczęśliwe życie, nie musicie tego robić – to główne przesłanie End this Depression Now!. Trudno po jej lekturze zrozumieć, dlaczego polityka mająca przynieść ulgę zwykłemu człowiekowi, który wziął kredyt na mieszkanie i nie jest w stanie go spłacić, jest od razu nazywana „populizmem”, a polityka pomagająca utrzymać wysokie zarobki tym, którzy i tak już są bogaci, nosi dumne miano „racjonalnej”. Jak przekonuje Krugman, polityka fiskalnej wstrzemięźliwości przynosi efekty w bardzo specyficznych warunkach, bynajmniej nie tak krytycznych, w jakich są teraz dotknięte kryzysem gospodarki. Paul Krugman, „End this Depression Now!”, W.W. Norton & Company (2012) |
Modernizacja bez lewicy (2)
Okazała się niemożliwa.
Merkel to na pewno mądry, nieprzeciętny polityk, dążący do modernizacji swojego kraju, co pokazała -nowoczesnym podejściem do energetyki.
Jednak brak: wartkiej myśli; lewicy wyposażonej w narzędzia politycznego wpływu powoduje de racjonalizacje poczynań polityków, zachowania klasowe i nacjonalistyczne, które niszczą równowagę rozwojową i dopiero kolejne kryzysy przywracają w "mało korzystny sposób" -stan równowagi.
Merkel to na pewno mądry, nieprzeciętny polityk, dążący do modernizacji swojego kraju, co pokazała -nowoczesnym podejściem do energetyki.
Jednak brak: wartkiej myśli; lewicy wyposażonej w narzędzia politycznego wpływu powoduje de racjonalizacje poczynań polityków, zachowania klasowe i nacjonalistyczne, które niszczą równowagę rozwojową i dopiero kolejne kryzysy przywracają w "mało korzystny sposób" -stan równowagi.
Dlaczego w Polsce nie odczuwa się
podziałów klasowych,
tak jak we Francji, Anglii,
a nawet w Kanadzie i USA.
Nie bagatelnie przeorał PRL.
I u nas "ściema klasowa", która
przyszła z Zachodu działa jeszcze
skuteczniej niż tam.
Jeżeli kobitka z miasteczka rozbierze się
i do tego trochę podśpiewuje
nagle staje się gwiazdą na skale krajową
-choćby na krótko.
Berlusconim i gwiazdy: piłki, tenisa...
zarabiające jak finansiści,
to zaciera różnice klasowe.
Przecież każdy może! Jest wolność!
Wszystko jest w zasięgu
i zależy tylko od ciebie.
Jeżeli nie osiągasz sukcesu to
dlatego, że za mało się starasz,
jesteś nieudacznikiem,
a więc nie nie bajdurzmy o różnicach klasowych.
Jesteś Ty -sam
i od ciebie tylko zależy co osiągniesz.
Możliwości przechodzenia z klasy do klasy,
jakby się zwiększyły, a były zawsze.
Pytanie ilu się udało.
Nie ważne. Mnie się uda!
Jest to ten sam mechanizm
który skłania ludzi do gry w totolotka.
tak jak we Francji, Anglii,
a nawet w Kanadzie i USA.
Nie bagatelnie przeorał PRL.
I u nas "ściema klasowa", która
przyszła z Zachodu działa jeszcze
skuteczniej niż tam.
Jeżeli kobitka z miasteczka rozbierze się
i do tego trochę podśpiewuje
nagle staje się gwiazdą na skale krajową
-choćby na krótko.
Berlusconim i gwiazdy: piłki, tenisa...
zarabiające jak finansiści,
to zaciera różnice klasowe.
Przecież każdy może! Jest wolność!
Wszystko jest w zasięgu
i zależy tylko od ciebie.
Jeżeli nie osiągasz sukcesu to
dlatego, że za mało się starasz,
jesteś nieudacznikiem,
a więc nie nie bajdurzmy o różnicach klasowych.
Jesteś Ty -sam
i od ciebie tylko zależy co osiągniesz.
Możliwości przechodzenia z klasy do klasy,
jakby się zwiększyły, a były zawsze.
Pytanie ilu się udało.
Nie ważne. Mnie się uda!
Jest to ten sam mechanizm
który skłania ludzi do gry w totolotka.
Różnica między dawnym a obecnym
Wszystko dzieje się szybciej.
Weryfikacja braku stanu równowagi
i dążenie układu do jej przywrócenia
następuje w czasie życie jednostki, a nie kiedyś tam.
I to już nie jest dla decydentów pojęcie oczywiste,
lecz dotychczas nie znane, a więc nie brane pod uwagę.
A jeśli jest to... niedostatecznie
i zaczyna działać zasada,
a może się jednak uda; aby do wygranych kolejnych wyborów.
Coraz częściej jesteśmy pasażerami szalupy z rozbitkami,
a nie dumnie prującego fale Tytanica.
Weryfikacja braku stanu równowagi
i dążenie układu do jej przywrócenia
następuje w czasie życie jednostki, a nie kiedyś tam.
I to już nie jest dla decydentów pojęcie oczywiste,
lecz dotychczas nie znane, a więc nie brane pod uwagę.
A jeśli jest to... niedostatecznie
i zaczyna działać zasada,
a może się jednak uda; aby do wygranych kolejnych wyborów.
Coraz częściej jesteśmy pasażerami szalupy z rozbitkami,
a nie dumnie prującego fale Tytanica.
środa, 6 czerwca 2012
Dziwisz się?! Jak mawiał pewien maluch do dorosłego.
To, że kapitalizm działa (racjonalnie)dla zysku,
to oczywiste, ale to, że właśnie dla tego
często bywa w konflikcie z celami społecznymi,
to coś co czeka na odkrycie.
To kolejne pojęcie,
które nie funkcjonuje,
jest schowane, nieużywane,
w publicznym obiegu medialnym.
To, że kapitalizm działa (racjonalnie)dla zysku,
to oczywiste, ale to, że właśnie dla tego
często bywa w konflikcie z celami społecznymi,
to coś co czeka na odkrycie.
To kolejne pojęcie,
które nie funkcjonuje,
jest schowane, nieużywane,
w publicznym obiegu medialnym.
Gdy zabrakło wpływowej lewicy!
Jak bardzo nacjonalizm (miały być zwycięskie Niemcy na polu gospodarczym i były) i neoliberalizm okazały się szkodliwe dla samych Niemiec.
Teraz świat potrzebuje nie tylko równowagi klasowej, ale także równowagi w stosunkach gospodarczych między państwami.
Do czasu to gra, potem mści się naruszenie równowagi klasowej, ale w globalnym świecie, dotyczy to także zrównoważonych stosunków gospodarczych między państwami.
Egoizm klasowy i narodowy w dzisiejszym świecie stwarza napięcia i zagrożenia.
Teraz świat potrzebuje nie tylko równowagi klasowej, ale także równowagi w stosunkach gospodarczych między państwami.
Do czasu to gra, potem mści się naruszenie równowagi klasowej, ale w globalnym świecie, dotyczy to także zrównoważonych stosunków gospodarczych między państwami.
Egoizm klasowy i narodowy w dzisiejszym świecie stwarza napięcia i zagrożenia.
Napisałem indziej,że potrzebne są nowe pojęcia i rozstanie z nieużytecznymi lub zmyłkowymi. Oczywiście nikt się nie odezwał aby sprawdzić o co chodzi.
-Bo albo nie uchodzi, albo się nie opłaci, albo to "niebezpiecznie", albo,albo to, kocie bicie piany (skąd wiemy -wiemy bo wiemy, nie musimy sprawdzać czy kot jest żywy czy martwy)za którym nic się nie kryje, bo do tego przywykliśmy, że nieprzyzwoitym jest zadawać komuś pytanie i stawiać go w niezręcznej sytuacji, gdy nie wie co odpowiedzieć. -Takich niegodziwości się w Polsce nikomu nawet wrogowi nie robi i już.
-Tu pod komentarzami do Sutowskiego akurat jest świetna sposobność aby pokazać o co z tymi pojęciami chodzi.
Napisałem o "uprzywilejowanych",
jak funkcjonuje to pojęcie w Polsce.
Uprzywilejowani to: górnicy,policjanci,
rolnicy -niepłacący podatków, nauczyciele i jeszcze jacyś.
Można by się zastanawiać czy to wielki przywilej zginąć kilkaset metrów pod ziemią,zostać zastrzelony i takie tam. Pojęcie "uprzywilejowani" -funkcjonujące w Polsce gubi, nie obejmuje, kilku
innych, bardziej ciężkich znaczeniem i pieniędzmi zbiorowości.
-Bo albo nie uchodzi, albo się nie opłaci, albo to "niebezpiecznie", albo,albo to, kocie bicie piany (skąd wiemy -wiemy bo wiemy, nie musimy sprawdzać czy kot jest żywy czy martwy)za którym nic się nie kryje, bo do tego przywykliśmy, że nieprzyzwoitym jest zadawać komuś pytanie i stawiać go w niezręcznej sytuacji, gdy nie wie co odpowiedzieć. -Takich niegodziwości się w Polsce nikomu nawet wrogowi nie robi i już.
-Tu pod komentarzami do Sutowskiego akurat jest świetna sposobność aby pokazać o co z tymi pojęciami chodzi.
Napisałem o "uprzywilejowanych",
jak funkcjonuje to pojęcie w Polsce.
Uprzywilejowani to: górnicy,policjanci,
rolnicy -niepłacący podatków, nauczyciele i jeszcze jacyś.
Można by się zastanawiać czy to wielki przywilej zginąć kilkaset metrów pod ziemią,zostać zastrzelony i takie tam. Pojęcie "uprzywilejowani" -funkcjonujące w Polsce gubi, nie obejmuje, kilku
innych, bardziej ciężkich znaczeniem i pieniędzmi zbiorowości.
wtorek, 5 czerwca 2012
Podatki od przedsiębiorstw
powinny rosnąć podczas recesji
natomiast maleć podczas koniunktury.
Dlaczego?
Bo w czasie recesji przedsiębiorcy trzymają je w bankach
-mamy pieniądz niepracujący
(Flat -w Polsce jest to 200 miliardów),
który zaczyna pracować,
gdyby dostaje się w ręce pracowników
via sektor publiczny.
Natomiast w czasie koniunktury przedsiębiorstwa
inwestują i wtedy pieniądze są im potrzebne.
natomiast maleć podczas koniunktury.
Dlaczego?
Bo w czasie recesji przedsiębiorcy trzymają je w bankach
-mamy pieniądz niepracujący
(Flat -w Polsce jest to 200 miliardów),
który zaczyna pracować,
gdyby dostaje się w ręce pracowników
via sektor publiczny.
Natomiast w czasie koniunktury przedsiębiorstwa
inwestują i wtedy pieniądze są im potrzebne.
poniedziałek, 4 czerwca 2012
KP jest nieco konserwatywna i dwudziestowieczna
w sposobie jaki działa.
Ma to swoje zalety
ale także uniemożliwia zrobienie kolejnego kroku.
Koncentruje się bardziej na wydawaniu książek(co jest chwalebne)
niż na działaniu w interaktywnym internacie,
któremu poświęca się niedostatecznie.
-Nie chodzi bowiem o to (uściślam) aby stworzyć plan dla lewicy,
ani o to aby jak najszybciej wejść do parlamentu.
Sierakowski powiedział,że przedkłada działanie nad projekt.
A więc jedno to działanie w terenie,
a drugie to zamiast projektu coś o czym poniżej.
-Tinco2
Mówisz o emocjonalnym zaangażowaniu.
Są dwie ścieżki do jej lewicowego zagospodarowania:
-Zdobyć, a raczej zagospodarować,
publiczną przestrzeń miejską w Polsce.
I już na tym polu, wydaje się, są ludzie i osiągnięcia,
jednym z aspektów tej przestrzeni
(nie najważniejszym) są kluby KP.
-To w dziedzinie bezpośredniego zaangażowania.
Takie działanie podnosi jakość życia mieszkańców
sporej części Polski i jest kuźnią kadr także dla polityki.
-Drugi kierunek -teoretyczny,
to praca -nie nad projektami ale z pojęciami.
-T tworzenie nowych pojęć i dekonstrukcja istniejących
istotnych dla naszej rzeczywistości .
I tu rola KP może okazać się podstawową.
Bez nowego zestawu pojęć
nie powstanie żaden sensowny projekt.
Nowe pojęcia są jak nowe oprzyrządowanie umysłu.
Wówczas projekty "będą się rodzić jak grzyby"
Trzeba otworzyć pole dla różnych kierunków humanistyki,
które są obecnie zadziwiająco martwe.
-Do realizacji tego celu potrzebna będzie "platforma internetowa"
w części wzorowana, ale z odpowiednio większym rozmachem,
na tym co zrobił w internecie, z powodzeniem, Piotr Kuczyński.
Platforma jest innym typem organizacji
gromadzenia inicjatyw, wiedzy, ciągłości
i interaktywnej wymiany myśli.
Pierwszym pojęciem, które powinno zostać
zdekonstruowane jest pojecie demokracji.
w sposobie jaki działa.
Ma to swoje zalety
ale także uniemożliwia zrobienie kolejnego kroku.
Koncentruje się bardziej na wydawaniu książek(co jest chwalebne)
niż na działaniu w interaktywnym internacie,
któremu poświęca się niedostatecznie.
-Nie chodzi bowiem o to (uściślam) aby stworzyć plan dla lewicy,
ani o to aby jak najszybciej wejść do parlamentu.
Sierakowski powiedział,że przedkłada działanie nad projekt.
A więc jedno to działanie w terenie,
a drugie to zamiast projektu coś o czym poniżej.
-Tinco2
Mówisz o emocjonalnym zaangażowaniu.
Są dwie ścieżki do jej lewicowego zagospodarowania:
-Zdobyć, a raczej zagospodarować,
publiczną przestrzeń miejską w Polsce.
I już na tym polu, wydaje się, są ludzie i osiągnięcia,
jednym z aspektów tej przestrzeni
(nie najważniejszym) są kluby KP.
-To w dziedzinie bezpośredniego zaangażowania.
Takie działanie podnosi jakość życia mieszkańców
sporej części Polski i jest kuźnią kadr także dla polityki.
-Drugi kierunek -teoretyczny,
to praca -nie nad projektami ale z pojęciami.
-T tworzenie nowych pojęć i dekonstrukcja istniejących
istotnych dla naszej rzeczywistości .
I tu rola KP może okazać się podstawową.
Bez nowego zestawu pojęć
nie powstanie żaden sensowny projekt.
Nowe pojęcia są jak nowe oprzyrządowanie umysłu.
Wówczas projekty "będą się rodzić jak grzyby"
Trzeba otworzyć pole dla różnych kierunków humanistyki,
które są obecnie zadziwiająco martwe.
-Do realizacji tego celu potrzebna będzie "platforma internetowa"
w części wzorowana, ale z odpowiednio większym rozmachem,
na tym co zrobił w internecie, z powodzeniem, Piotr Kuczyński.
Platforma jest innym typem organizacji
gromadzenia inicjatyw, wiedzy, ciągłości
i interaktywnej wymiany myśli.
Pierwszym pojęciem, które powinno zostać
zdekonstruowane jest pojecie demokracji.
Podział dochodu narodowego
Dane Reicha.
Od początku recesji
udział zysków przedsiębiorstw
w całkowitym dochodzie narodowym USA
rósł,
podczas gdy udział dochodów pracowników
leciał w dół.
Zyski w sektorze przedsiębiorstw w USA
są dziś najwyższe od 45 lat.
Dwanaście lat temu, według MFW,
64 procent dochodu narodowego USA ,
56 procent -w Europie
-trafiało do pracowników
Dziś te wielkości zaczynają się do siebie zbliżać
– 58 procent w USA,
- 57 " w Europie
W sytuacji gdy
Amerykanie zmuszeni są kupować to,
co większość Europejczyków otrzymuje za darmo
– jak choćby edukację uniwersytecką czy opiekę zdrowotną.
Od początku recesji
udział zysków przedsiębiorstw
w całkowitym dochodzie narodowym USA
rósł,
podczas gdy udział dochodów pracowników
leciał w dół.
Zyski w sektorze przedsiębiorstw w USA
są dziś najwyższe od 45 lat.
Dwanaście lat temu, według MFW,
64 procent dochodu narodowego USA ,
56 procent -w Europie
-trafiało do pracowników
Dziś te wielkości zaczynają się do siebie zbliżać
– 58 procent w USA,
- 57 " w Europie
W sytuacji gdy
Amerykanie zmuszeni są kupować to,
co większość Europejczyków otrzymuje za darmo
– jak choćby edukację uniwersytecką czy opiekę zdrowotną.
Modernizacja bez lewicy
jest możliwa w sytuacji rzadkiej,
gdy rozbieżne interesy (klasowe) łączą się w jeden
-w sytuacji zagrożenia. Przykład: katastrofa statku pasażerskiego,
z pasażerami pierwszej, drugiej klasy +obsługa.
W momencie gdy rozbitkowie znajdą się w szalupie ratunkowej
dotychczasowe relacje, podziały, znikają:
zaczyna łączyć -wspólny interes.
Nie wszystkie artykułujące się interesy,
które domagają się równego traktowania
(nierówności rasowe, ruch feministyczny,
te determinowane przez orientacje seksualną)
określają się jako interesy klasowe,
chociaż w każdym z nich znajdziesz także aspekt ekonomiczny.
-Współcześnie mamy, jakby,
więcej ideologicznego zaangażowania na prawicy niż na lewicy.
-Na lewicy jest więcej zaangażowania intelektualnego,
ale w stadium krytycznym,
natomiast nie widać wyjścia z twórczym projektem.
Krytyczny nurt na lewicy nie jest trudny,
bo propaganda prawicy razi
niezindoktrynowane umysły,
gdy odjeżdża w rejony absurdu.
-Natomiast prawica
wykazuje więcej inteligentnego zaangażowania,
bo trzeba się wysilać inteligencje
żeby odwracać kota ogonem.
gdy rozbieżne interesy (klasowe) łączą się w jeden
-w sytuacji zagrożenia. Przykład: katastrofa statku pasażerskiego,
z pasażerami pierwszej, drugiej klasy +obsługa.
W momencie gdy rozbitkowie znajdą się w szalupie ratunkowej
dotychczasowe relacje, podziały, znikają:
zaczyna łączyć -wspólny interes.
Nie wszystkie artykułujące się interesy,
które domagają się równego traktowania
(nierówności rasowe, ruch feministyczny,
te determinowane przez orientacje seksualną)
określają się jako interesy klasowe,
chociaż w każdym z nich znajdziesz także aspekt ekonomiczny.
-Współcześnie mamy, jakby,
więcej ideologicznego zaangażowania na prawicy niż na lewicy.
-Na lewicy jest więcej zaangażowania intelektualnego,
ale w stadium krytycznym,
natomiast nie widać wyjścia z twórczym projektem.
Krytyczny nurt na lewicy nie jest trudny,
bo propaganda prawicy razi
niezindoktrynowane umysły,
gdy odjeżdża w rejony absurdu.
-Natomiast prawica
wykazuje więcej inteligentnego zaangażowania,
bo trzeba się wysilać inteligencje
żeby odwracać kota ogonem.
niedziela, 3 czerwca 2012
Jeżeli dwóch kłóci się, a jeden ma rzetelnych 55 procent racji,
to bardzo dobrze i nie ma się co szarpać.
A kto ma 60 procent racji?
To ślicznie, to wielkie szczęście i niech Panu Bogu dziękuje!
A co by powiedzieć o 75 procent racji?
Mądrzy ludzie powiadają, że to bardzo podejrzane.
No, a co o 100 procent?
Taki, co mówi, że ma 100 procent racji,
to paskudny gwałtownik, straszny rabuśnik, największy łajdak.”
żydowskie za Miłoszem
to bardzo dobrze i nie ma się co szarpać.
A kto ma 60 procent racji?
To ślicznie, to wielkie szczęście i niech Panu Bogu dziękuje!
A co by powiedzieć o 75 procent racji?
Mądrzy ludzie powiadają, że to bardzo podejrzane.
No, a co o 100 procent?
Taki, co mówi, że ma 100 procent racji,
to paskudny gwałtownik, straszny rabuśnik, największy łajdak.”
żydowskie za Miłoszem
[ Inflacyjny łańcuch pokarmowy pieniądza]
160
" Sportowcy i gwiazdy showbusinessu zarabiają tak dużo dlatego, że zaspokajają różne – czasami płytkie – potrzeby BARDZO WIELU LUDZI. Niechby każdy z (ostrożnie licząc) 100mln widzów Ligi Mistrzów zapłacił pod różnymi postaciami 1$ za obejrzenie 1 meczu. Już mają do dyspozycji 100mln. I nie zapominaj – że działa mechanizm. Bogaci piłkarze wydadzą tą kasę na nowe ferrari, dom, ekstra ciuchy dla żony i kochanki. Sprzedawcy tych dóbr, zarobek wydadzą na trochę gorszy samochód, rozbudowę domu, ciuchy dla żony itd. Aż w końcu kasa dojdzie do fachowca, który im ten dom postawi i rolnika, który wyprodukuje jedzenie dla tego fachowca. Gwiazdy NIE SPALAJĄ ani nie ZAKOPUJĄ W OGRÓDKU pieniędzy, które zarobią. Prędzej czy później puszczą je dalej w obieg – kupując po prostu trochę droższe rzeczy niż inni.”
Hermes:
Zgoda, ale
produkt wyprodukowany po minimalnych kosztach marnej jakości
poddaje się reklamie i marketingowi.
Ubezpieczenia , żywność, chemia, a nawet samochody.
Reklama to 10-20 % ceny finalnej produktu.
Wychodzi Ronaldo, Beckham reklamuje,
na koszulkach masz logo sponsora,
który płaci gigantyczne pieniądze klubom.
Zgoda, ale
produkt wyprodukowany po minimalnych kosztach marnej jakości
poddaje się reklamie i marketingowi.
Ubezpieczenia , żywność, chemia, a nawet samochody.
Reklama to 10-20 % ceny finalnej produktu.
Wychodzi Ronaldo, Beckham reklamuje,
na koszulkach masz logo sponsora,
który płaci gigantyczne pieniądze klubom.
Pogłębiające się dysproporcje w dochodach
na linii Bank/Korporacja – Show biznes, z jednej strony,podwykonawca do budowy domu – pracownik etatowy - z drugiej.
Według Ciebie wolny rynek to
różnorodność towarów
pozostających ze sobą w cenowej rywalizacji.
Dla mnie ta „różnorodność” tylko opakowanie
za którym często kryje się ten sam kapitał właścicielski.
Popatrz na rynek w kategoriach własności
i zobaczysz jak tam mało jest wolnego rynku.Często za kilkudziesięcioma dużymi firmami
stoi ten sam kapitał właścicielski.
Dzisiaj państwo nie sankcjonuje dostepu do monopolu
bo odbywa się to poprzez sektor finansowy
i przejawia się w pierwszeństwie finansowania.
Najwyraźniej widać to na przykładzie małych banków które padaja jak muchy.
Pierwszeństwo w dostępie do pieniądza,
sprawia, że ostatnie ogniwa tego łańcucha
w warunkach zmonopolizowanego rynku
dostają pieniądz na końcu - po inflacji.
Ci którzy stoją pierwsi w kolejce
opodatkowują pozostałych inflacją
W końcowym rozrachunku płacisz Ty
opodatkowują pozostałych inflacją
W końcowym rozrachunku płacisz Ty
oprac:kot
Subskrybuj:
Posty (Atom)
w różnym czasie, o rożnym nasileniu,
dociera pieniądz pomniejszony o inflacje.
Pokrywając dług powstający podczas
kreacji pieniądza .
Taki mechanizm prowadzi nieuchronnie do
rozwarstwiania społecznego