Nie ma to, jak nie przyjmować realiów do wiadomości. Ruscy wysłali nam rakietę załadowaną ładunkiem betonowym! Po co ? Nasze służby i politycy nawet tego nie zauważyli, bo nie potrafili lub nie chcieli, tego faktu zauważyć, a gdy zrobiła to kobitka na koniu , to dalej nie przyjmujemy do wiadomości, że jesteśmy w zasięgu ruskich rakiet balistycznych. Oni nie muszą czołgami przekraczać tej czy innej granicy, "Przesmyku" czy linii Wisły i narażać się na niepotrzebne straty i koszty! Rzeczywiście trudno to pojąć! Zależymy tylko od ich widzimisię lub ich aktualnych interesów geopolitycznych.
Załóżmy, że mamy na swoim terenie dyspozycyjną broń jądrową. Zaczniemy budować silosy. Trudno to ukryć. Jesteśmy nie tylko w ich zasięgu, lecz także pod ich obserwacją z kosmosu.
Zresztą teraz od silosów.... bardziej poręczne są atomowe okręty podwodne wyposażone w wyrzutnie. Załóżmy, że Ruscy wyślą nam rakietę i zniszczą jakieś stutysięczne miasto. Czy my zdecydujemy się, odpowiedzieć zniszczeniem powiedzmy Moskwy, czy czegoś mniejszego;
Sensem użycia/nieużycia broni jądrowej są możliwości odwetowe.
Posiadanie wobec Rosji kilku pocisków jądrowych takich możliwości nie daje, bo Rosja dalej zachowałaby swoje siły odwetowe. Jaki polityk samobójca narodowy w Polsce zaryzykowałby zburzenie miasta rosyjskiego!
Rosjanie mogą zburzyć jedno polskie miasto lub nas zdekapitować jako państwo ! Będą sie bali ?
Czy myślisz, że Francuzi, Anglicy, na podstawie "piątego" zbombardowaliby ładunkami jądrowymi Rosję, narażając siebie na jądrowy odwet.
Jeżeli by to zrobili, mimo że mają siły jądrowe i możliwości nie na tyle wielkie, aby zachować je na odwet, to zwycięzcą zostałaby Rosja, która taki potencjał ma. Szkoda Europy na takie zabawy.
To tak trudno zrozumieć.....
Clausewitz pisał, że wojna to przedłużenie polityki innymi środkami, ale wojna bywa też ucieczką od polityki.
Szukaj na tym blogu
wtorek, 1 kwietnia 2025
Subskrybuj:
Posty (Atom)