piątek, 28 kwietnia 2017

Sięgnęli Francuzi, to dlaczego nie mieliby sięgnąć po nią Niemcy?

 Martin Schulz, kandydat SPD na kanclerza, na marcowej partyjnej konwencji nazwisko Jarosława Kaczyńskiego wymienił obok Trumpa i Erdogana jako wroga demokracji. I zapowiedział, że będzie z nim walczyć. We Francji wątek Polski PiS pojawia się na finiszu kampanii, w Niemczech może się stać jednym z ważniejszych przedwyborczych tematów. Politycy będą się licytować, kto Polskę ukarze skuteczniej. A polska dyplomacja leży w gruzach i nie ma siły na żadną skuteczną reakcję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz