Nazywanie polskich przemysłowców ( grube miśki ) w celu przymuszenia ich do podatków przez ministra spraw wewnętrznych może świadczyć jedynie o braku zrozumienie że tylko od nich zależy dochód tego państwa , ze jedynie oni łączą wartość dodaną do tego co już mamy . Jeżeli jeden minister tak myśli to można spokojnie założyć że jego szef i jego koledzy też mają takie pojęcie o kraju . A PIS jak zwykle wymyśla takie akcje by pozornie atakując ułatwić wybronienie się kolegom z PO . Józef Robotnik
Nazywanie polskich przemysłowców ( grube miśki ) w celu przymuszenia ich do podatków przez ministra spraw wewnętrznych może świadczyć jedynie o braku zrozumienie że tylko od nich zależy dochód tego państwa , ze jedynie oni łączą wartość dodaną do tego co już mamy . Jeżeli jeden minister tak myśli to można spokojnie założyć że jego szef i jego koledzy też mają takie pojęcie o kraju . A PIS jak zwykle wymyśla takie akcje by pozornie atakując ułatwić wybronienie się kolegom z PO . Józef Robotnik
OdpowiedzUsuńNie jasno się wyrażasz
OdpowiedzUsuń