wtorek, 28 czerwca 2011

Znikajacy, dobrze wyczułeś, że mniam,  mniam, to musi być coś więcej.
Sorry, poprawiam się więc. Czytam ponownie.
I rozbieram, jak chciałeś.
-Chodzi o język!
Język PIS to język wojny!
Do tego dostosowuje się PO, jedni i drudzy to antykomuniści razem z postkomunistami itd. itp.
Rzecz w tym,że język wojny obecnie stracił wszelkie uzasadnienie.
Ucina każdy dialog, każda rozmowę, a jest o czym gadać i co robić. Żeby poruszać się  do przodu trzeba zająć się konkretami, a nie ogólnikami
i kto kogo utopi.
Przeczytaj więc aktualny felieton  Cezarego Michalskiego
once more i zobacz, że o to chodziło.

3 komentarze:

  1. Przeczytaj kocie felieton Ziemkiewicza o Michalskim jak ewoluowały jego poglądy.

    OdpowiedzUsuń
  2. I to się nazywa myślenie PIS-owskie:
    grzebanie w życiorysach szukanie haków.
    Patrzenie do tyłu, a nie do przodu.
    Które mam nadzieje,
    że się zmienia.
    Jestem zakutym racjonalistą.
    A taki, gotów jest zmienić swoje poglądy
    już w momencie
    gdy zauważy dziury w swej argumentacji.
    Z tego wynika,
    że swoich krytyków traktuje przyjaźnie.
    Dawny Michalski nie dawał się czytać,
    ani słuchać.
    Ten mi się podoba
    uważam, że nie tylko dla podobnych poglądów.
    Wg. mnie rozwinął się.
    Myśl literacka znalazła swój domknięty wyraz

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozwinął się jak papier toaletowy mógłbym napisać. I napisałem faktycznie ;) "Grzebanie w życiorysach", "patrzenie do tyłu a nie do przodu", "myślenie PiSowskie", "język wojny"... Przesiąknąłeś kocie sloganami.

    OdpowiedzUsuń