niedziela, 29 kwietnia 2018

Film czy książkę traktuje się jak coś dosłownego. -Tokarczuk

-Zgadza się  tak się dzieje w internecie.
-To jest właśnie ten brak odróżnienia fikcji o faktu

Myślę sobie, że ten lepszy świat już jest za nami.

Dziś mamy niezdrową żywność, wszędobylską chemię, zniszczenie środowiska, wymieranie całych gatunków roślin i zwierząt, zanieczyszczenie wód i powietrza, niszczenie naturalnych zasobów, nowe choroby, przemoc wobec zwierząt, przemysłową hodowlę zwierząt. Można by wymieniać bez końca. To wszystko są tematy na horror. Mam wrażenie, że w Polsce jest za mało refleksji nad tymi zjawiskami i zupełnie brakuje wizji i działania. Myślenie jest raczej dworkowe: my będziemy tu urządzać wojny podwórkowe, a te fundamentalne problemy ktoś w świecie za nas rozwiąże.

Bezradność i zarysowujący się podział, który prawdopodobnie będzie się tylko pogłębiał o tym jak to być może , to temat dla Olgi Tokarczuka

– Otacza nas coraz więcej starszych ludzi, którzy nie są w stanie odebrać esemesa, zamówić czegoś przez internet. Próbowałam spojrzeć na świat ich oczyma. Wszystko jest poza nimi, łącznie z przywołaniem taksówki. Coraz trudniej im coś załatwić w urzędzie. Zaczynają żyć w innej rzeczywistości, coraz bardziej wypreparowanej. Jakby gdzieś obok nas były enklawy PRL-u, w których ludzie wciąż dzwonią wyłącznie z telefonu z kablem. To rodzi pewien rodzaj egzystencjalnej samotności, która bierze się z tego, że przestajemy rozumieć świat. Czasem też tak się czuję.

jako dzieci mamy potencjał jak ogromne, rozłożyste drzewo, a kończymy przystrzyżeni jak drzewko bonsai.

– Edukacja, socjalizacja przykrawają nas do tego, co uważają za dobre i pożądane. To człowiek ma się dostosować do ekonomii, polityki, nie odwrotnie. Czasami mam wrażenie, że rodzice, wychowując swoje dzieci, nie wiedzą, że przygotowują przyszłych niewolników.
Internet wie, kim jesteś, czego potrzebujesz, i zaczyna tobą subtelnie kierować. Zastanawiam się: czy można człowieka definiować jako kogoś stałego, konsekwentnego w swoich wyborach, przewidywalnego? Być może za sto lat będziemy definiować człowieka jako proces. A może psychologowie odkryją, że osobowość to mnogość? Dla opresyjnych systemów byłby to kłopot. Trudno jest utrzymać w ryzach kogoś, kto się nieustannie zmienia

kiedy poddamy się etykietkom, stajemy się łatwym obiektem manipulacji. Robimy to, czego oczekują od nas inni. Także systemy.

Dowiedzieliśmy się niedawno, że Facebook handlował naszymi danymi, że istnieją algorytmy, które zliczając nasze klikania, najpierw budują sobie jakieś wyobrażenie o nas, a potem dostosowują do niego informację, którą nam wyślą. W ten sposób projektują pewien obraz świata specjalnie dla nas według tego, co o nas wiedzą. To rodzaj krępującego, zamykającego pancerza.

Tożsamość dla tyranów...Tokarczuk

– Władcy i tyrani zawsze walczyli o tożsamość swoich poddanych: należało ludzi przekonać, że są żołnierzami, poddanymi, wiernymi – wtedy łatwo było rozporządzać ich życiem. Dziś też trwa taka bitwa o naszą tożsamość: musimy być albo Polakami albo Niemcami, musimy mieć jakąś narodowość, trzeba się określić od pierwszych chwil – kobieta czy mężczyzna – nie dopuszczając możliwości zmian w ciągu życia; podobnie jest z religią – jesteśmy katolikami albo muzułmanami. Te proste podziały uwewnętrzniamy i bardzo w nie wierzymy. Takimi zdefiniowanymi ludźmi łatwiej jest kierować.

– Moralność nie oznacza „podążania za boskimi przykazaniami”. Oznacza „zmniejszenie cierpienia”.

Świeccy ludzie powstrzymują się od mordowania nie dlatego, że zabrania tego jakaś starożytna księga, ale dlatego, że zabijanie jest źródłem ogromnego cierpienia zadawanego czującym istotom. Jest coś głęboko niepokojącego i niebezpiecznego w ludziach, którzy unikają zabijania tylko dlatego, że „Bóg tak mówi”.

Tak jak samoloty latają szybciej niż ptaki, choć nie mają piór, tak komputery mogą rozwiązywać problemy znacznie lepiej niż ludzie, mimo że nie mają uczuć. Oczywiście, aby leczyć ludzkie choroby, identyfikować terrorystów, rekomendować nam kandydatów na partnerów i poruszać się po ulicy pełnej pieszych, sztuczna inteligencja będzie musiała dokładnie analizować ludzkie uczucia. Ale może to zrobić, nie mając własnych uczuć.

W nadchodzących dziesięcioleciach czujniki biometryczne najprawdopodobniej staną się wszechobecne. Komputer podłączony do takich czujników może analizować nie tylko wyraz twarzy i ton głosu, ale także to, co dzieje się wewnątrz ciała. Monitorując ciśnienie krwi, aktywność mózgu i niezliczone inne dane biometryczne, sztuczna inteligencja mogłaby ustalić, czy odczuwasz złość, smutek albo miłość, z dużo większą dokładnością niż jakikolwiek ludzki psycholog czy artysta. Chociaż sztuczna inteligencja nie będzie miała własnych emocji, może się nauczyć grać na ludzkich emocjach jak na fortepianie. Sztuczna inteligencja może więc zastąpić nawet piosenkarzy, poetów, muzyków i malarzy.

Obecnie wydaje się jednak bardzo mało prawdopodobne, by komputery i roboty rzeczywiście uzyskały świadomość.

komputery mogą przewyższać ludzi w wielu dziedzinach, nie zdobywając świadomości, ponieważ inteligencja i świadomość są bardzo różnymi rzeczami. Inteligencja to umiejętność rozwiązywania problemów. Świadomość to zdolność odczuwania takich stanów, jak ból, przyjemność, miłość i gniew.

Narody W epoce kamienia łupanego narody nie miałyby żadnego związku z życiem, tak jak nie będą miały w XXII wieku.

Opowieść narodowa nie jest więc rzeczywistością ostateczną. Narody to historie wymyślone przez ludzi do zrealizowania konkretnych celów w określonych warunkach technologicznych.

jeśli ludziom nie oferujemy przygody politycznej czy społecznej w kraju, tracimy ich.- Rafał Matyja

 emigracja jest klęską narodową?

– Porażką, nie klęską. 
 za wielką przegraną uważam postawę moich studentów, którzy emigrując, mówili, że nie chcą zawdzięczać niczego plecom i układom. Wyjeżdżając z Polski, uciekali od klientelizmu.

istnieje w Polsce grupa miast, które straciły potencjał rozwojowy.

Państwo polskie nie miało i nie ma polityki dla jakichś 60 miast, których mieszkańcy nie są zapraszani do myślenia o kraju jako całości.

. Żaden projekt polityczny nie eliminuje przestępców czy cwaniaków.

Jeśli PiS utrzyma władzę dłużej, jest w stanie bardzo zaszkodzić samorządom, czyli tej przestrzeni państwa, która funkcjonuje w miarę nieźle.

polskie partie są malutkie, bo wymusza to na nich mechanizm klientelizmu, wygodny w obsłudze i na miarę. Małą strukturę można zaspokoić posadami.

Rafał Matyja otwiera oczy
Za moją diagnozą przemawia jeszcze jedno: wyraźna dziura pokoleniowa w polskiej polityce. Trzon dwóch największych klubów w Sejmie stanowią mężczyźni w okolicach sześćdziesiątki lub starsi. Jest trochę 50-latków. A gdzie są reprezentanci wyżu demograficznego, ludzie między 30. a 45. rokiem życia, którzy powinni wkrótce przejąć odpowiedzialność za kraj?

wskaźnik uczestnictwa Polaków w życiu politycznym.

w Polsce nie osiągał nawet 2 proc., w Szwecji czy Austrii wynosił ponad 20 proc., w krajach naszego regionu był kilkakrotnie wyższy. 

Polska jest bowiem jednym z krajów o najwyższych współczynnikach samobójstw na świecie

Najczęstszy profil osoby odbierającej sobie życie to żonaty mężczyzna w wieku 55-64 lata, dokonujący aktu samobójstwa w domu poprzez powieszenie się. 

Dla wielu młodych ludzi seks to mieszanka wstydu i ekscytacji

http://krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/karolina-bednarz-japonia-oczami-kobiet/

Tokio..Próbowała różnych kombinacji: pociągów japońskich kolei, metra, jazdy okrężną drogą, ale bez skutku. Prędzej czy później, raz na kilka dni, czuła na sobie w porannym tłoku obce ręce.

Stresują się: że nie zdążą, że nie dadzą rady zostać po godzinach, że nie będą w stanie zadowolić szefa. Że znów ktoś na nich nakrzyczy, że będą musieli tkwić w pracy, której nienawidzą.
Przez okno stojącego pociągu widzę płaczącą dziewczynę. Wyje tak głośno, że zagłusza łoskot pociągów. Głos niesie się ponad komunikatami płynącymi z głośników, wwierca się w czaszkę, obezwładnia. Choć płacz dobiega przez otwarte drzwi wagonu, nikt nie podnosi oczu znad komórki.

A co z interesami, które definiują realia polityczne panie Matyja

 ekspertyzy jako jakieś podkładki, usprawiedliwienia dla politycznych decyzji.

demokratyczna pałką - Ekwador


oszałamiający sukces rządu w walce z biedą i zwiększenie wydatków na zdrowie i oświatę.  
...dążenia  administracji do okiełznania mediów, rzekomo nieuczciwych i reprezentujących interesy prawicy i wielkich korporacji.
Redakcje, które nie relacjonowały wystarczająco obszernie stanowiska rządu karano grzywną, podobnie jak te, które nie powielały zagranicznych doniesień prasowych korzystnych dla rządu bądź krytycznych wobec różnych postaci opozycji. Zdarzało się też, że mediom kazano drukować lub nadawać polemiki urzędników państwowych wobec doniesień, które im się nie spodobały.
....To, co dziesięć lat temu zaczęło się w Ekwadorze jako staranie o większą różnorodność w mediach, 
 niemal całkowicie wyeliminowało możliwości uprawiania dziennikarstwa śledczego i w ogóle krytycznego...

Stracić punkty można zaś za: przestępstwa, wykroczenia i mandaty, spóźnianie się z płatnościami, marnowanie czasu (np. grę na komputerze przez cały dzień), wystawianie nieprawdziwych recenzji online, ale także – za posiadanie znajomych z niskim rankingiem oraz za publikowanie „fake newsów” i „pomówień”. 

„ranking zaufania”, -Chiny

 Punkty można zyskać za np.: terminowe płacenie rachunków, działalność charytatywną, segregowanie śmieci, kupowanie produktów świadczących o byciu „odpowiedzialną” osobą (np. pieluch), oddawanie krwi, a także… posiadanie znajomych z wysokim rankingiem. 

bogaci Rosjanie żyją między Londynem, Monako a Moskwą.

Rozmiar sprzeniewierzenia funduszy w Rosji nie ma żadnego odpowiednika w historii.

W Rosji (ani w Chińskiej Republice Ludowej) nie ma podatku od spadków.

 Jeśli ktoś w Azji chce w spokoju przekazać kolejnemu pokoleniu swoją fortunę, to najlepiej umrzeć w którym z byłych państw komunistycznych, a już na pewno nie w krajach kapitalistycznych takich jak Tajwan, Korea Płd. albo Japonia, gdzie najwyższa stawka podatku od spadków właśnie wzrosła z 50 do 55 procent.

Piketty -Rosja

Demontaż ZSRR wraz z jego aparatem produkcyjnym doprowadził w latach 1992-95 do błyskawicznego obniżenia standardu życia.
 Dochód per capita zaczął wzrastać po roku 2000 i
 w 2018; przy parytecie siły nabywczej sięgnął mniej więcej 
70 proc. poziomu Europy Zachodnie.
(ale jeśli używamy obowiązującego kursu wymiany, to 
z powodu słabości rubla jest dziś dwa razy niższy

Ten świat

„Wojsko przyszło do wioski we wrześniu. Zrzucili bombę z helikoptera, nasz dom spłonął. Zabili wujka, postrzelili ojca, uwięzili brata. Musieliśmy uciekać. Przenieśliśmy się do rodziny w innej wiosce, ale i tam pojawiła się armia – ogłosili, że kto nie jest stąd, musi się wynieść. Bili. Strzelali. Podpalali. Gwałcili. Rabowali.

środa, 25 kwietnia 2018

Dokładnie w tym samym czasie, w tym samym budynku, tylko w innej sali, zeznawał w charakterze świadka w sprawie Zbigniewa Stonogi prezes Jarosław Kaczyński. Przeszedł niezauważony.

Tusk odpowiadał cały czas w ten sam sposób, ubierając kolejne odpowiedzi w inne słowa, aby nie zrobić wrażenia obcesowości i okraszając je ogólnikowymi opowieściami o funkcjonowaniu rządu
..... nie unikał odpowiedzi na pytania, dawał odpowiedzi długie, robiące wrażenie wyczerpujących, co miało zapewne pokazać, że chce współpracować w wyjaśnieniu sprawy, nie ma nic do ukrycia.
 Tusk zdołał przemycić do mediów swoją wersję wydarzeń, a jego przesłuchanie zamiast być „grillowaniem Tuska,” okazało się okazją do narzucenia swojej narracji.

Tusk otrzymując pytanie dotyczące niemożliwych do zapamiętania szczegółów, za każdym razem używał długich fraz w rodzaju „zgodnie z moją pamięcią taki fakt nie miał miejsca, ale po upływie tylu lat mogę się mylić, zachęcam więc do sprawdzenia tego w dokumentach, gdyż tam na pewno jest potwierdzenie
Tusk umiał narzucić swoją narrację, skupił uwagę mediów na sobie, pokazał się jako twardy gracz. 

gdyby istniała?!...Czas zatrze każdy ślad

Po kilku milionach lat wszelkie fizyczne oznaki istnienia cywilizacji znikają.

rafał Matyja.,,http://krytykapolityczna.pl/kraj/wyjdzmy-z-okopow-puto-rozmawia-z-matyja/

Wielu dziennikarzy reaguje znudzeniem, gdy próbuję mówić o samorządach, centrum rządu. Czekają, by zadać jeszcze jedno pytanie o Kaczyńskiego czy Tuska lub o którąś z symbolicznych awantur.

Niezwykła kobieta o logice jak skalpel i wielkim sercu

Problem polega na tym, że obietnice wyborcze są po to, żeby kupić głosy wyborców. Nie tylko pan prezydent, ale myślę, że też większość polityków, nie dotrzymuje swoich obietnic. Przynajmniej nie w 100 proc.
Pytanie, jak traktują swoje słowa politycy i również jak my jako wyborcy dajemy się na te obietnice nabrać.

Proste?......

W myśl tego rozwiązania 
zmusza się ich do przekazywania daniny na ten, a nie inny cel. A może oni chcieliby przekazać pieniądze na bezdomnych, a może hospicja? Uważam, że to jest decyzja niezwykle nieroztropna, dlatego, że ci ludzie i tak płacą podatki. Może zrezygnujmy zamiast tego z gadżetów, jakie mamy w życiu społecznym, może o parę miesięcy opóźnijmy budowę autostrady, może trochę mniej będziemy oświetlali ulicę, może trochę mniej imprez, które opłacane są z budżetu państwa? Przecież można.

Jakie to przerażająco proste

Problem polega na tym, że my silni i zdrowi, mający siłę przebicia, po prostu nie chcemy "posunąć się na ławce". Jeżeli mamy w rodzinie dziecko chore na zapalenia płuc i drugie, które prosi o Iphona, to co najpierw kupimy? Najpierw kupimy leki dziecku, które jest chore, a drugiemu kupimy tańszego smartfona. Nie wierzę, żeby w budżecie nie było pieniędzy na polepszenie sytuacji tych ludzi i ich opiekunów. Tacy rodzice, którzy mają już ponad 60 lat i przez całe życie nigdzie nie wyjeżdżali, cały czas są ze swoimi dziećmi, nie mają chwili, żeby odetchnąć.

W kraju, który panelizuje rodzenie dzieci niepełnosprawnych

  • Zdaniem siostry Chmielewskiej sytuacja osób niepełnosprawnych i ich opiekunów jest w Polsce dramatyczna.
  • Mówimy o tym, że każde życie jest ważne, natomiast spychamy najsłabszych na jego margines. Dajemy im tyle, żeby nie umarli. Tak jak się mówi: "za mało żeby żyć, za dużo żeby umrzeć".
  • rodziny, które mają dzieci niepełnosprawne, póki te dzieci chodzą do szkoły lub mają jakiś obowiązek nauczania, jeszcze jakoś funkcjonują. Kiedy te dzieci stają się dorosłe, to starzejący  się rodzice zostają zupełnie sami i bez pieniędzy. 
  •  Chodzi o rehabilitację, wyjście do kina, na basen czy gdziekolwiek. A przecież to są ludzie, których duża część mogłaby korzystać z udogodnień, z których my korzystamy. Często są to młodzi ludzie. Moja fundacja uruchomiła taką linie funduszu stypendialnego właśnie dla młodych ludzi niepełnosprawnych, którzy mają takie same pragnienia i oczekiwania jak ludzie sprawni, a muszą żyć za 745 złotych.

Leder - Kibol bije dziecko i jeszcze ma poczucie, że jest krzyżowcem, rycerzem Sobieskiego czy szlachcicem z Trylogii.

można opluć i zelżyć dziewczynkę w hidżabie z poczuciem, że walczy się ze światowym terroryzmem. Kibol bije dziecko i jeszcze ma poczucie, że jest krzyżowcem, rycerzem Sobieskiego czy szlachcicem z Trylogii.

Leder -Mówię o ogromnym zasobie mentalnym, który jest związany z Kościołem, z jego nauczaniem ludu, kształtującym się od XVII wieku,


od ówczesnych wojen, a przede wszystkim czasów kontrreformacji i utrwalenia gospodarki folwarcznej. 
.... o zasobie głęboko antymodernizacyjnym, przede wszystkim niechętnym idei równości ludzi wobec prawa. 
„Miejsce” urodzenia określa cię na całe życie, pan to pan, chłop to chłop, a baba to baba i 
„jak świat światem nie będzie Niemiec Polakowi bratem…”. Albo: „…nie będzie Żyd Polakowi…”."
-Mamy więc  wyjaśnienie popularnych w Polsce  postaw. Okazuje się , że "Takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie"  ma imperatyw  cywilizacyjny.

Zacznijmy od systemu edukacyjnego w Polsce -Leder

, który jest głęboko osadzony w zupełnie archaicznych schematach myślenia. Pewnie wiąże się to z jego XIX-wieczną genezą; tworzony pod zaborami, w dużym stopniu w autonomicznej Galicji, reprezentuje nostalgiczno-męczeńską mentalność ziemiańsko-inteligenckiej, romantycznej z ducha hegemonii kulturowej, z ukłonami w stronę „Janków muzykantów” dokonywanymi w duchu pozytywizmu. 

specyfika nauczania seminaryjnego -Leder

– taką opinię słyszałem – w zasadzie niewiele się zmieniła od czasów międzywojnia. Jeśli wziąć pod uwagę skalę antysemityzmu, nienawiści do wszelkiej lewicy przykrywanej zbitką „żydokomuna”, niechęci do emancypacji kobiet, już nie mówiąc o innowiercach i słynnych masonach, która wylewała się z ambon w latach 30., i wyobrazić sobie, że w tym duchu wychowano powojenne chłopskie kadry kościoła, to nie dziwi trwałość tych postaw w dzisiejszej hierarchii. Są oczywiście wyjątki od reguły, sam znam szefów seminariów, którzy są światłymi ludźmi, ale jedna jaskółka…

sobota, 21 kwietnia 2018

jak najłatwiej zwrócić czyjąś uwagę

, wiedziano już od czasu powstania mediów masowych: 
szokowaniem, wkurzaniem i podsuwaniem wrogów.

J. Sachs kompetentnie o przejściu na paliwa nieweglowe http://krytykapolityczna.pl/gospodarka/smiala-wizja-energetyczna-chin/

Proponowa przez Chiny ogólnoświatowa sieć energetyczna, oparta na odnawialnych źródłach energii, przesyle UHV oraz sterowanej sztuczną inteligencją sieci przesyłowej, stanowi najśmielszą i najbardziej inspirującą inicjatywę przedstawioną przez jakikolwiek rząd w celu realizacji postulatów paryskiego porozumienia klimatycznego. To strategia, która oddaje bezprecedensową skalę transformacji energetycznej, przed którą stoi nasze pokolenie.

Kiedyś gdy dorota zaatakowała mnie argumentem  poniżej pasa  Gospodarz zdziwił się, bo nie widział żebym dał jej do tego powód. I napisał: "może czegoś nie zauważyłem". Spytałem się o to samo  Wiesi, na co ona, że  jednak moje krytyczne odwołanie do kwalifikacji  doroty-prawnika, nie było eleganckie.
- Zdumiewało  mnie, że  to co uważam za najistotniejsze w zawodzie prawnika i co zawsze mnie w nim fascynowało to próba dotarcia do prawdy mimo rożnych  sprzecznych nieraz wykluczających się świadectw, na drodze ścierania się argumentów  oskarżenia i obrony.
-I choćby  różnorodność orzeczeń za dokonanie zabójstwa z uwagi na różne okoliczności.
-I to co występuje w każdym procesie MOTYW POPEŁNIENIA PRZESTĘPSTWA
-W forumowych wypowiedziach doroty 
-zwykłych, w prawniczych procedurach, sposobów dochodzenia do prawdy nie mogłem się doszukać.
Ku mojemu rozczarowaniu. 



nigdy nie udaję.

....proszę mi wierzyć, nigdy też nie prowadziłem życia publicznego, aby zostać posłem lub prezydentem miasta. Politykuję z prostego względu – chcę żyć godnie. A to cholernie trudne, gdy jest się gejem i ateistą. Dlatego postanowiłem zmieniać rzeczywistość. Jako ateista nie wierzę, że będę miał kiedyś drugą szansę. Pod koniec życia zamierzam powiedzieć sobie z czystym sumieniem: „Robert, zrobiłeś wszystko, aby żyć na własnych warunkach. Nie dałeś się ubrać w za ciasny garnitur. Nie pozwoliłeś napisać innym scenariusza twojego życia”.
-Dorota  tak bardzo widzi tylko to, co chce widzieć, że zatraciła zdolność zrozumienia tego co czyta.
Nie było tam broń boże wezwania do czegoś tak "nagannego" jak apel o próbę zrozumienia interesów Rosji.
A stało tam jak byk: jeśli nie mamy się pozabijać, to musimy szukać płaszczyzn wspólnych interesów.
Nie pytając o świadectwo moralności!

Możliwe, że dotarliśmy do bariery cywilizacyjnej tworząc globalne środki zagłady przy braku mechanizmów rozwiązujących konflikty,

W świecie na, którym niedługo zabraknie  dla wszystkich miejsca dogodnego do życia, ludzie (  ziemski gatunek biologiczny), 
albo się pozabijają, albo znajdą płaszczyznę porozumienia. 
Możliwe, że 
dotarliśmy do bariery cywilizacyjnej gdy juz mamy  globalne środki zagłady  i brak  mechanizmów rozwiązujących konflikty,
jak w jednym ze  scenariuszy, 
który wyjaśnia  dlaczego w uniwersum  nie natknęliśmy się dotychczas na ślady życia podobnego.
Kiedyś myślałem, że logika (z jej zasadą spójności) jest językiem,
którym ludzie są w stanie znajdować płaszczyznę porozumienia.
Niestety to co idzie za  nazywaniem nas "homo sapiens" miewa zasięg niewystarczający.
Skuteczniejszą płaszczyzną   porozumiewania się ludzi ze sobą (gdy zawodzi "kochaj bliźniego jak siebie samego") 
jest określenie płaszczyzny wspólnych interesów,
 bez wzajemnego wtykania nosa do tego co u nich nam się nie podoba , a nawet nas gorszy.

Podoba mi sie ten tytuł

zaproponować przekonującą opowieść o tym, jak działa świat – pisze ekonomista Dani Rodrik.

czwartek, 19 kwietnia 2018

Publisia!


Dla "publisi"  rzeczywistość jest prosta jak konstrukcja cepa.
W wydaniu najostrzejszym ale częstym Rosja to  wróg : odwieczny i przyszły, im słabsza tym dla nas lepiej, Niemcy to wróg rezerwowy. 
Publisia lubi mieć wroga, bo przecież ktoś musi być winnym naszych niepowodzeń, lub  budzi obawy, że  dla nas zabraknie.....  i politycy o tym dobrze wiedzą i grają na takich emocjach jak na cymbałach.
Nie pomni doświadczeń historycznych
 ...Ameryka  dla której interes własny jest najwyższym  priorytetem jest dla nas sojusznikiem,  
który bez względu na swój interes  stanie w  naszej obronie.  
Dla publisi jesteśmy z Rosją teraz w permanentnym  w stanie wojny, bo tylko  o wrogu w stanie wojny należy mówić wyłącznie złe rzeczy, zamiast szukać płaszczyzny wspólnych interesów.
Musimy nakręcać się nienawiścią  jako paliwem wojennym -bo  jedyny wybór to albo my ich albo oni nas .Publisia to nie tylko ogif i Dorota, wielu prominentnych polityków polskich uprawia ten sposób myślenia, który prowadzi
do zaostrzenia stosunków z sąsiadami nie wiadomo po co  i tworzenia fikcyjnej obrony, która jest nic nie warta.
Jakoś nie zauważamy, że ani Czesi, ani Węgrzy nie ulegają podobnym nastrojom.

Nie zawsze najprostsze musi być dobre

 kac klasy politycznej objawia się obecnie w Holandii. Tamtejszy rząd pozbywa się przyjętej zaledwie trzy lata temu ustawy, która pozwala na referenda konsultacyjne w prawie każdej sprawie, jeśli tylko jej zwolennicy zebrali 300 tys. podpisów pod petycją.

lista konkretnych celów dla policji.

 władze miasta Nowy Orlean poprosili analityków Palantira o przeprowadzenie analizy rosnącej przestępczości. Efektem ich pracy był system, który na podstawie historii kontaktów z policją, analizy mediów społecznościowych i miejsca zamieszkania dokonywał wyliczeń prawdopodobieństwa popełnienia przestępstwa przez konkretne osoby. W ten sposób powstała lista konkretnych celów dla policji. 
klip opowiada o fikcyjnej epidemii wywołanej przez zakażoną partię mięsa. Widać w nim, jak oprogramowanie łączy i selekcjonuje potężne zbiory danych od listów przewozowych, poprzez karty kredytowe, kończąc na dokumentach medycznych. W ten sposób można na bieżąco śledzić kierunek rozprzestrzeniania się zakażenia. Nieźle. Ale tej samej technologii można użyć także do innych celów.

Analityka danych

Palantir wyceniany obecnie na ok. 20 mld dol. jest jednym z największych "jednorożców" (start-upów wartych ponad miliard dolarów). Przedstawia się jako firma, która ma nie tyle sprzedawać innowacyjne usługi, co pełnić misję: dzięki analityce danych zapobiegać cyberprzestępstwom, klęskom żywiołowym, epidemiom, handlem ludźmi czy terroryzmowi.

oto cennik -jest o co powalczyć

Sutenerki organizowały wyjazdy młodych prostytutek do Francji, Anglii, Turcji czy Hiszpanii. Stworzyły też cennik usług: 3 tys. zł za noc, 5 tys. zł za dwa dni i 7 tys. zł za weekend z klientem w Polsce. Za granicą noc z piękną Polką kosztowała do 1,5 tys. euro.

Pieniądz nie śmierdzi, a skądś trzeba go brać- Krysiak opisał proces sutenerek, które skazano za wysyłanie polskich celebrytek do „seks-rajów". Sutenerki też nie były osobami zupełnie nieznanymi w branży rozrywkowej w Polsce.

Mechanizm pracy burdelmenedżerek był banalnie prosty. Korzystając z prywatnych znajomości czy portali społecznościowych, wyszukiwały dziewczyny, które – prezentując się jako modelki – publikowały swoje roznegliżowane zdjęcia. Odwiedzały też strony agencji modelek. Wysyłały wiadomości z ofertami pracy i czekały na odzew. Nie wspominały o prostytucji. Jeśli upatrzone dziewczyny się nie odzywały, atakowały ponownie, zdobywały numery telefonów i dzwoniły dopóty, dopóki nie dopięły swego lub nie usłyszały kategorycznego „nie”. Polowały też na uczestniczki konkursów piękności, nawet na ich zwyciężczynie. Tam zresztą najłatwiej było złowić „towar” pierwszej klasy – czytamy w „Dziewczyny z Dunaju".
 Miały chłopaków, partnerów, a niektóre nawet mężów i dzieci. Żaden z nich nie wiedział, co naprawdę robi jego wybranka. większość twierdziła, że jeździ na sesje fotograficzne, targi motoryzacyjne czy budowlane
W pozwie wskazywała, że decyzja Ziobry była „wyrazem dyskryminacji” i była ona „motywowana uprzedzeniami o charakterze osobistym". Jak pisaliśmy w „Wyborczej", Ziobro oblał egzamin na aplikację prokuratorską w Krakowie. Prok. Wilkosz-Śliwa zasiadała wtedy w komisji egzaminacyjnej. 
W 2016 r. prokurator generalny Zbigniew Ziobro zdegradował ponad stu prokuratorów. Pretekstem do czystek personalnych była reorganizacja prokuratury, w tym m.in. likwidacja Prokuratury Generalnej (zastąpiła ją Prokuratura Krajowa).

Wyborcza próbuje być obiektywna wobec Rosji - to coś nowego

Wszystko to nie oznacza, że atak w Dumie nie budzi żadnych wątpliwości. Trudno zrozumieć, dlaczego reżim poprzez podjęcie decyzji o użyciu broni chemicznej miałby ryzykować odwet Zachodu, zyskując tak niewiele. Wszak syryjska armia i tak zdobyłaby oblężoną Dumę, jeśli nie teraz, to za tydzień lub dwa.

wtorek, 17 kwietnia 2018

Niemiecka gospodarka rozpędzona


Na podstawie ankiety, w której udział wzięli przedstawiciele 24 tys. firm, Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa (DIHK) obliczyła, że w dalszej perspektywie czasowej nieobsadzonych pozostanie 1,6 mln etatów.
On miał taki rytuał, że od momentu, kiedy się wyprowadziłam z domu, miałam wtedy 20 lat, niemalże do ostatnich tygodni, czyli przez ponad 30 lat, codziennie, koło dwudziestej, do mnie dzwonił. Zapytać, co u mnie słychać.

Coraz więcej ludzi żyje we własnych bańkach informacyjnych

.....problem polega na tym, że nie mamy  kontroli 
nie tyle nad tym, co trafia do naszej bańki informacyjnej,
 ale nad tym, 
co nigdy się w niej nie znajdzie.

Zwolennicy teorii spiskowych wierzą we wszystkie spiski, nie weryfikują informacji, tylko kolportują je dalej. Większość użytkowników jest zamknięta w „homogenicznych i spolaryzowanych klastrach”

im mocniej przedyskutowujemy swoje opinie w grupie podobnie myślących, 
tym bardziej nasze idee stają się radykalne. 
Im bardziej się z kimś zgadzamy, tym mamy mniejsze wątpliwości.

Cellary na pytanie: „Dlaczego chronić prywatność?” odpowiada wprost: „Ponieważ utrata prywatności czyni człowieka podatnym na manipulację i dyskryminację”.

Christopher Steiner napisał książkę o tym, że algorytmy wkrótce przejmą władzę .....do czego to wszystko nas zaprowadzi: 
– Jesteśmy w połowie drogi do świata, w którym algorytmy kierują niemal wszystkim. I 
w miarę jak będzie wzrastała ich siła, wokół nich będzie koncentrowało się bogactwo. 
Jeśli nie jesteś częścią klasy związanej z nimi, czeka ciebie walka o przeżycie. 

wygląda to tak:

 mamy dziesięć panien i dziesięciu kawalerów na wydaniu. Każdy mężczyzna oświadcza się najbardziej pożądanej kobiecie. Kobiety odpowiadają najbardziej pożądanemu adoratorowi, że za niego wyjdą, a pozostałym odmawiają. Mężczyźni, którym odmówiono, usuwają odmawiające kobiety z listy preferencji. Czynność się powtarza, dopóki każdy nie znajdzie swojego partnera.
W Danii ten algorytm dopasowuje dzieci do przedszkoli. Na Węgrzech kieruje uczniów do szkół. W Nowym Jorku za jego pomocą wysyła się rabbich do synagog. A w Chinach, Niemczech i Hiszpanii wpływa na losy studentów idących na uczelnie wyższe. W Wielkiej Brytanii wykorzystuje się go zaś przy poszukiwaniu dawców narządów.

Każdy kawaler i panna na wydaniu mają swój ranking płci przeciwnej i trzeba ich tak połączyć w pary małżeńskie, żeby w żadnym małżeństwie nie doszło do zdrady.

 Okazuje się, że bez względu na ranking indywidualnych preferencji, zawsze istnieje szczęśliwe rozwiązanie. Shapley z Davidem Galem stworzył wydajny algorytm, który to zadanie rozwiązuje.

Jeśli mamy komórkę z systemem Android, zna

Google zbiera pełno informacji o nas. Jeśli mamy komórkę z systemem Android, zna nasze codzienne zwyczaje – o której godzinie się budzimy, jak wygląda nasz ruch w mieście, do kogo dzwonimy i co mówimy. Widzi, co wypisujemy w okienku wyszukiwarki, co nas interesuje, co kupujemy w sieci i co w niej oglądamy. Przegląda nawet nasze maile w poszukiwaniu słów kluczowych, które pozwalają im na dostosowanie reklam do naszych potrzeb. Z tych wszystkich informacji wyciąga wiedzę, jakie będą nasze następne posunięcia – co polubimy, dokąd pojedziemy, co kupimy. Google uważa, że informacja to jest dobro najwyższe i należy do niej podchodzić z przemysłową precyzją.

Piękne , budujące

Nie jesteśmy politykami na wysokich stanowiskach. Nie jesteśmy celebrytami. Jesteśmy zwykłymi ludźmi, którzy zdecydowali się zawalczyć o coś ważnego. Była nas garstka. I udało nam się stworzyć traktat o rozbrojeniu jądrowym. A przecież usiłowały nas zatrzymać największe mocarstwa.

czy wyście wszyscy poszaleli?

  Drogą do bezpieczeństwa i pokoju jest dobra opieka medyczna, dobra edukacja, stabilna gospodarka, inwestowanie w rozwój demokracji, w prawa kobiet. Broń nuklearna chroni jedynie ludzi u władzy. To nie bunkry Pentagonu czy Biały Dom zostaną zniszczone w ataku nuklearnym, lecz zwykli ludzie.

Ratunek dla budżetu USA legalizacja łagodnego narkotyku

gdyby marihuana była legalna na poziomie wszystkich stanów, wpompowałaby $130 miliardów do amerykańskiego budżetu przed 2020. Autorzy raportu oceniają, że nowy przemysł stworzy w najbliższym czasie więcej miejsc pracy niż praca w produkcji…. czegokolwiek innego

Amerykańska hegemonia na Bliskim Wschodzie ma katastrofalne skutki

 – wśród nich masowe przepływy migrantów i uchodźców. Zadaniem Europy było dać jej znacznie bardziej stanowczy odpór na forum ONZ. -J, Sachs
Najbardziej znaczący moment przesłuchania nastąpił wraz z pytaniem senatora ze stanu Illinois Richarda Turbina, czy Zuckerberg mógłby się swobodnie podzielić ze słuchaczami nazwą hotelu, w którym śpi, i nazwiskami osób, z którymi pisał w tym tygodniu wiadomości. To właśnie takie dane zbiera i wykorzystuje prowadzony przez niego portal. 

badania korelacji inteligencji i wykształcenia z racjonalnymi ocenami faktów umieszczonych w kontekście ideologicznym lub politycznym.

Wpadły mi w oko  badania korelacji  
inteligencji i wykształcenia z.....  racjonalnymi ocenami faktów umieszczonych w kontekście ideologicznym lub politycznym.
Wynik ku mojej naiwności, zaskoczył. - Nie ma korelacji!
(Okazuje się, że  bywają osobnicy bardzo inteligentni i bardzo wykształceni, którzy nie posiadają  daru ciekawości) 
Natomiast, 
-zachodzi silna korelacja badanych obdarzonych darem ciekawości i 
racjonalnym ocenianiem przez nich 
faktów umieszczonych w kontekście ideologicznym lub politycznym.
(Przy braku ciekawości nie dochodziłoby do odkryć naukowych)
Wniosek: mówiłem, że pojęcie inteligencji  nie powinno być stosowane poza  obszarem  biologii.
Nie ma powodów aby u algorytmów samo uczących się wyewoluowała  ciekawość, którą daje się  zaobserwować już u zwierząt.

Ci ciekawscy wręcz przeciwnie -

Osoby o niskim stopniu naukowej ciekawości - niezależnie od swojej orientacji politycznej - wskazywały jako najciekawsze wiadomości, które zgadzały się z ich poglądami (tj. działał efekt potwierdzenia). Ci ciekawscy wręcz przeciwnie - sięgali po takie, które mogły rzucić nowe światło na ich opinie.

Ludzi o dużej wiedzy i logicznych do bólu, którzy jednak nie szukają nowych informacji dla czystej frajdy.

 Ograniczają się tylko do śledzenia tego, co jest dla nich konieczne, np. potrzebne w pracy. I na odwrót - wielu słabo wykształconych, a czasem wręcz niepiśmiennych, jest obdarzonych pasją odkrywania i dowiadywania się nowych rzeczy o świecie.

Jak najbardziej.

Czy można być człowiekiem inteligentnym i wykształconym, a jednocześnie pozbawionym ciekawości? Jak najbardziej.

algorytmy Facebooka czy Google’a usłużnie podsuwają fakty i argumentacje, które pasują do naszych poglądów i zainteresowań.

 Śledzimy podobnie myślących ludzi, rozmawiamy z podobnymi sobie, stale się upewniając, że wszyscy myślą tak jak my i zgadzają się z tym, co my.

Duża wiedza i sprawność intelektualna okazują się najlepszą glebą do... hodowania uprzedzeń.

Okazało się, że poziom ogólnej wiedzy nie tylko nie pomagał w zmniejszaniu rozbieżności, ale wręcz drastycznie je pogłębiał.
Opinie przedstawicieli przeciwnych obozów - Republikanów i Demokratów - stawały się tym bardziej skrajne, im wyższe mieli wykształcenie. Intelektualiści najszybciej ulegali równaniu politycznemu do opinii panującej w ich grupie.

czwartek, 12 kwietnia 2018

Profesor Gorzelak ....nie mogę

„Tego wysokiego odznaczenia państwowego nie mogę od Pana przyjąć. Sprawując najwyższy urząd w państwie, wielokrotnie złamał Pan Konstytucję RP, przyczyniając się do powstania i pogłębiania chaosu prawnego i politycznego w naszym kraju oraz radykalnie osłabiając dotychczas wysoką, zasłużoną pozycję Polski w świecie.
Przyjmując to odznaczenie przez Pana mi przyznane, wyraziłbym aprobatę dla sposobu, w jaki sprawuje Pan swoją funkcję – czego uczynić nie mogę – i uznałbym, że jest Pan godzien nagradzania obywateli Rzeczypospolitej Polskiej za ich działalność na rzecz dobra Ojczyzny, czego także uznać nie mogę”

środa, 11 kwietnia 2018

TKM

Pis-myślenie w kategoriach TKM niesie nie tylko szkody polityczne ale przede wszystkim mentalne.
I nie przypadkowo PIS ma tyle wspólnego z kibolami, dla których ichni klub to pany , a konkurencja dziady.  Bo w sporcie zawsze jest jeden zwycięzca
i jeden pokonany. To są gry o sumie zerowej.
Stosunki społeczne nie musza jednak opierać się na  zasadzie: "zwycięzca bierze wszystko".
Gatunek -ludzie -rozwijał się zarówno po przez konkurencje jak po przez współprace i te najciekawsze, milowe, osiągnięcia miał właśnie dla tego,że 
ludzie w potrafią współpracować dla osiągnięcia wspólnego celu.
-Banały .  Tak ale warte przypomnienia, właśnie wtedy, gdy zagnieździ się w umysłach TKM
Gdy rozbitkowie znajdą się w szalupie,  przetrwanie będzie zależeć od współpracy i przestrzegania zasad.
Ida demokracji to idea win -win . 
A w kapitalizmie bywa rożnie, wtedy gdy spotyka silnych graczy 
wtedy jest to win-win  -gdy słabych, to ich rozjeżdża bierze wszystko TKM.  


Dopóki nie zostanie zaprojektowany  algorytm   o podobnym imperatywie jak ten, który tworzy napęd ewolucji biologicznej dopóty  będziemy mogli bez obaw korzystać z dobrodziejstw AI  .
Ale
 Musk ma racje gdy  ostrzega przed głupotą ludzi, która nie zna granic.

. Polska milczy

Europa zniecierpliwiona Facebookiem. Siedem państw wszczęło własne kontrole. Polska milczy

A Facebook, czyli prywatne przedsiębiorstwo, wciąż ma dane – także te oparte na psychometrii – ponad 2 mld ludzi.

 Nixa firma zdymisjonowała, brytyjskie władze zapowiadają kontrole w Cambridge Analytica. Kogan wydaje się spalony w środowisku naukowym. Trump jak zawsze ma krytykę gdzieś, bo przecież polityka to biznes, w którym on okazał się sprytniejszy.
A Facebook, czyli prywatne przedsiębiorstwo, wciąż ma dane – także te oparte na psychometrii – ponad 2 mld ludzi. Może zacznie je lepiej chronić przed biznesmenami i politykami w przebraniu naukowców, ale wciąż będzie je miał.

pozycja portalu Zuckerberga. Niewinnego serwisu wymiany plotek, opinii i opowieści z wakacji,

 który przez kilkanaście lat, praktycznie niekontrolowany – bo mało kto rozumiał konsekwencje splotu globalnej sieci społecznościowej z błyskawicznym rozwojem gromadzenia i analizy danych – rozrósł się do ogromnych rozmiarów. – Średnio spędzamy na FB aż cztery godzinny dziennie. Są regiony świata, gdzie Facebook praktycznie równa się internet – mówi Wierciński.

serwis Zuckerberga sam czerpał spore dochody z reklam wyborczych wykupywanych w serwisie,

a targetowanych na podstawie psychometrii. Mało tego, jeszcze je wspierał – bo algorytm Facebooka promuje treści wyraziste i budzące emocje. A rzecz jasna to, co wychodziło od Trumpa, Republikanów i sponsorów alt-prawicy miało znacznie większe przebicie niż reklamy i treści merytorycznej, ale umiarkowanej i zwyczajnie nudnej Hillary Clinton.
– Nix bez mrugnięcia okiem mówi o „infekowaniu” treści do internetu. Oferował dziennikarzowi udającemu przedstawiciela możnego egzotycznego zleceniodawcy, że na zamówienie wyprodukuje strony, treści i linki skrojone pod konkretnych użytkowników. I przyznawał, że jego firma zajmuje się też klasycznym czarnym piarem. Zdradził, że niejednokrotnie, by pogrążyć polityka, wysyłano do niego Ukrainki; dziewczyny prowokowały dwuznaczne sytuacje, które skrupulatnie dokumentowano. Tak wpływano na wyniki różnych wyborów i metoda zawsze dawała „świetne wyniki”.

złowiono dane blisko 50 milionów osób. Baza badawcza, jakiej nigdy wcześniej nie było.

Do ludzi bojących się napływu migrantów można mówić o murze i pokazywać im kontekstowe wiadomości. Do zwolenników prawa do posiadania broni – kierować komunikaty o tym, jak Trump popiera ten przywilej. Do przeciwników establishmentu – mówić prostym, swojskim językiem. Dla każdego coś miłego – czyli tak jak działał w kampanii Trump. Słuchając go z boku, trudno było dociec, co naprawdę myśli, wyłowić prawidłowość. I właśnie o to chodziło – spójny przekaz nie miał znaczenia, kluczem było trafienie do pojedynczych ludzi pojedynczymi komunikatami.

algorytm był dziełem nie Kogana, tylko zespołu dr. Michała Kosińskiego

, absolwenta Uniwersytetu Warszawskiego i wykładowcy Uniwersytetu Stanforda, oraz dr. Davida Stillwella, szefa Centrum Psychometrii tej prestiżowej uczelni.
Już w 2012 roku opracowali oni aplikację MyPersonality. Opierała się na modelu tzw. wielkiej piątki, zwanym też modelem OCEAN. To znany od dawna w psychologii model osobowości obejmujący pięć czynników: neurotyczność, ekstrawersję, otwartość na doświadczenie, ugodowość i sumienność.

Jak działała Cambridge Analytica

? Oficjalnie sięgała tylko po dane legalnie nabyte – od firm wykonujących ratingi konsumenckie dla instytucji pożyczkowych; w USA to potężni brokerzy informacji o konsumentach. Dołożyła do tego dane z list wyborców, informacje z ubezpieczeń medycznych, nawet dane prenumeratorów różnych pism. Danych z Facebooka miało tam być – podobno – niewiele.
Perpetuum mobile: biznesmeni pomagają politykom wygrywać wybory, manipulując nami na Facebooku za pomocą skradzionych danych, Facebook sprzedaje politykom reklamy oparte na tych danych, nasze emocje rosną i sprzedają więcej reklam. Kto zamyka profil na Fejsie - kciuk w górę

Zupa z ziołami z łąki smakowała?

- I to jak! Drugi gar musieliśmy zrobić! Podobne szkolenia z dzikiej kuchni organizuję co miesiąc w Ostromecku. Zawsze przychodzi po 20, 30 osób. Botanika akademicka dla większości ludzi jest poza sferą zainteresowań, a kulinarna okazała się hitem.

Entuzjazm

Podagrycznik? Co to takiego?

- Rewelacyjna roślina, uprawiana od wieków przez mnichów przy klasztorach. Wyciąg z niej czy napary pomagają przy podagrze. Wypłukuje szczawian, odpowiedzialny za zapalenie stawów. Rośnie jak burza, bardzo wcześnie wychodzi spod śniegu, smakuje jak młoda marchewka. Dlatego mnisi, w przypływie łaski, na przednówku, gdy był prawdziwy głód, wpuszczali ludzi do ogrodu i pozwalali ścinać. Młody jest świetny, ale jakby ktoś go teraz zebrał - nie będzie smaczny, ale gorzkawy.

Nadrzędnym celem roślin jest przetrwanie- Krystyna Stepczyńska

Muszą wytworzyć potomstwo, przedłużyć gatunek. Rośliny są w stanie przetrwać w każdych warunkach, nawet skrajnych: wtedy błyskawicznie rosną, wytworzą choćby jedno nasionko. I giną. Im lepsze warunki, tym one są potężniejsze, długo i obficie kwitną.

- Na te jadalne rośliny z łąki, dzikie zioła, mówię "dzikusy". Ludzie się ich boją

. Bo ślimak po tym chodził, bo pies mógł nasikać, bo mogą być jakieś pasożyty. A ja się dziwię, dlaczego nie obawiają się bardziej idealnie okrągłego, wypolerowanego jabłka z marketu. 
Przecież sad, w którym urosło, musiał być naszprycowany chemią.
- Gdy prowadziliśmy koczowniczy tryb życia, znaliśmy ok. 2 tys. gatunków jadalnych roślin!
Gdy się osiedliliśmy, zaczęliśmy je uprawiać, zjadaliśmy już tylko to, co rosło na naszym polu, ewentualnie to, co znajdowało się w zasięgu jednego dnia podróży. A gdy przyszła cywilizacja, jeszcze bardziej zawęziła się znajomość dobrodziejstw natury. Dziś znamy to, co rzucą nam markety.

wtorek, 10 kwietnia 2018

Na własne życzenie

ogif i jemu podobni "wszechpolacy", którzy nie widza dalej niż czubek swojego nosa, nie wiedzą, że Niemcy co by nie mówili , wrócą  do swej  najważniejszej idei stworzenia imperium niemiecko-rosyjskiego.  W którym Rosja byłaby  dla nich naturalnym terenem  mocarstwowej ekspansji.
Możliwe, że to Rosja , a nie Europa- jeśli w Europie się nie da- stanie się dla nich ostateczna przystanią i celem.Wówczas polska anty rosyjskość i anty niemieckość zamieni się w bąbelki. Tak to zwykle kończy się brak politycznej mądrości. Okazja pod tytułem Europa -jaką przegapiamy i okazja jaką moglibyśmy mieć jako most miedzy  N-R, skończy się zakleszczeniem i 
zdaniem na łaskę-niełaskę naszych- teraz na własne życzenie - wrogów.

Mówiąc superinteligencja wykazujesz brak zrozumienia czym w istocie jest inteligencja



Zdumiał mnie fakt, że  próbując zrobić autonomiczny samochód nie zastosowano AI tylko sztywny algorytm.
Także dotychczas projektowane domy  jako inteligentne, działają w oparciu o sztywne algorytmy, a nie w oparciu o samo uczącą się AI.
Gdy wchodzę do domu i zapala się światło, to mam poczucie jakbym  zetknął się z inteligencją. Błąd, to nie inteligencja ale algorytm, niezdolny do nauki.
Intuicyjnie inteligentne jest dla nas działanie, które wchodzi w interakcje z nami bez naszego w tym udziału.
Tymczasem nie bardzo bez naszego udziału, bo niczym się w istocie nie różni przekręcenie kluczyka w samochodzie i następujący po tym warkot silnika od wtargnięcia w zakres działania fotokomórki, która zapala światło na klatce schodowej.
I to jest pierwsze nieporozumienie mówiąc delikatnie.
Trzeba się zdecydować o czym mówimy, bo różnica poważna.
                                              .----.
- Zwierzęta, a nawet niezdolne do przemieszczania się drzewa  wykazują nieraz lepszą inteligencje od naszej.
Kolibry o mniszych niż ptasie mózgach potrafią odróżniać wracając ponownie na łąkę kwiaty, z których  brały nektar od tych, które poprzednio pominęły.
Okazuje się, że zwierzęta lepiej od nas pamiętają, szybciej się uczą,
gdy nam potrzeba licznych powtórzeń one potrafią nauczyć się i zapamiętać od jednego razu. 
                                                 .-----.

-Nie jest uprawnione  traktowanie inteligencji jako autonomicznego bytu, zdolnego samoistnie rozwijać się osiągając coraz wyższy i wyższy  poziom.....  Jako próby zastosowania pojęcia ewolucji biologicznej w sposób, który zaprzecza temu czym jest ewolucja biologiczna.
Kamieniowi, a nawet skomplikowanemu urządzeniu mechanicznemu, czy elektronicznemu, który ulega rozpadowi obojętne jest czy ulegając destrukcji  ulega degradacji.
-Każdemu najbardziej pierwotnemu bytowi biologicznemu 
nie jest - jak najbardziej obojętnym.
A to oznacza, że biologia  poczynając od jej najprymitywniejszych form - to ewolucyjny samo uczący się byt,
którego celem jest zachowanie istnienia w stale zagrażającym mu zmieniającym się środowisku.
Inteligencja na poziomie gatunkowym jest tym co ma zapewnić
jednostkom biologicznym przetrwanie.
Inteligencja jest wytwarzana wyłącznie na te potrzeby przystosowania jednostek biologicznych do zmieniających się środowisk po to aby pozwolić im  się do nich dostosować, co oznacza przedłużenie ich istnienia.
Z powyższego uwidacznia się, że mówienie o inteligencji w oderwaniu od jej biologicznej ewolucyjnej potrzeby  jest błędne.



Szwedzki socjalizm w 1881 roku

August Palme, ojciec szwedzkiej socjaldemokracji. Mówi się o nim, że w 1881 wygłosił pierwsze publiczne przemówienie za socjalizmem i cały kraj poszedł za jego głosem. Napisałam o nim książkę. Ten pomnik mnie też wzrusza, bo ja wiem, co on mówi na tym przemówieniu: damy kobietom prawa wyborcze, damy prawa klasie robotniczej, wprowadzimy darmową edukację, darmowe szkoły...

Bieda w Szwecji? nie ma w nas żadnej nostalgii za latami 50

. Przede wszystkim to były czasy biedy, niewyobrażalnej dla dzisiejszych młodych Szwedów.

Rozgłośnia o. Rydzyka w dół ale "Gość Niedzielny" numer jeden wśród tygodników

w ubiegłym roku średnia oglądalność minutowa TV Trwam wynosiła 33,4 tys. widzów, o 13,9 tys. mniej niż rok wcześniej, co oznacza spadek o 29,4 proc. Z kolei udział stacji w rynku oglądalności zmalał o 0,21 pkt proc. do 0,52 proc.

Nie każdy się z tym zgodzi

ALEXANDER: Bo każda zbrodnia jest aktem porażki społeczeństwa jako całości. To nie jest tylko kwestia jednej złej jednostki, to kwestia całego systemu, który gdzieś zawiódł, coś przeoczył, czemuś nie zapobiegł.

ALEXANDRA: Byliśmy krajem socjaldemokratycznej równości przez wiele lat, ale już nie jesteśmy. Szwecja się zmienia, tak jak cała Europa. Mamy za sobą kilka dekad prywatyzacji i komercjalizacji.

ALEXANDER: Nie ma już dawnej równości,
 znów się staliśmy społeczeństwem klasowym. Pod tym względem aż tak dużo nas teraz nie odróżnia od Wielkiej Brytanii.
 W 2014 roku – kiedy partia rządząca zdobyła większość 2/3 dzięki mniejszej liczbie głosów niż w przegranych wyborach w roku 2006 – kandydaci Orbána otrzymali nominacje w 96 ze 106 okręgów wyborczych, ale tylko w 26 zdobyli większość. W pozostałych 70 dostali mniej głosów niż wzięci razem najważniejsi kandydaci opozycji.
Co czwarty nastolatek otrzymuje wiadomości, zdjęcia czy filmiki o treści erotycznej. Co siódmy je wysyła. Mniej więcej co dziesiąty albo przesłał dalej tego typu wiadomość bez zgody jej autora, albo padł ofiarą przesłania takiej wiadomości.

Algorytmy dyskryminują

amerykański system służący do oceny recydywy potencjalnych skazanych inaczej oceniał Afroamerykanów od białych. Brytyjska szkoła medyczna St. George’s, automatyzując rekrutację studentów, dyskryminowała kobiety i osoby spoza Europy. W Polskim systemie profilowania osób bezrobotnych kobiety, zwłaszcza te wychowujące samotnie dzieci, były gorzej oceniane, co wpływało na ich dostęp do pomocy ze strony państwa.

proceder gromadzenia, analizowania i przetwarzania danych dla zysku

Kapitalizm nadzoru (ang.surveillance capitalism) to termin wymyślony przez prof. Shoshanę Zuboff z Harwardu. Rozumie ona przez niego zakrojony na szeroką skalę proceder gromadzenia, analizowania i przetwarzania danych dla zysku. W grę wchodzi korzystanie z dużych zbiorów danych (ang. big data), które opisują życie milionów ludzi, pozwalając na ich identyfikację, tworzenie korelacji i wzorów zachowań, a w konsekwencji ich przewidywanie.

Konsekwencją modeli biznesowych opartych na big data jest więc handel naszym życiem, sieciami kontaktów, naszymi przyzwyczajeniami i działaniami. Rzadko kiedy jednak jesteśmy podmiotem w tej transakcji – najczęściej nie jesteśmy nawet świadomi jej przebiegu i istnienia. " Jędrzej Niklas.

Algorytmy – czyli napędzane danymi modele informatyczne – coraz częściej podejmują za ludzi kluczowe decyzje o zatrudnieniu, finansach czy zdrowiu, a także o naszej zdolności kredytowej czy szansach na... lepszą resocjalizację po wyjściu z więzienia