Idee neoliberalne funkcjonowały na marginesie
przez dwadzieścia lat.
-Została wykonana olbrzymia praca
zanim nastąpiła rewolucja neoliberalna w myśleniu,
aby opanować umysły -na kolejne "dwadzieścia".
-Pisząc list Sierakowski nie docenił tego co robi Krytyka!
Jeszcze w latach sześćdziesiątych,w USA, była segregacja rasowa;
-palenie rzucamy coraz częściej,
mimo wpływowego, bogatego, lobby tytoniowego.
Popatrzmy na to co się dzieje z umysłami ludzi
globalnego już świata.
Porównajmy: to co teraz i to co -dziesięć lat temu.
Różnica jest kardynalna.
Zmiana nadejdzie. Musi nadejść!
i to szybciej niż nam się zdaje.
Teraz, -rozprzestrzenianie się idei może przebiegać
z szybkością zapalonego lontu.
Potężne interesy,
-wymykająca się im rzeczywistość,
- i przełamująca się -nowa myśl.
Tektonika socjalna i ekologiczna
będą coraz mocniej dawać o sobie znać
-to pobudzi myślenie,
Świadomość zagrożenia wspólnego losu
może w tym pomóc;
pytanie - ile, (jak silnych), wstrząsów
potrzeba, aby świadomość zamienić w działanie.
w końcu rzeczywistość będzie taką jaką sobie wymyślimy
-świadomi rosnących zagrożeń.
Rozpoczął się wyścig między zagrożeniami
i potęgą wyobraźni,
rozpiętej między olbrzymimi możliwościami
i porównywalnymi zagrożeniami.
Jak pożeglujemy
między między Scyllą nieuświadomionego
i Charybdą zagrożonego.
Jedno jest pewne
kończy się spektakl w Kryształowym Pałacu.
...................................a rzeczywistość będzie taka jaką sobie wymyślimy
Kiedyś lewacy mówili prościej - trzeba zmienić system. No i z tym przynajmniej można było podyskutować, a tak to czytam, czytam i ni w ząb nie rozumiem o-co-kaman!
OdpowiedzUsuńJak pożeglujemy
między między Scyllą nieuświadomionego
i Charybdą zagrożonego.
Jedno jest pewne
kończy się spektakl w kryształowym pałacu.
Czy to jakaś poezja?
To nie poezja ale nawiązanie do ważnego współczesnego filozofa.
OdpowiedzUsuń- Co do pierwszego, no cóż nie ma łatwo!
Kiedyś powstał tekścik, który parodiował pseudonaukowy styl. Nie pamiętam niestety autora. W każdym razie udał mu się ten pomysł. Napisał tekst przesycony definicjami, który był w rzeczywistości bełkotem pozbawionym treści. Taki żart.
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem można nawet wyciągnąć tu dalej idące wnioski. Pisma wolnorynkowców są pisane przystępnym językiem. Myślę, że to odpowiada przejrzystemu myśleniu autorów. A kiedy nie myśli się logicznie ucieka się w definicje.
Tekst jest prościutki i nie powinien jako taki sprawiać trudności, nawet Tobie.
OdpowiedzUsuńNie nazwałbym powyższego tekstu naukowym.
Nawołuje w nim "lewaków" do pójścia w ślady drogich Ci ideologicznych, neoliberalnych "wolnorynkowców".
-Jest to, raczej, wizjonerstwo -oparte na mocnych podstawach naukowych, mimo że, nie jest to na pewno wywód naukowy.
Pomimo,że przebywasz tu dość długo nie załapałeś głównej myśli tego bloga, że współczesny świat dość skomplikowany. I jeśli ktoś możne zrobić coś bardzo niedobrego temu światu -to ci, których nazywasz wolnorynkowcami sprowadzając jego złożoność do prostej konstrukcji cepa.
Chyba powinieneś przerzucić się na pisanie na jakimś blogu dziennika "Fakt", albo przynajmniej więcej korzystać z wyszukiwarki.
-A używanie pojęć źle zdefiniowanych w nauce
OdpowiedzUsuń-to nawet nie bzdura, to humor z zeszytów szkolnych.
Nie no, chętnie bym pogadał na jakiś temat, ale irytują mnie mętne teksty, połączone z powierzchownym traktowaniem tematów. Próbuje się dokopać do jakiegoś konkretu-jakieś myśli wśród etykietek (na czele z neoliberalizmem) i sloganów (rzekomo wolnorynowcy uważają, że świat jest zbudowany podobnie jak cep).
OdpowiedzUsuń